NYT: Ojciec domniemanego zamachowca zgłosił go władzom jako terrorystę

2016-09-20 22:18 aktualizacja: 2018-09-27, 02:08
epaselect epa05545420 New York City Police Emergency Services units are deployed on 27th Street and 7th Avenue where police found a second explosive device in the borough of Manhattan in New York, USA, early 18 September 2016. At least 29 people were injured by an earlier explosion which is under investigation. EPA/JASON SZENES  Fot. PAP/EPA
epaselect epa05545420 New York City Police Emergency Services units are deployed on 27th Street and 7th Avenue where police found a second explosive device in the borough of Manhattan in New York, USA, early 18 September 2016. At least 29 people were injured by an earlier explosion which is under investigation. EPA/JASON SZENES Fot. PAP/EPA
Ojciec podejrzanego o dokonanie w ubiegły weekend zamachów bombowych w Nowym Jorku i stanie New Jersey obywatela USA pochodzenia afgańskiego zgłosił go dwa lata temu policji jako terrorystę - poinformował we wtorek dziennik "New York Times".

Powołując się na dwóch wyższych rangą przedstawicieli władz policyjnych gazeta podała, że ojciec Ahmada Khana Rahamiego powiedział w 2014 roku policji, gdy został on aresztowany w związku z domową awanturą i oskarżeniem o atak na brata z użyciem noża, iż jego syn jest terrorystą. Inny przedstawiciel władz ujawnił, że gdy Rahami został w poniedziałek schwytany, miał przy sobie notebook z wpisami sympatyzującymi ze sprawami dżihadystycznymi - pisze "New York Times".

28-letniego Rahamiego aresztowano w poniedziałek w Linden w stanie New Jersey po wymianie ognia z policją. Wezwał ją właściciel miejscowego baru, który zauważył, że śpiący na deszczu przed drzwiami jego zamkniętego lokalu brodaty mężczyzna odpowiada rysopisowi poszukiwanego sprawcy zamachów. W trakcie strzelaniny Rahami został ranny w nogę, natomiast jeden z policjantów został trafiony w kamizelkę kuloodporną, a drugiego niegroźnie raniły odłamki szkła.

Rahamiego podejrzewa się o spowodowanie eksplozji, w której w sobotę wieczorem w dzielnicy Manhattanu Chelsea rannych zostało 29 osób, a także wybuchu, jaki nastąpił wcześniej w sobotę w Seaside Park w New Jersey, gdzie jednak nie było ofiar w ludziach ani większych szkód. Władze nie wykluczają terrorystycznego podłoża tych czynów.

"Śledztwo jest nadal intensywnie prowadzone i dotyczy ono aktu terroru" - oświadczyła we wtorek prokurator generalna USA Loretta Lynch. Władze nie opublikowały żadnych informacji na temat ewentualnych motywów działania Rahamiego.

Wszystkie osoby ranne w sobotnim wybuchu na Manhattanie opuściły już szpitale. (PAP)

dmi/ mc/