Dworczyk: decyzję LOT o podstawieniu większych samolotów traktuję w kategoriach błędu

2020-12-22 10:54 aktualizacja: 2020-12-22, 11:09
PAP/Darek Delmanowicz
PAP/Darek Delmanowicz
Wszyscy popełniamy błędy i tę decyzję spółki w takich kategoriach traktuję - tak szef KPRM Michał Dworczyk skomentował decyzję LOT o podstawieniu większych samolotów dla Polaków przylatujących z Wielkiej Brytanii, tuż przed zawieszeniem lotów z tego kraju.

Pytany we wtorek w TVN24, czy nie trzeba było zamknąć powietrznej granicy z Wielką Brytanią szybciej niż w nocy z poniedziałku na wtorek, Dworczyk powiedział, że rząd ważył różne racje w tej sprawie.

"Trzeba pamiętać o milionie Polaków, którzy są w Anglii, część z nich była już w samolotach, już na lotniskach, w związku z tym, to była wypadkowa różnych przesłanek, która ostatecznie spowodowała, że rząd podjął taką a nie inną decyzję o ograniczeniu lotów" - powiedział szef KPRM.

Dworczyk o decyzji LOT-u: wszyscy popełniamy błędy

O wykryciu w Wielkiej Brytanii nowego wariantu wirusa SARS-CoV-2 poinformował 14 grudnia brytyjski minister zdrowia Matt Hancock. Przekazał, że odnotowano ponad 6 tys. zakażeń nową odmianą, głównie w południowej i południowo-wschodniej Anglii. Nowy wariant rozprzestrzenia się szybciej niż znana dotychczas odmiana, ale nie wydaje się, by powodował poważniejszy przebieg choroby i nie miał zareagować na opracowane już szczepionki przeciwko Covid-19.

Rzecznik rządu Piotr Müller w nocy z niedzieli na poniedziałek poinformował, że "ze względów bezpieczeństwa loty z Wielkiej Brytanii do Polski zostaną zawieszone od północy z poniedziałku na wtorek". W poniedziałek o godz. 10 zebrał się w tej sprawie Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego, który potwierdził tę decyzję.

Również w poniedziałek rzecznik spółki PLL "LOT" Krzysztof Moczulski poinformował, że popołudniowy rejs z Warszawy do Londynu-Heathrow i z powrotem PLL LOT wykona swoim największym samolotem - Boeingiem 787-9 Dreamliner, a nie jak zwykle Boeingiem 737. Maszyna na pokład może zabrać 294 pasażerów.

"Wszyscy popełniamy błędy i tę decyzję spółki w takich kategoriach traktuję" - powiedział Dworczyk. (PAP)

Autor: Piotr Śmiłowicz