Niemal 1000 osób uczestniczyło w pielgrzymce do sanktuarium w Gietrzwałdzie
Prawie 1000 osób uczestniczyło w pielgrzymce do sanktuarium w Gietrzwałdzie na Warmii. Były to grupy z Francji, Niemiec, Rosji, Litwy, Łotwy, Brazylii i Polski. Wspólnie modlili się, śpiewali, tańczyli, odwiedzili też słynne błogosławione źródełko, o którym mówi się, że woda z niego pomaga zachować zdrowie.
"Dziś w Gietrzwałdzie jest bardzo radośnie, entuzjastycznie, ale pamiętamy też o wszystkich ofiarach zamachów i ataków. Z tą radością, ale i też z tymi intencjami modlitewnymi będziemy jechali na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa" - mówi współorganizator pielgrzymki do Gietrzwałdu, ks. Łukasz Kowalski
Pielgrzym z Francji, Philippe Paliard relacjonuje: "Idziemy 17 km z Austriakami, Brazylijczykami, Rosjanami, Niemcami. Jest naprawdę miło". Florian Vorisek z Austrii dodaje: "Jeszcze 80 lat temu zabijaliśmy się, a dziś jesteśmy tu, żeby wspólnie się cieszyć, modlić i kochać Boga. Chcemy budować nową Europę z pomocą Boga".
Warmińska wioska Gietrzwałd to jedyne w Polsce i jedno z 12 na świecie (obok Gwadelupe, La Salette, Fatimy czy Lourdes) miejsc objawień maryjnych uznanych przez Kościół katolicki za autentyczne.
Gietrzwałdzkie objawienia rozpoczęły się 27 czerwca 1877 roku i trwały do 16 września 1877 roku. Głównymi wizjonerkami były 13-letnia Justyna Szafryńska oraz 12-letnia Barbara Samulowska. Matka Boże przemówiła do nich po polsku i prosiła o codzienne różańcowe modlitwy.
Wydarzeniami gietrzwałdzkimi interesował się ówczesny biskup Filip Krementz, który zażądał od proboszcza szczegółowego sprawozdania, a potem wydelegował do Gietrzwałdu kanoników kapituły katedralnej, aby obserwowali stan i zachowanie wizjonerek w trakcie objawień i sporządzili protokoły do zeznań. Mieli także gromadzić obserwacje pielgrzymów i duchownych. Doniesienia delegatów biskupa potwierdziły, że w objawieniach nie ma mowy o oszustwie i kłamstwie, a dziewczęta zachowywały się normalnie.
8 września 1877 Matka Boża - według przekazów - na prośbę ówczesnego proboszcza pobłogosławiła wodę z miejscowego źródełka. Pijący ją pielgrzymi znajdują ulgę w cierpieniu i odzyskują siły, odnotowano także liczne uzdrowienia. (PAP)
mow/