"Jerusalem Post": Izrael nawiązał stosunki dyplomatyczne z Bhutanem
Izrael nawiązał stosunki dyplomatyczne z Bhutanem. Porozumienie w tej sprawie podpisali w sobotę ambasador Izraela w Indiach Ron Malka i jego odpowiednik z Bhutanu Vetsop Namgyel - podał dziennik "Jerusalem Post".
Szefowie dyplomacji obu krajów prowadzili rozmowy na temat normalizacji stosunków od wielu tygodni; delegacje z Bhutanu i Izraela złożyły wizyty w Jerozolimie i bhutańskiej stolicy Thimphu - relacjonuje "Jerusalem Post".
Bhutan jest krajem buddyjskim położonym w Himalajach oraz sąsiadującym z Indiami i Tybetem. Królestwo stara się chronić przed wpływami z zagranicy i utrzymuje stosunki dyplomatyczne tylko z 53 krajami, wśród których nie ma takich państw, jak Francja, Wielka Brytania, USA, czy Rosja - przypomina dziennik.
Bhutan nie utrzymuje też relacji z Chinami i zamknął granicę z tym krajem po chińskiej inwazji na Tybet w 1959 roku.
Malka ujawnił w wywiadzie dla "Jerusalem Post", że to Bhutan zabiegał o nawiązanie stosunków z Izraelem.
"Doradzamy im w sprawach, które są dla (Bhutanu) ważne, jak zarządzanie zasobami wody, rolnictwo, technologia (...), edukacja i kształcenie zawodowe. Są bardzo zainteresowani tematami związanymi z medycyną" - dodał ambasador.
Bhutan chce również, by izraelscy specjaliści doradzali tamtejszym władzom w sprawie stworzenia służby wojskowej dla młodzieży - relacjonuje dziennik.
Mimo iż Bhutan wpuszcza bardzo niewielu cudzoziemców, teraz - jak zapowiedział Malka - prawdopodobnie zezwoli na to, by podróżowali tam Izraelczycy, choć na razie nie ustalono, jak wielu turystów z tego kraju będzie tam wpuszczanych.
Malka, który dwukrotnie odwiedził Bhutan, powiedział, że jest to "bardzo niezwykłe miejsce, inne od wszelkich pozostałych (krajów)".
Bhutan "naprawdę zachował swą kulturę i bogactwa naturalne. Tam nie ma ani jednych świateł (na skrzyżowaniu)" - dodał ambasador.
Na razie nie wiadomo, czy Izrael otworzy ambasadę w Thimphu; niewykluczone, że Malka będzie sprawował funkcję ambasadora z Delhi, łącząc ją ze swymi obowiązkami w Indiach.
Minister spraw zagranicznych Izraela Gabriel Aszkenazi powiedział w sobotę: "Pragnę podziękować Królestwu Bhutanu i pochwalić decyzję o ustanowieniu pełnych stosunków dyplomatycznych z Izraelem".
"Zapraszam mego przyjaciela ministra spraw zagranicznych (Tandy'ego) Dorji do złożenia wizyty w Izraelu, by promować współpracę naszych krajów. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy gościć króla Bhutanu podczas jego pierwszej oficjalnej wizyty w Izraelu" - dodał Aszkenazi.
Bhutan, który jest prawie dwa razy większy od Izraela, ale zamieszkany przez zaledwie 800 tys. osób, jest uważany za jeden z najpiękniejszych krajów świata. Pozostaje jednak w dużej mierze zamknięty dla turystów, zwłaszcza spoza Azji Południowej, a telewizja i internet zostały zaaprobowane przez państwo dopiero w 1999 roku - podaje "Jerusalem Post".
Królestwo stosuje unikalną miarę dobrobytu, czyli "szczęście narodowe brutto"; ten wyjątkowy indeks mierzy fizyczne i psychiczne zdrowie obywateli, zrównoważony wzrost, ochronę środowiska i jakość rządów. Głównym dobrem eksportowym Bhutanu jest energia hydroelektryczna.
Państwo jest monarchią konstytucyjną, ale pierwsze wybory w tym kraju odbyły się dopiero w 2008 roku. Wcześniej była to monarchia absolutna, zarządzana przez władcę, którego tytuł oficjalny brzmi: Smoczy Król.
Bhutańczycy są uznawani za jeden z najszczęśliwszych ludów świata, ale są też jednym z najbiedniejszych narodów - zauważa "Jerusalem Post". (PAP)