Izba Dyscyplinarna SN rozpoczęła posiedzenie w sprawie immunitetu sędzi Beaty Morawiec

2021-02-23 11:27 aktualizacja: 2021-02-23, 14:49
Sędzia Sądu Okręgowego Beata Morawiec podczas wypowiedzi dla mediów pod siedzibą Sądu Najwyższego w Warszawie Fot.  PAP/Radek Pietruszka
Sędzia Sądu Okręgowego Beata Morawiec podczas wypowiedzi dla mediów pod siedzibą Sądu Najwyższego w Warszawie Fot. PAP/Radek Pietruszka
Po godz. 10.30 we wtorek rozpoczęło się posiedzenie Izby Dyscyplinarnej SN w II instancji ws. immunitetu krakowskiej sędzi Beaty Morawiec. Sąd ma rozpatrzyć zażalenie sędzi na wcześniejszą decyzję o uchyleniu jej immunitetu.

Izba Dyscyplinarna bada sprawę na posiedzeniu niejawnym w trzyosobowym składzie pod przewodnictwem sędziego Jana Majchrowskiego.

Przed budynkiem SN zorganizowano pikietę poparcia sędzi Morawiec, w której uczestniczy kilkadziesiąt osób w tym sędziowie. Jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia sędzia Morawiec przypomniała dziennikarzom, że zażalenia na jej korzyść złożyli jej obrońcy oraz zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie. "Teraz Izba Dyscyplinarna będzie musiała się pochylić nad tymi zażaleniami i mam nadzieję, że być może po raz pierwszy ktoś będzie chciał się odnieść do dowodów, które w tym postępowaniu zostały przedstawione. Do tej pory nikt nawet jednym słowem nie zająknął się na temat tego, co zostało przedstawione" - mówiła Morawiec przed budynkiem SN.

Powtórzyła jednocześnie, że Izba Dyscyplinarna SN "nie jest sądem, ani w rozumieniu prawa europejskiego, ani w rozumieniu prawa polskiego". "Ale izba ta orzeka uzurpując sobie prawa, pomimo zabezpieczenia Trybunału Sprawiedliwości UE, twierdząc, że w postępowaniach immunitetowych takiego zakazu nie ma i nie zwracając uwagi, że zawieszenie w czynnościach i obniżenie wynagrodzenia to działanie stricte dyscyplinarne" - powiedziała Morawiec. Podkreśliła, że zarzuty prokuratury są "całkowicie bzdurne i wyssane z palca".

Posiedzenie niejawne rozpoczęło się po godz. 10.30 - na salę weszli m.in. obrońcy sędzi Morawiec oraz prokurator. Sędzia Morawiec nie weszła na posiedzenie.

W październiku ub.r. Izba Dyscyplinarna nieprawomocnie uchyliła immunitet b. prezes Sądu Okręgowego w Krakowie i prezes Stowarzyszenia Sędziów "Themis" Beacie Morawiec, postanowiła też o zawieszeniu jej w czynnościach służbowych i obniżeniu jej wynagrodzenia o 50 proc. W końcu października ub.r. sędzia Morawiec poinformowała, że wraz z obrońcami złożyła zażalenie na tę decyzję.

O uchylenie immunitetu sędzi wnioskowała prokuratura. Śledczy zamierzają postawić Morawiec zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nadużycia uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej. Sędzia Morawiec nie zgadza się z tymi zarzutami. "Nie mam sobie nic do zarzucenia i uważam, że te ataki są elementem gry politycznej" - mówiła we wrześniu ub.r. w rozmowie z PAP. (PAP)

Autorzy: Mateusz Mikowski, Marcin Jabłoński

io/