Jest decyzja sądu w sprawie klasyfikacji AfD jako organizacji ekstremistycznej
Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV) nie może na razie klasyfikować prawicowo-populistycznej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) jako organizacji ekstremistycznie prawicowej - orzekł sąd administracyjny w Kolonii. Jest to decyzja tymczasowa.
Oznacza to, że wniosek AfD o zastosowanie takiego środka tymczasowego został w zasadniczej części uwzględniony - ocenia dpa. Decyzja sądu dotyczy tzw. postępowania zabezpieczającego i może zostać zaskarżona do sądu wyższej instancji.
Środek tymczasowy obowiązywać będzie do czasu wydania wyroku w sprawie głównej. Nie jest jasne, kiedy to nastąpi. Przewiduje się, że spór prawny dotyczący tego, czy AfD może zostać uznana za organizację ekstremistyczną może trwać jeszcze długie miesiące.
Sąd w Kolonii wyraził przekonanie, że choć istnieje pewność, że w ramach AfD podejmowane są działania wymierzone w demokratyczny porządek konstytucyjny, to zarazem nie kształtują one partii „w sposób prowadzący do stwierdzenia, że w jej ogólnym obrazie dominuje tendencja sprzeczna z konstytucją”.
Przewodnicząca partii zabrała głos
Czwartkowe orzeczenie skomentowała przewodnicząca AfD Alice Weidel. „Federalny Urząd Ochrony Konstytucji nie tylko nie może już określać AfD jako »organizacji o potwierdzonych dążeniach prawicowo-ekstremistycznych«, lecz decyzją sądu administracyjnego w Kolonii pośrednio powstrzymano także fanatyków domagających się delegalizacji. To wielkie zwycięstwo nie tylko dla AfD, lecz także dla demokracji i państwa prawa!” - napisała na platformie X.
Burzliwa debata na temat Alternatywy dla Niemiec
BfV po czterech latach weryfikacji uznał w maju 2025 roku AfD za ugrupowanie skrajnie prawicowe o charakterze ekstremistycznym. Partia odwołała się od tej decyzji do sądu, twierdząc że ma ona charakter polityczny, tymczasowo wstrzymując przez to wprowadzenie jej w życie.
Ubiegłoroczna decyzja o zaklasyfikowaniu AfD jako ugrupowania ekstremistycznego wywołała burzliwą debatę w Niemczech, sama partia przedstawiała to jako atak na demokrację, część jej przeciwników wyrażała nadzieję, że to początek na drodze do delegalizacji ugrupowania. BfV musiał także mierzyć się z ostrą krytyką ze strony administracji prezydenta USA Donalda Trumpa.
Z sondaży wynika, że na AfD chce głosować obecnie co czwarty Niemiec, co daje partii poparcie porównywalne z CDU kanclerza Friedricha Merza. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim, graniczącym z Polską landzie na północnym wschodzie Niemiec, izolowana na niemieckiej scenie politycznej partia uzyskała w lutowym sondażu instytutu Forsa rekordowe 37 proc. poparcia.
AfD została 17 lutego uznana przez Urząd Ochrony Konstytucji Dolnej Saksonii za organizację o charakterze ekstremistycznym. - Publicznie AfD w Dolnej Saksonii miejscami stara się sprawiać wrażenie bardziej umiarkowanej. Nie dochodzi jednak do żadnego zdystansowania się wobec sił ekstremistycznych w ramach całej partii - oświadczył prezes landowego Urzędu Dirk Pejril.
Prócz Dolnej Saksonii w czterech innych niemieckich krajach związkowych AfD uznawana jest za organizację prawicowo-ekstremistyczną. To kraje związkowe dawnej NRD: Brandenburgia, Saksonia, Saksonia-Anhalt oraz Turyngia.
W tym roku w Niemczech dojdzie do wyborów w pięciu krajach związkowych. Najwcześniej, w marcu, głosowania odbędą się w Badenii-Wirtembergii i Nadrenii-Palatynacie. We wrześniu głosować będzie także Saksonia-Anhalt, Meklemburgia-Pomorze Przednie oraz Berlin.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ ap/ ał/