Białoruski opozycjonista powieszony. Dwie hipotezy

2021-08-03 14:03 aktualizacja: 2021-08-03, 20:07
Fot. Twitter/Tadeusz Giczan
Fot. Twitter/Tadeusz Giczan
Śledczy badają samobójstwo i upozorowane samobójstwo jako dwie główne potencjalne przyczyny śmierci białoruskiego aktywisty Witala Szyszoua - poinformowała podczas briefingu ukraińska policja. Ciało Szyszoua zostało znalezione we wtorek rano w kijowskim parku.

Szef ukraińskiej policji Ihor Kłymenko powiedział, że nie ma informacji o tym, by aktywista był śledzony przed śmiercią. Szyszou nie zwracał się też w tej sprawie do policji - dodał.

Na nosie, kolanie i klatce piersiowej aktywisty była zdarta skóra, co według ekspertów mogło być skutkiem jednorazowego upadku. Wcześniej znajomy Białorusina powiedział, że miał on złamany nos, ale tej informacji Kłymenko nie potwierdził.

Powieszone ciało 26-letniego białoruskiego aktywisty znaleziono w jednym z kijowskich parków we wtorek rano. Dzień wcześniej o jego zaginięciu poinformowała organizacja Białoruski Dom na Ukrainie, której był szefem, pomagająca Białorusinom uciekającym z ojczyzny przed prześladowaniami. Jak podano, mężczyzna najprawdopodobniej wyszedł rano pobiegać i nie wrócił do domu. Znajomi Szyszoua deklarują, że nie wierzą w jego samobójstwo.

Sprawa Szyszoua. Amerykanie apelują o pełne i rzetelne śledztwo

Do śmierci białoruskiego aktywisty Witala Szyszoua doszło na tle nieakceptowalnego rozprawiania się przez Białoruś ze społeczeństwem obywatelskim - oświadczyła we wtorek Ambasada USA w Kijowie. Dodała, że USA liczą na pełne i rzetelne śledztwo na Ukrainie w sprawie przyczyn jego zgonu.

"USA są głęboko zasmucone z powodu śmierci białoruskiego aktywisty Witala Szyszoua w Kijowie i składamy kondolencje jego bliskim" - napisała ambasada USA na Twitterze.

Jak dodała, do śmierci Białorusina "doszło na tle nieakceptowalnego rozprawiania się przez Białoruś ze społeczeństwem obywatelskim". USA mają nadzieję na "pełne i rzetelne śledztwo ze strony ukraińskich władz i ustalenie przyczyn i okoliczności" tragedii.

Powieszone ciało 26-letniego białoruskiego aktywisty znaleziono w jednym z kijowskich parków we wtorek rano. Dzień wcześniej o jego zaginięciu poinformowała organizacja Białoruski Dom na Ukrainie, której był szefem. Pomaga ona Białorusinom uciekającym z ojczyzny przed prześladowaniami. Jak podano, mężczyzna najprawdopodobniej wyszedł rano pobiegać i nie wrócił do domu.

Jako dwie główne potencjalne przyczyny śmierci białoruskiego aktywisty śledczy badają samobójstwo i zabójstwo upozorowane na samobójstwo - poinformowała podczas briefingu ukraińska policja. Znajomi Szyszoua deklarują, że nie wierzą w to, że odebrał sobie życie. 

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)