Trzaskowski: zasługujemy na poważną debatę i ja taką debatę zorganizuję

2020-07-03 19:47 aktualizacja: 2020-07-03, 21:03
Łódź, 03.07.2020. Prezydent Warszawy, kandydat KO na urząd prezydenta RP Rafał Trzaskowski podczas spotkania z wyborcami. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Łódź, 03.07.2020. Prezydent Warszawy, kandydat KO na urząd prezydenta RP Rafał Trzaskowski podczas spotkania z wyborcami. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Dzisiaj wszyscy zasługujemy na poważną debatę i ja zorganizuję taką debatę, na której będzie można zadawać pytania od lewa do prawa - zadeklarował w piątek Rafał Trzaskowski. Dodał, że jeśli mównica obok niego będzie pusta, sam będzie odpowiadał na pytania wszystkich redakcji, bez "ustawki".

Kandydat KO na prezydenta był pytany na konferencji prasowej w Łodzi m.in. o to, czy zamierza złożyć - jeśli zostanie prezydentem - swój wniosek dotyczący związków jednopłciowych, jako, że starający się o reelekcję Andrzej Duda jasno zadeklarował, że ich nie poprze.

Kandydat KO odpowiedział, że ma wrażenie, iż prezydent Andrzej Duda walczy z nieistniejącymi problemami, a on sam już dawno jasno powiedział, że w jego programie są tylko i wyłącznie związki partnerskie.

"Nie ma mowy o adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, o czym mówił przez cały czas pan prezydent. Mówimy tylko o związkach partnerskich, więc ja bym radził panu prezydentowi, by się nie zajmował cały czas tematami zastępczymi" - podkreślił. Dodał, że Duda powinien rozmawiać z nim o tym, co jest naprawdę ważne dla Polek i Polaków, np. o ratowaniu miejsc pracy w czasie pandemii koronawirusa.

Dlatego też - mówił Trzaskowski - nie pójdzie na "kolejną ustawkę" do TVP. "Dziś trzeba rozmawiać o ratowaniu miejsc pracy. Ja słuchałem wczoraj pana prezydenta, znowu pan prezydent zajmował się w swoim przemówieniu dzieleniem Polek i Polaków, a dzisiaj my wszyscy zasługujemy na poważną debatę" - ocenił.

"Powiem więcej: ja taką debatę zorganizuję, na której będzie można zadawać pytania od lewa do prawa. I albo będzie pusta mównica obok mnie, albo sam będę odpowiadał na te pytania, bez +ustawki+, po prostu na pytania wszystkich redakcji. Dlatego, że ja mam nadzieję, że wreszcie będziemy mogli rozmawiać o przyszłości" - oświadczył Trzaskowski.

Podkreślił, że jego zdaniem Polakom "przydałaby się debata albo formie zupełnie otartej, albo w formule, w której trzy telewizje są w stanie się ze sobą porozumieć". "Cały czas się będę zwracał do prezydenta Andrzeja Dudy o umożliwienie Polkom i Polakom przeprowadzenia dokładnie takiej debaty" - powiedział.

Trzaskowski od kilku dni apeluje do Andrzeja Dudy, by wziął udział w debacie, która nie byłaby organizowana wyłącznie przez TVP. Jak zaznaczał, w debacie organizowanej przez telewizję publiczną już uczestniczył wraz z innymi kandydatami na prezydenta przed czerwcowymi wyborami. Jak ocenił, padały na niej głównie pytania o tematy zastępcze, nazywał wydarzenie "ustawką". 

Podczas piątkowych wystąpień kandydata KO obok mównicy Trzaskowskiego ustawiano pustą mównicę z nazwiskiem Andrzeja Dudy, która - jak zaznaczał Trzaskowski - ma przypominać o niechęci Dudy do otwartej debaty.

W czwartek wieczorem miała się odbyć debata współorganizowana przez telewizje: TVN i TVN24 oraz portale: Onet i Wirtualna Polska. W środę wieczorem redakcje poinformowały jednak, że debata się nie odbędzie z powodu odpowiedzi odmownej ze strony sztabu Dudy. Kilka dni temu gotowość organizacji debaty trzech stacji zgłosił Polsat (wraz z TVN i TVP); w czwartek podobną ofertę pozostałym dwóm nadawcom i sztabom kandydatów złożyły władze TVN, które proponowały, by debata odbyła się np. w Stoczni Gdańsk lub w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Kilka dni temu TVP wysłała do sztabów Dudy i Trzaskowskiego zaproszenie na debatę, która miałaby się odbyć 6 lipca w Końskich (woj. świętokrzyskie). Rzecznik sztabu prezydenta Adam Bielan zapowiedział, że Duda będzie w niej uczestniczył. Trzaskowski na pytanie o inicjatywę TVP zareagował w ten sposób: "dosyć ustawek, Polacy zasługują na poważną debatę".

W czwartek prezydent Duda w wywiadzie udzielonym Polsat News ocenił, że debata wyborcza powinna zostać urządzona wspólnie przez trzy największe stacje telewizyjne tak, żeby każdy Polak mógł ją zobaczyć. Organizację debaty przez TVN i portale internetowe określił jako "atak" i "gangsterstwo polityczne". Duda podkreślił, że zawsze chętnie bierze udział w debacie, która odbywa się na uczciwych zasadach ustalonych ze wszystkimi. "A nie, proszę państwa, że jakaś jedna prywatna telewizja pana Rafała Trzaskowskiego podaje termin debaty i nakazuje się stawić" - powiedział Duda. (PAP)

autorka: Wiktoria Nicałek