Adam Ferency: Dobrze, że da się grać. Cieszymy się z otwarcia teatrów
Aktorom, nawet znanym, nie wystarczają pandemiczne role wirtualne, podkładanie głosów, czy próby oraz spektakle online. Bowiem tylko prawdziwy teatr i bezpośrednie spotkanie z widzem nadaje sens ich poczynaniom, jak mówią. - Tylko bezpośredni kontakt pozwala poczuć sens tej pracy. Występ nawet przed połową publiczności będzie dla mnie zaszczytem - mówi pap.pl znany aktor filmowy i teatralny Adam Ferency.
Adam Ferency jest znany szerokiej publiczności i z filmów i z ról teatralnych. Jest obecnie aktorem Teatru Dramatycznego w Warszawie. Prawie rok z krótką przerwą, kiedy nie można wystawiać spektakli, mocno odbił się na aktorach.
- Bardzo tęsknimy do powrotu. Do uprawiania zawodu i kontaktu z publicznością - mówi pap.pl znany aktor.
Jak dodaje, nawet występ przed połową publiczności, zgodnie z ostanim zarządzeniem rządu, będzie dla niego zaszczytem.
- Gramy dla ludzi, dla publiczności - mówi Adam Ferency. Jak dodaje," tęsknota" jest tym słowem, które najlepiej opisuje stan aktorów w tej chwili pandemii, gdy nie można normalnie grać.
- Tęsknimy naprawdę. To jest tęsknota do uprawiania zawodu - podkreśla i akcentuje Adam Ferency.
Zgodnie z zarządzeniem rządu w ramach luzowania obostrzeń teatry mogą wrócić do pracy 29 maja. Spektakle mogą odbywać się przy udziale 50 procent widowni z zachowaniem pełnego rygoru sanitarnego. (PAP)
Autorka: Magdalena Rubaj