Czarnek (PiS) o orędziu von der Leyen: Unia Europejska idzie w kierunku autodestrukcji

2020-09-17 07:14 aktualizacja: 2020-09-17, 08:13
Poseł PiS Przemysław Czarnek. Fot. PAP/Mateusz Marek
Poseł PiS Przemysław Czarnek. Fot. PAP/Mateusz Marek
Jeśli Unia Europejska będzie chciała narzucać światopogląd lewicowy i lewacki wszystkim członkom, to działa autodestrukcyjnie - powiedział PAP poseł PiS Przemysław Czarnek, komentując wystąpienie szefowej KE Ursuli von der Leyen. W środę zapowiedziała m.in. strategię wzmocnienia praw osób LGBTQI w UE.

W środę szefowa KE Ursula von der Leyen przedstawiła w PE swoją wizję Europy. W trwającym ponad godzinę pierwszym orędziu o stanie UE mówiła o planach i priorytetach Komisji na najbliższy rok. Zapowiedziała m.in. zwiększenie celu redukcji emisji do 2030 r. z 40 do co najmniej 55 proc.; przeznaczanie 37 proc. środków z funduszu odbudowy na cele Zielonego Ładu; wzmocnienie praw osób LGBT.

Jak zaznaczyła von der Leyen w UE nie ma miejsca na "strefy wolne od LGBT". Zapowiedziała, że Komisja wkrótce przedstawi strategię wzmocnienia praw osób LGBTQI. "W ramach tego będę również dążyć do wzajemnego uznawania stosunków rodzinnych w UE. Jeśli jesteś rodzicem w jednym kraju, jesteś rodzicem w każdym kraju" - zaznaczyła.

Do przemówienia szefowej KE odniósł się w rozmowie z PAP poseł PiS Przemysław Czarnek.

"Niestety Komisja Europejska i Unia Europejska idą w kierunku autodestrukcji. Unia Europejska, która miała służyć do tego, aby tworzyć jednolity rynek i chronić bezpieczeństwo na obszarze europejskim, dzisiaj przepoczwarza się w jakiś totalitarny twór, który ma narzucać światopogląd wszystkim krajom UE, i wszystkim obywatelom UE, wymuszając działania kompletnie sprzeczne z wartościami, które leżały u podstaw Unii" - ocenił Czarnek, odnosząc się do zapowiedzianej strategii wzmocnienia praw osób LGBTQI w UE.

Zdaniem polityka PiS "jeśli Unia będzie chciała narzucać światopogląd lewicowy i lewacki wszystkim członkom Unii Europejskiej, to będą to działania autodestrukcyjnie". "Trzeba powstrzymać naszych przyjaciół z Zachodu przed taką autodestrukcją UE, bo UE jest nam potrzebna, ale taka, jaka miała być" - zaznaczył poseł PiS.

"Co do ekologii nie mamy nic przeciwko, co więcej jesteśmy ekologami i jesteśmy za tym, aby działać na rzecz czystego powietrza i środowiska. To jest dziedzictwo i musimy je przekazać kolejnym pokoleniom. Ale nie może się to dziać na mocy ideologii lewackich i humanizowania roślin oraz zwierząt, animalizacji człowieka. A taki właśnie szkodliwy proces można dostrzec" - stwierdził.(PAP)

autorka: Iwona Pałczyńska