O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

„Sunday Telegraph”: „Cud nad Wisłą” uratował miliony przed komunizmem

To zapomniany na Zachodzie „cud nad Wisłą” uratował miliony ludzi przed tyranią marksizmu-leninizmu – pisze w niedzielę na łamach brytyjskiej gazety „Sunday Telegraph” publicysta Daniel Hannan.

Warszawa, 15.08.2020. Widowisko multimedialne "1920. Wdzięczni Bohaterom" na PGE Narodowym w Warszawie, w ramach obchodów 100-lecia Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Fot. PAP/Leszek Szymański
Warszawa, 15.08.2020. Widowisko multimedialne "1920. Wdzięczni Bohaterom" na PGE Narodowym w Warszawie, w ramach obchodów 100-lecia Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Fot. PAP/Leszek Szymański

„Niewiele konfliktów jest tak niedocenionych jak wojna polsko-sowiecka, która zakończyła się sto lat temu we wtorek. Ledwo co jest ona odnotowywana w świadomości zachodnioeuropejskiej. Rosjanie chętnie o niej zapominają. Nawet w Polsce podręczniki z czasów komunizmu ją umniejszały. Jednak zaskakujące zwycięstwo niezorganizowanej armii w sierpniu 1920 r., zapamiętane przez Polaków jako +cud nad Wisłą+, uchroniło miliony przed okropnościami marksizmu-leninizmu” - pisze brytyjski publicysta.

Więcej

Ossów, 15.08.2020. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek w drodze na uroczystą mszę św. na terenie kaplicy przy cmentarzu bohaterów 1920 r. w Ossowie (woj. mazowieckie). Fot. PAP/Marcin Obara
Ossów, 15.08.2020. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek w drodze na uroczystą mszę św. na terenie kaplicy przy cmentarzu bohaterów 1920 r. w Ossowie (woj. mazowieckie). Fot. PAP/Marcin Obara

Marszałek Witek w 100. Rocznicę Bitwy Warszawskiej: Europa zawdzięcza Polakom bardzo wiele

Podkreśla, że celem sowieckich wojsk było coś więcej niż przywrócenie wcześniejszych granic po polskiej ofensywie – przeniesienie rewolucji dalej, a patrząc z perspektywy Kremla, Republika Weimarska wyglądała na dojrzałą do rewolucji, bo była nękana strajkami, buntami i niepokojami społecznymi. Zaś przywódcy sowieccy wierzyli, że droga do światowej rewolucji wiedzie przez Polskę, której niepodległości w żadnym razie nie byli w stanie emocjonalnie zaakceptować.

„W dzisiejszych czasach, aby docenić bezpośredniość zagrożenia, należy podjąć spory wysiłek. Teraz myślimy o sowieckim komunizmie jako o rozpadającym się i nieudolnym. Ale w tych wczesnych latach wielu ludzi wierzyło, że socjalizm rewolucyjny jest skuteczniejszy i bardziej naukowy niż jego rywale. (…) Iskry z bolszewickiej rewolucji były niesione przez wiatry po całej Europie, nawet do jej najdalszych krawędzi” - pisze Hannan.

Przypomina, że w tamtych czasach w Europie Północnej znaczna część głównego nurtu lewicy stanęła po stronie Moskwy. Francuscy socjaliści demonstrowali przeciw "reakcyjnej i kapitalistycznej Polsce", londyńscy dokerzy odmówili załadowania amunicji przeznaczonej dla obleganych Polaków, ich niemieccy koledzy - jej rozładowania, zaś brytyjska Partia Pracy mniej lub bardziej otwarcie popierała ZSRR, wspierając ruch "Ręce precz od Rosji".

„Trudno powiedzieć, jak wiele z tego rzeczywiście by się stało, gdyby Armia Czerwona przebiła się do Niemiec. Najmniej to to, że chwiejąca się Republika Weimarska, już niemogąca sobie poradzić z rewoltami lewicy i prawicy, mogłaby upaść. Gdyby tak się stało, uważał lord D'Abernon, wtedy członek alianckiej misji w Warszawie, a wkrótce ambasador w Berlinie, +nie tylko chrześcijaństwo doświadczyłoby niebezpiecznego odwrotu, ale samo istnienie cywilizacji zachodniej byłoby zagrożone+” - pisze Hannan.

Zwraca uwagę, że teraz, kiedy obchodzone jest stulecie bitwy, znów dochodzi do konfliktu na terenach Ukrainy i Białorusi i ponownie geopolityczna orientacja narodów wschodniosłowiańskich jest niepewna. „Jednak w tym tygodniu powinniśmy znaleźć chwilę przerwy i podziękować tym polskim ochotnikom sprzed stu lat, którzy broniąc swojej ojczyzny, przy okazji uratowali Europę” - konkluduje Hannan.

Bartłomiej Niedziński (PAP)
 

Zobacz także

  • Dziennikarka (zdjęcie ilustracyjne). Fot. Adam Radosavljevic
    Dziennikarka (zdjęcie ilustracyjne). Fot. Adam Radosavljevic

    Ustawy o „dezinformacji” jako narzędzie nacisku na media

  • Donald Trump podczas konferencji prasowej w Białym Domu Fot. PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL
    Donald Trump podczas konferencji prasowej w Białym Domu Fot. PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL

    Trump grozi dziennikarzom. „Ujawnicie to albo pójdziecie do więzienia”

  • Siedziba redakcji "Washington Post. Zdj. Ilustracyjne. Fot. PAP/ EPA/JIM LO SCALZO
    Siedziba redakcji "Washington Post. Zdj. Ilustracyjne. Fot. PAP/ EPA/JIM LO SCALZO

    Wydawca „Washington Post” odchodzi na fali zwolnień pracowników

  • Spotkanie prezydentów Trumpa i Zełenskiego wraz z delegacjami Fot. PAP/EPA/PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT
    Spotkanie prezydentów Trumpa i Zełenskiego wraz z delegacjami Fot. PAP/EPA/PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT

    Europejskie media bez optymizmu po spotkaniu Trump-Zełenski: brak przełomu

Serwisy ogólnodostępne PAP