Bielan: zaprzysiężenie prezydenta to nie zabawa, a ważna uroczystość dla ciągłości państwa

2020-08-04 19:53 aktualizacja: 2020-08-05, 06:16
Europarlamentarzysta PiS Adam Bielan. Fot. PAP/Mateusz Marek
Europarlamentarzysta PiS Adam Bielan. Fot. PAP/Mateusz Marek
Praca parlamentarzysty to jest również swego rodzaju służba, to nie jest normalna praca, a taka uroczystość jak zaprzysiężenie prezydenta to nie jest zabawa, to bardzo ważna uroczystość z punktu widzenia ciągłości państwa - powiedział we wtorek europarlamentarzysta PiS Adam Bielan.

Zwołane na 6 sierpnia posiedzenie Zgromadzenia Narodowego rozpocznie się o godz. 10 w Sejmie. Prezydent Andrzej Duda złoży wówczas przysięgę i obejmie urząd prezydenta na drugą kadencję. W związku z epidemią koronawirusa i przypadki zakażenia stwierdzonymi także wśród parlamentarzystów podczas Zgromadzenia mają obowiązywać szczególne środki ostrożności.

Adam Bielan był pytany w TVP Info, czy w związku z tym, że zakażenia koronawirusem zdarzyły się także wśród parlamentarzystów, nie byłoby lepiej, gdyby kluby dla zachowania bezpieczeństwa przysłały na Zgromadzenie Narodowe swoje skromniejsze liczebnie reprezentacje.

"To jest zawsze trudna decyzja, która stoi przed organizatorami. Pani marszałek Elżbieta Witek, jako współorganizująca Zgromadzenie razem z panem marszałkiem Senatu mają pełną wiedzę na temat sytuacji epidemicznej, widzieli się, spotykali z głównym inspektorem sanitarnym, panem Pinkasem, zasięgali informacji" - powiedział Bielan.

Podkreślił, że on sam pojawi się na tej uroczystości jako gość, jeśli sytuacja epidemiczna na to pozwoli. "Praca parlamentarzysty to jest również swego rodzaju służba, to nie jest normalna praca. Taka uroczystość jak zaprzysiężenie prezydenta to nie jest zabawa, przyjęcie. To bardzo ważna uroczystość z punktu widzenia ciągłości państwa" - podkreślił.

Na uwagę, że PO "wstrzymuje się, jeśli nie bojkotuje Zgromadzenie Narodowe" i pytanie, czy PO taki bojkot wyjdzie na dobre Bielan ocenił, że nie służy on państwu polskiemu.

"To jest bardzo ważne wydarzenie z punktu widzenia zachowania ciągłości państwa polskiego, bo dojdzie do zaprzysiężenie głowy państwa. Dla samej PO to z całą pewnością zdarzenie niekorzystne. PO nie tylko udowadnia swoim wyborcom, że nie potrafi wygrywać, ale warunkiem jakiegokolwiek sukcesu wyborczego jest uznanie porażki i wyciągniecie wniosków z błędów, które się popełniło w kampanii wyborczej i całej kadencji. Jeśli PO tej porażki nie potrafi uznać, nie potrafi przyznać, że jej kandydat dostał mniej głosów zarówno w pierwszej, jak i w drugiej turze, to trudno oczekiwać, że PO będzie w stanie wygrywać kolejne wybory" - powiedział Bielan.

Dodał, że jego zdaniem to "jedyne ugrupowanie parlamentarne, które wpędza się w takie sekciarskie (zachowanie - PAP)". (PAP)

autorka: Wiktoria Nicałek