O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Wygrana "Diablo" podczas gali bokserskiej „Królowie Nokautu”

Krzysztof „Diablo” Włodarczyk pokonał jednogłośnie na punkty Niemca ormiańskiego pochodzenia Leona Hartha podczas gali bokserskiej „Królowie Nokautu”, która odbyła się we Wrocławiu. Stawką pojedynku był pas interkontynentalny IBF wagi junior ciężkiej.

Polak Krzysztof "Diablo" Włodarczyk (L) i Leon Harth (Niemcy) podczas walki w kategorii junior ciężkiej, na gali bokserskiej "Królowie Nokautu"  we wrocławskiej hali Orbita.  Fot. PAP © 2016 / Aleksander Koźmiński
Fot. PAP © 2016 / Aleksander Koźmiński / Polak Krzysztof "Diablo" Włodarczyk (L) i Leon Harth (Niemcy) podczas walki w kategorii junior ciężkiej, na gali bokserskiej "Królowie Nokautu" we wrocławskiej hali Orbita. Fot. PAP © 2016 / Aleksander Koźmiński

Pojedynek Włodarczyka z Harthem był walką wieczoru podczas gali „Królowie Nokautu”, która została zorganizowana we wrocławskiej hali Orbita. Do sobotniego wieczoru Polak miał na koncie 55 walk (51 zwycięstw, 3 porażki i 1 remis) w tym 37 zwycięstw przez nokauty. Niemiec ormiańskiego pochodzenia do występu w stolicy Dolnego Śląska w swojej karierze stoczył 15 walk, gdzie 14 wygrał, z czego aż 10 przez nokaut. Jedynym zawodnikiem, któremu udało się pokonać Hartha przed Włodarczykiem był Murat Gasijew (pretendent do pasów czempiona WBA i IBF).

Polak prezentował się bardziej ofensywnie, ale Ormianin groźnie kontratakował. W siódmej rundzie Włodarczyk mocno zaatakował rywala w narożniku, lecz ten przetrzymał trudne chwile i za chwilę sam przeprowadził akcję. Podobnie wyglądała sytuacja w rundzie 10 oraz 11 i za każdym razem Harth wytrzymywał natarcia „Diablo”. O wyniku walki zadecydować musieli sędziowie i jednomyślnie zadecydowali, że lepszy był Włodarczyk.

„Czułem presję. Wygrana jest jednak wygraną i wydaje mi się, że zasłużoną. Rywal z defensywy atakował i nie mówię, że nie trafił, bo kilka razy trafił, ale mi się nic nie stało. Kluczem były lewe proste, które może nie były aż tak mocne, ale wchodziły. Dużo pracy przede mną i wiem nad czym mam pracować” – podsumował swoją walkę „Diablo”.

Podczas gali organizowana była pomoc dla olimpijczyka z Sydney Mariusza Cendrowskiego, który kilka tygodni temu uległ poważnemu wypadkowi samochodowemu. Na dalsze leczenie pięściarza przekazane zostanie m.in. 50 procent wpływów ze sprzedaży biletów na sobotnią imprezę. (PAP)

marw/ sab/

Serwisy ogólnodostępne PAP