Raport: 40 proc. roślin na świecie jest zagrożonych wyginięciem

2020-10-02 09:25 aktualizacja: 2020-10-02, 09:22
Fot. PAP/EPA/PHILIPP GUELLAND
Fot. PAP/EPA/PHILIPP GUELLAND
Z powodu niszczenia naturalnego środowiska wyginięciem zagrożonych jest około 40 proc. gatunków roślin i grzybów - informuje raport "Kew State of the Worlds Plants and Fungi", przygotowany przez 210 badaczy z 42 krajów.

Rośliny i grzyby stanowią podstawę życia na Ziemi. Wielu ich potencjalnie cennych gatunków jeszcze nie poznaliśmy.

W raporcie o stanie roślin z roku 2016 stwierdzono, że zagrożony był jeden gatunek na pięć, ale nowa analiza ujawnia, że ryzyko jest znacznie wyższe. Z nowych badań wynika, że z powodu niszczenia naturalnego środowiska wyginięciem zagrożonych jest około 40 proc. gatunków roślin i grzybów.

Główna przyczyna ginięcia roślin to niszczenie ich dzikich siedlisk w celu tworzenia pól uprawnych. Nadmierna eksploatacja dzikich gatunków, budownictwo, gatunki inwazyjne, zanieczyszczenie i, w coraz większym stopniu, kryzys klimatyczny są również ważnymi przyczynami strat.

Obecną ocenę odsetka gatunków zagrożonych wyginięciem 210 badaczy z 42 krajów oparło na Czerwonej Liście Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody. Ponieważ ocenie została poddana tylko niewielka część z 350 000 znanych gatunków roślin, naukowcy zastosowali techniki statystyczne, aby skorygować odchylenia w danych, takie jak brak badań terenowych w niektórych regionach. Wykorzystali też sztuczną inteligencję do oceny mało znanych obszarów. Możliwe, że gatunki o potencjalnym znaczeniu dla naszego zdrowia czy gospodarki (rośliny lecznicze, żywność, biopaliwo) wciąż czekają na odkrycie.

W roku 2019 odkryto ponad 4000 gatunków roślin i grzybów. Wśród nich sześć gatunków z rodzaju Allium, występujących w Europie i Chinach (do tego samego rodzaju należą cebula i czosnek), 10 spokrewnionych ze szpinakiem roślin z Kalifornii oraz dwaj dzicy "krewni" manioku.

Są też rośliny o potencjalnych właściwościach leczniczych – jak teksaski gatunek mikołajka, którego "krewni" mogą leczyć stany zapalne; gatunek przeciwmalarycznej bylicy rosnący w Tybecie oraz trzy odmiany wiesiołka. Tylko 7 proc. znanych gatunków roślin ma udokumentowane zastosowania jako leki.

Dla miliardów ludzi leki ziołowe wciąż są jednak podstawą leczenia. Tymczasem, jak wynika z raportu, wyginięciem zagrożone są aż 723 lecznicze gatunki. Należy do nich stosowana przy zaburzeniach krążenia czerwona brugmansja z Ameryki Południowej (która obecnie wyginęła w stanie dzikim) oraz indyjski dzbanecznik, tradycyjnie wykorzystywany w leczeniu chorób skóry.

Tylko sześć upraw - kukurydza, trzcina cukrowa, soja, palma olejowa, rzepak i pszenica - wytwarza ogromną większość biopaliw. Tymczasem istnieje około 2500 roślin, które mogą dostarczyć energii milionom.

Połowa ludzi na świecie jest uzależniona od ryżu, kukurydzy i pszenicy, a zaledwie 15 roślin dostarcza 90 proc. wszystkich kalorii. Zmiany klimatu i nowe patogeny mogą zagrozić roślinom, które obecnie są podstawą wyżywienia. Jednak znanych jest ponad 7000 gatunków roślin jadalnych, które mogłyby zostać wykorzystane w przyszłości. Wiele z nich ma cenne właściwości odżywcze, jest odpornych i spożywanych lokalnie, jednak tylko 6 proc. uprawia się na dużą skalę. Duży potencjał ma na przykład morama, odporna na suszę południowoafrykańska roślina strączkowa, która po prażeniu smakuje jak orzechy nerkowca, a także gatunek pandanu, który rośnie od Hawajów po Filipiny. (PAP)

autor: Paweł Wernicki