O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Dwaj mężczyźni wypadli z wyciągu w Beskidach; są poważnie ranni

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że dwóch mężczyzn spadło z dużej wysokości z wyciągu krzesełkowego w ośrodku narciarskim Soszów w beskidzkim kurorcie Wisła, bo wyciąg zaczepił o siatkę zabezpieczającą, która powinna być opuszczona, ale była podniesiona na czas przejazdu ratraków.

Wisła, 16.02.2017. Ośrodek narciarski Soszów w Wiśle, 16 bm. Dwóch mężczyzn - pracowników wyciągu, spadło 16 bm. z dużej wysokości z kolei krzesełkowej w wiślańskim ośrodku. Zostali poważnie ranni; jeden z nich był nieprzytomny. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że wyciąg zaczepił o siatkę zabezpieczającą, która powinna być opuszczona, ale była podniesiona na czas przejazdu ratraków. (mr) Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Fot. PAP/Andrzej Grygiel / Wisła, 16.02.2017. Ośrodek narciarski Soszów w Wiśle, 16 bm. Dwóch mężczyzn - pracowników wyciągu, spadło 16 bm. z dużej wysokości z kolei krzesełkowej w wiślańskim ośrodku. Zostali poważnie ranni; jeden z nich był nieprzytomny. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że wyciąg zaczepił o siatkę zabezpieczającą, która powinna być opuszczona, ale była podniesiona na czas przejazdu ratraków. (mr) Fot. PAP/Andrzej Grygiel

Poszkodowani w wypadku są poważnie ranni; jeden z nich był nieprzytomny – podał w czwartek rzecznik policji w Cieszynie Rafał Domagała. Ratownik dyżurny grupy beskidzkiej GOPR Maciej Klimczak powiedział, że poszkodowani - mężczyźni w wieku 30 i 55 lat - na pokładzie śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Gliwic i Krakowa, zostali przetransportowani do szpitali w Bielsku-Białej i Sosnowcu. Postępowanie sprawdzające w tej sprawie prowadzi wiślański komisariat policji.

"Ze wstępnych ustaleń wynika, że do wypadku doszło chwilę po ruszeniu z dolnej stacji. Na kanapie siedzieli trzej pracownicy stacji narciarskiej, którzy mieli wykonać tzw. przejazd kontrolny. W pewnym momencie wyciąg zaczepił o specjalną siatkę zabezpieczającą, znajdującą się przy dolnej stacji. Dwóch mężczyzn spadło z wysokości ok. 10 m. Jeden zdołał się utrzymać. Siatka była podniesiona na czas przejazdu ratraków śnieżnych. Nie została opuszczona przed uruchomieniem wyciągu" - mówił Domagała.

To kolejny nieszczęśliwy wypadek w Wiśle tej zimy. W połowie stycznia 9-letni narciarz spadł z wyciągu krzesełkowego w ośrodku Klepki. Świadkowie podali, że chłopiec spadł z wysokości 10 m. Na szczęście nic mu się nie stało, gdyż upadek zamortyzowała gruba warstwa śniegu. Tragiczny wypadek wydarzył się 21 stycznia. 20-letni narciarz przewrócił się zjeżdżając w ośrodku Cieńków. Został przewieziony do szpitala w Krakowie, gdzie zmarł.

Od początku grudnia, gdy ruszył sezon narciarski, goprowcy interweniowali ok. 1,5 tys. razy. Po rozpoczęciu ferii w połowie stycznia nie mieli ani jednego spokojniejszego dnia. W minioną niedzielę byli wzywani na pomoc 77 razy. Paradoksalnie, wpływ na to mają piękna aura i wyśmienite warunki trasach, które utrzymują się od wielu tygodni. Sprzyja to wyjazdom w góry. Stoki są zatłoczone. Przyczyną większości wypadków jest brawura, lekkomyślność i niewielkie umiejętności narciarzy. (PAP)

szf/ wkt/

Serwisy ogólnodostępne PAP