Marcin Bosacki nowym szefem senackiego klubu KO

2020-09-28 19:36 aktualizacja: 2020-09-29, 07:46
Senator Marcin Bosacki. Fot. PAP/Marcin Obara
Senator Marcin Bosacki. Fot. PAP/Marcin Obara
Senator Marcin Bosacki został w poniedziałek wieczorem wybrany na nowego szefa senackiego klubu Koalicji Obywatelskiej. W tajnym głosowaniu poparło go 25 senatorów, a jego rywala Bogdana Zdrojewskiego 16 senatorów. Jeden głos był nieważny, a jedna osoba nie głosowała.

Część senatorów głosowała korespondencyjnie.

"Jestem wdzięczny senatorom za to, że mnie dość sporą większością wybrali, to jest dla mnie zaszczyt i zobowiązanie" - powiedział po wyborze PAP Bosacki.

"Mieliśmy o tyle miłe zadanie, że wybieraliśmy spośród dwóch świetnych kandydatów, z których każdy miał swoje atuty - jeden energię i młodość, drugi - doświadczenie. Senatorowie zdecydowali w tajnym głosowaniu, w którym umożliwiliśmy także głosowanie kolegom, którzy uczestniczą zdalnie. To jest ostatni etap zamykania spraw wewnętrznych Platformy. Teraz trzeba patrzeć w przyszłość" - powiedział PAP marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Pytany o wybór Bosackiego, zaznaczył iż jako marszałek od początku deklarował, że będzie współpracował "z każdym klubem i z każdym przewodniczącym". "A tu akurat jest to dla mnie proste i otwarte, tak, że ja widzę same pozytywy, że kończymy sprawy wewnętrzne Platformy i idziemy do przodu" - zapewnił.

Lider PO Borys Budka podkreślił z kolei w poniedziałkowej rozmowie z PAP, że Bosacki jest osobą pracowitą, kompetentną, także z dużym doświadczeniem w zakresie spraw międzynarodowych. "Myślę, że będzie wartościowym członkiem kolegium klubu" - dodał.

Zwrócił ponadto uwagę, że nowy szef senackiego klubu KO to także ekspert od komunikacji. "Myślę więc, że i w tym obszarze nastąpi poprawa funkcjonowania klubu, przepływu informacji, dlatego, że nie ma tutaj możliwości, żeby były dwa odrębne ciała, bo stanowimy jeden 177 - osobowy klub" - powiedział Budka.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że kojarzony z byłym przewodniczącym PO Grzegorzem Schetyną Bosacki nie był faworytem ani marszałka Grodzkiego ani kierownictwa Platformy, obaj mieli lobbować na rzecz wyboru Zdrojewskiego. Informacjom dotyczącym zaangażowania Budki zaprzecza jednak jego otoczenie. "To nie jest prawda" - mówi wpływowa osoba w kierownictwie partii.

"Myślę, że władze partii nie mieszały się do wyboru klubu senackiego, przynajmniej nic mi nie wiadomo o takim zaangażowaniu" - powiedział Bosacki PAP, pytany o komentarz do informacji, że kierownictwo PO bardziej popierało Zdrojewskiego. "Cieszę się na współpracę zarówno z szefem partii Borysem Budką jak i nowym szefem klubu parlamentarnego Cezarym Tomczykiem" - dodał.

Podkreślał, że jako senator pierwszej kadencji będzie wykorzystywał rady bardziej doświadczonych kolegów. "Natomiast chcę skupić się na trzech rzeczach: na bardzo sprawnej pracy naszego klubu w Senacie, na polepszeniu koordynacji prac z całym klubem parlamentarnym i partią, a także na wykorzystaniu niezwykłego potencjału klubu senackiego do tego, aby Koalicja Obywatelska i cała opozycja jak najmocniej pokazywali Polakom, jak przejść przez obecne niezwykle wymagające i trudne czasy" - powiedział PAP nowy szef klubu.

Zaznaczył, że w Senacie powinny być w większym stopniu inicjowane pomysły KO. Ponadto klub senacki, zdaniem Bosackiego, powinien mieć znacznie większą reprezentację we władzach klubu. "My jako grupa senacka wnioskujemy o trzech senatorów w kolegium klubu parlamentarnego, w miejsce jednego" - poinformował.

Zapewnił, że w najbliższym czasie nie będzie dokonywać żadnych zmian w prezydium klubu senackiego - jednym z wiceprzewodniczących klubu jest jego rywal Bogdan Zdrojewski. Ten ostatni nie skomentował wyniku głosowania.

Były szef klubu senackiego Leszek Czarnobaj gratulował swojemu następcy. "Było dwóch bardzo dobrych kandydatów, a to był wybór między doświadczeniem a młodością" - zaznaczył w rozmowie z PAP. "Jestem pewien, że klub będzie dobrze zarządzany, podobnie jak klub sejmowy. Dwóch młodych - zarówno Cezary Tomczyk jak i Marcin Bosacki, to ludzie, którzy są nadzieją Platformy" - powiedział Czarnobaj. Nie chciał jednak powiedzieć, na kogo głosował.

Klub senacki KO musiał wybrać nowego przewodniczącego po tym, gdy w sierpniu Czarnobaj zrezygnował z tej funkcji. Procedura wyboru rozpoczęła się podczas ostatniego posiedzenia klubu senackiego, 9 września. Wówczas zgłoszono kandydatury Bosackiego i Zdrojewskiego oraz zdecydowano o zamknięciu listy kandydatów. Ustalono też, że wybory będą odbywały się częściowo w trybie korespondencyjnym, a do ostatecznego głosowania dojdzie 28 września.

Głosowanie było tajne. Tryb częściowo korespondencyjny polegał na tym, że w ciągu soboty i niedzieli senatorowie, którzy są w poniedziałek nieobecni, przesyłali swoje głosy do komisji skrutacyjnej, kierowanej przez senatora Marka Borowskiego. Głosy te w poniedziałek zostały wrzucone do urny, do której swoje głosy wrzucili także obecni tego dnia senatorowie.

Klub senacki KO liczy 43 senatorów. W ostatni piątek doszło do wyboru nowego przewodniczącego parlamentarnego klubu Koalicji Obywatelskiej - w głosowaniu brali też udział senatorowie. Ostatecznie nowym szefem klubu, w miejsce Borysa Budki został Cezary Tomczyk, który otrzymał 115 głosów, a jego kontrkandydatka Urszula Augustyn 56 głosów. (PAP)

autorzy: Piotr Śmiłowicz, Marta Rawicz