O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Utrzymany wyrok za zrzucenia napastnika z mostu do rzeki w Olsztynie

Sąd Apelacyjny w Białymstoku oddalił apelacje obu stron i utrzymał w czwartek karę więzienia w zawieszeniu w sprawie zrzucenia z mostu św. Jana w Olsztynie do rzeki Łyny mężczyzny, który zaczepiał tam ludzi. Uznał, że działania oskarżonego nie można uznać za usiłowanie zabójstwa.

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Zajmujący się sprawą w pierwszej instancji Sąd Okręgowy w Olsztynie przyjął kwalifikację prawną spowodowania poważnego uszczerbku na zdrowiu i – stosując nadzwyczajne złagodzenie kary – nieprawomocnie skazał oskarżonego na rok więzienia w zawieszeniu. Miał on też zapłacić 20 tys. zł grzywny. Sąd odwoławczy cały ten wyrok utrzymał w mocy. Jest on już prawomocny.

Decydując o nadzwyczajnym złagodzeniu kary olsztyński sąd wziął pod uwagę zachowanie pokrzywdzonego. Uwzględnił też fakt, że między sprawcą i ofiarą doszło do pojednania. Strony zawarły po mediacji ugodę. Uwzględnił też to, że oskarżony nie był dotąd karany.

Proces dotyczył zdarzenia z sierpnia 2023 r., o którym było głośno ze względu na publikację w sieci nagrań nakręconych przez osoby postronne. Mężczyzna, który ma w tej sprawie status pokrzywdzonego, przechodząc przez most św. Jana na olsztyńskiej starówce, zachowywał się agresywnie i prowokował przechodniów. Był pijany.

Więcej

Służby podczas prac w pociągu, fot. PAP/EPA/TAYFUN SALCI
Służby podczas prac w pociągu, fot. PAP/EPA/TAYFUN SALCI

Nożownik zaatakował w pociągu do Londynu. Policja przekazała nowe informacje [WIDEO]

W pewnym momencie zaatakował oskarżonego. Ten, po zadaniu mu kilku ciosów, doprowadził go – jak określiła to prokuratura – do stanu bezwładności, nieprzytomnego chwycił za ubranie i przerzucił przez barierkę mostu z wysokości ok. siedmiu metrów do wody. Głębokość Łyny w tym miejscu wynosiła 60-80 cm, a dno pokryte jest kamieniami i kawałkami betonu.

Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ oskarżyła sprawcę o usiłowanie zabójstwa. Uznała, że oskarżony – zrzucając napastnika z mostu do rzeki, w takim miejscu i z takiej wysokości – przewidywał możliwość pozbawienia go życia i godził się na to.

Pokrzywdzony doznał m.in. stłuczeń głowy i drobnych ran na rękach. W ocenie prokuratury nie odniósł obrażeń zagrażających życiu, bo uderzył całą powierzchnią ciała o taflę wody, co zamortyzowało upadek.

Przed sądem okręgowym oskarżony nie przyznał się do usiłowania zabójstwa. Prokuratura chciała ośmiu lat więzienia, obrona uznania, że była to obrona konieczna, a nawet jeśli oskarżony przekroczył jej granice, to ze strachu lub pod wpływem silnego wzburzenia. Wnioskowała o odstąpienie od wymierzenia kary. W apelacjach obie strony powtórzyły swoje wnioski.

Więcej

fot. KPP w Chełmnie
fot. KPP w Chełmnie

Celowo potrącił autem pięć osób. Policja prosi świadków o kontakt

Sąd Apelacyjny w Białymstoku w czwartek rozpoznał te apelacje, ale wyrok utrzymał w mocy. Ocenił, że - biorąc pod uwagę okoliczności zdarzenia - w żaden sposób nie da się przyjąć, że oskarżony miał zamiar spowodowania śmierci.

Uzasadniając wyrok sędzia Janusz Sulima przyznał, że często zdarzają się zabójstwa z błahego powodu, lub wręcz bez powodu, a zamiar sprawcy powstaje pod wpływem chwili. Ale - jak podkreślał - w okolicznościach tej sprawy, biorąc pod uwagę tło całego zajścia, nie sposób jest ustalić, by oskarżony przewidywał taki skutek i „godził się na śmierć”.

Sędzia zwracał uwagę, że nawet mieszkańcy Olsztyna (oskarżony nim nie jest) nie wiedzą dokładnie jakie jest dno rzeki, czy Łyna jest w tym miejscu kamienista, czy może podłożem są rośliny. - Gdyby powstał u oskarżonego zamiar zabójstwa, to przecież mógłby oskarżonego zrzucić nie na środek rzeki, ale na brzeg, gdzie był beton. Sąd zdaje sobie sprawę, że ta granica między godzeniem się a nie godzeniem się (na śmierć) jest cienka, ale jeśli są jakiekolwiek wątpliwości, należy je rozstrzygać na korzyść oskarżonego - powiedział.

Więcej

Policja (zdj. ilustracyjne). Fot. PAP/ Darek Delmanowicz
Policja (zdj. ilustracyjne). Fot. PAP/ Darek Delmanowicz

Protest po ataku obcokrajowca na 24-latkę. Kobieta walczy o życie w szpitalu

Sąd odwoławczy przywoływał też opinię biegłego, który ocenił, iż mężczyźnie zrzuconemu z mostu nie groziła śmierć wskutek tego upadku, ale ciężkie obrażenia - i taką kwalifikację prawną przyjął sąd.

Sędzia Sulima mówił też, że w sprawie można byłoby rozważać, czy kara nie jest jednak rażąco łagodna. Ale zwracał uwagę, że apelacja prokuratury była tak skonstruowana, iż sąd odwoławczy nie mógł - utrzymując kwalifikację prawną przyjętą przez pierwszą instancję - surowszej kary wymierzyć, nie było bowiem w apelacji mowy o rażącej niewspółmierności (łagodności) kary.(PAP)

rof/ mark/ lm/ ep/

Zobacz także

  • Oskarżony Adam Z. Fot.  PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Oskarżony Adam Z. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Minęło ponad 10 lat od śmierci Ewy Tylman. Sprawa Adama Z. znów na sądowej wokandzie

  • Ekrem Imamoglu. Fot. PAP/EPA/ERDEM SAHIN
    Ekrem Imamoglu. Fot. PAP/EPA/ERDEM SAHIN

    Rusza proces głównego rywala Erdogana. Grozi mu ponad 2 tysiące lat więzienia

  • Paweł K. na sali sądowej. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
    Paweł K. na sali sądowej. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk

    Adwokat od „trumien na kółkach” skazany na rok i sześć miesięcy

  •  Jeden z oskarżonych Krzysztof P. w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Fot. PAP/Art Service
    Jeden z oskarżonych Krzysztof P. w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Fot. PAP/Art Service

    Śmierć Izabeli z Pszczyny. Ogłoszono prawomocny wyrok [WIDEO]

Serwisy ogólnodostępne PAP