O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Premier Słowenii apeluje o "poszanowanie" lipcowego porozumienia

Zastosowanie pozatraktatowego instrumentu będzie oznaczało, że o tym, czy praworządność jest przestrzegana, będzie decydowała większość w Radzie Europejskiej, czyli większość polityczna, a to oznacza "koniec Unii Europejskiej” - ocenił premier Słowenii Janez Jansza.

Słoweński premier Janez Jansza. Fot. PAP/EPA/STRINGER
Słoweński premier Janez Jansza. Fot. PAP/EPA/STRINGER

"W Traktacie Lizbońskim są zapisane instrumenty, które zapewniają poszanowanie rządów prawa w Europie. Mimo to doszło do próby technicznej koordynacji między kierownictwem Parlamentu Europejskiego a państwem przewodniczącym Radzie UE w celu ustanowienia dodatkowego instrumentu" - napisał we wtorek wieczorem na Twitterze słoweński premier.

"Dzięki temu instrumentowi większość w Radzie Europejskiej będzie decydowała o tym, czy praworządność jest przestrzegana, czy też nie. Tak więc będzie o tym decydowała większość polityczna. Jeśli do tego dojdzie, będzie to koniec Unii Europejskiej" - ostrzegł Jansza.

Jansza apeluje o poszanowanie konkluzji lipcowego szczytu UE

Jak poinformowało PAP źródło unijne, Jansza napisał list do przywódców UE, szefowej KE Ursuli von der Leyen i przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela w sprawie unijnego budżetu. Apeluje w nim o "poszanowanie" lipcowego porozumienia dotyczącego budżetu UE i kompromis.

Premier Słowenii wskazał w liście, że poszanowanie konkluzji lipcowego szczytu UE to odpowiedzialne podejście dla dobra przyszłości Unii. Informuje też, że w kwestii budżetu nadchodzące dni będą kluczowe, a kompromis musi być sprawiedliwy i zbalansowany. Wskazuje, że UE jest pod presją czasu, dlatego szybko potrzebne jest solidne porozumienie, które utrzyma jedność Unii Europejskiej w czasach niepewności.

Jonsza podkreślił, że Słowenia opowiada się za poszanowaniem praworządności, ale  "we wszystkich przypadkach, bezwarunkowo i bez podwójnych standardów". "Uznaniowe mechanizmy oparte nie na niezależnej ocenie, lecz na motywowanych politycznie kryteriach nie mogą być nazywane +praworządnością+" - stwierdził w liście.

"Dziś wiele mediów i niektóre grupy polityczne w Parlamencie Europejskim otwarcie grożą użyciem instrumentu niesłusznie nazwanego +praworządnością+, aby zdyscyplinować państwa członkowskie UE za pomocą głosowania większościowego" - dodał.

Z informacji PAP wynika, że obok sprzeciwu Polski i Węgier, podczas poniedziałkowego spotkania ambasadorów państw członkowskich Słowenia wezwała do dalszych prac nad kompromisem.

W poniedziałek tekst rozporządzenia ws. uwarunkowania funduszy unijnych od przestrzegania praworządności został potwierdzony większością kwalifikowaną państw członkowskich; Polska i Węgry zagłosowały przeciw. UE w efekcie nie była w stanie osiągnąć jednomyślności ws. budżetu na lata 2021-2027 i funduszu odbudowy. (PAP)

Zobacz także

  • Konkurs piosenki Eurowizji w Wiedniu. Fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE
    Konkurs piosenki Eurowizji w Wiedniu. Fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE

    Burza wokół Eurowizji. Te kraje nie będą transmitować konkursu

  • Premier Słowenii Robert Golob, fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS
    Premier Słowenii Robert Golob, fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS

    Zwrot w Słowenii. Premier rezygnuje z misji tworzenia rządu z powodu braku koalicjanta

  • Dystrybutor z paliwem Fot. PAP/Leszek Szymański
    Dystrybutor z paliwem Fot. PAP/Leszek Szymański

    Słowenia ogranicza zakupy paliwa na stacjach benzynowych

  • Lublana Fot. Adobe Stock/Tryfonov
    Lublana Fot. Adobe Stock/Tryfonov

    Stolica Słowenii doceniona za swoją kreatywność

Serwisy ogólnodostępne PAP