Po ataku w centrum Paryża wszczęto śledztwo ws. zamachu terrorystycznego

2020-09-25 13:00 aktualizacja: 2020-09-25, 20:23
Francuska policja i ratownicy medyczni zabezpieczają miejsce ataku nożownika w pobliżu redakcji Charlie Hebdo. Fot. PAP/EPA/IAN LANGSDON
Francuska policja i ratownicy medyczni zabezpieczają miejsce ataku nożownika w pobliżu redakcji Charlie Hebdo. Fot. PAP/EPA/IAN LANGSDON
Francuska prokuratura antyterrorystyczna ogłosiła w piątek wszczęcie śledztwa w sprawie zamachu terrorystycznego w związku z atakiem nożownika, do którego doszło wcześniej tego dnia w centrum Paryża, w pobliżu byłej siedziby tygodnika "Charlie Hebdo".

Prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie „usiłowania zabójstwa” po ataku z użyciem noża, w wyniku którego dwie osoby zostały ranne; jedna z nich jest w stanie ciężkim - poinformował agencję AFP prokurator Remy Heitz. Początkowo władze informowały o czterech rannych.

Ranni w zdarzeniu są dziennikarzami agencji informacyjnej Premieres Lignes. Inny pracownik tej agencji na antenie BFM TV zapewnił, że pracownicy jego redakcji nie otrzymali pogróżek.

Śledztwo zostało powierzone brygadzie kryminalnej policji - dodał Heitz, który potwierdził aresztowanie domniemanego sprawcy ataku.

Zaangażowane w dochodzenie są: Regionalna Dyrekcja Policji Sądowej Prefektury Paryskiej (DRPJ) oraz Generalna Dyrekcja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DGSI).

O godz. 13:30, niespełna dwie godziny po ataku, drugi podejrzany został aresztowany w pobliżu stacji metra Richard Lenoir przez brygadę sieci kolejowej – podał dziennik „Le Figaro”. Świadkowie zdarzenia twierdzili, że ma wygląd indyjsko-pakistański i jest niski.

W związku z atakiem zamknięto siedem liceów, dwa gimnazja oraz pięć szkół podstawowych w XI, III oraz IV dzielnicy Paryża. Uczniowie tych placówek zostali zamknięci w szkołach w celu uniknięcia ewentualnego kontaktu z napastnikiem. Rodzice uczniów poproszeni zostali o czekanie w domu na dalsze informacje i polecenia od dyrektorów szkół.

Policja zabezpieczyła miejsce ataku, a także okolice obecnej siedziby "Charlie Hebdo", na której adres dostarczono podejrzaną przesyłkę. Policja wykluczyła próbę ataku terrorystycznego za pomocą paczki. Ustalono, że nie zawiera ona materiałów wybuchowych.

Początkowo źródła policyjne informowały o ataku z użyciem nożem; dziennik ”Le Figaro” oraz BFM TV informują, że sprawca ataku podczas zdarzenia miał również maczetę.

Francuskie służby zostały błyskawicznie zmobilizowane w czasie zdarzenia. Dziennikarze tygodnika „Charlie Hebdo” otrzymują liczne groźby w związku z toczącym się obecnie procesem przeciwko 14 oskarżonym o współudział w zamachach terrorystycznych w 2015 r. W masakrze dokonanej za pomocą broni maszynowej w redakcji „Charlie Hebdo” za publikację karykatur Mahometa zginęło 12 osób.

Prezydent Emmanuel Macron jest na bieżąco informowany o sytuacji i przebywa w piątek w Pałacu Elizejskim - poinformowała prezydencka służba prasowa. Premier Jean Castex udał się na miejsce ataku. Szef MSW Gerald Darmanin utworzył w ministerstwie specjalną komórkę śledczą w związku z atakiem.

Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)