Eksperci sprawdzą, czy budowana w Tajlandii świątynia jest kopią Angkor Wat

2021-08-29 17:09 aktualizacja: 2021-08-29, 18:06
Fot. PAP/ EPA/BARBARA WALTON
Fot. PAP/ EPA/BARBARA WALTON
Kambodża wyśle do Tajlandii zespół ekspertów, którzy przestudiują budowany tam kompleks sakralny – zapowiedział rząd w Phnom Penh. Powstający buddyjski przybytek budzi kontrowersje, ponieważ przypomina leżącą w Kambodży świątynię Angkor Wat.

Świątynia Sihanakorn powstaje w graniczącej z Kambodżą tajlandzkiej prowincji Buri Ram. Projekt wywołał w Kambodży protesty, ponieważ po ukończeniu elementy sanktuarium mają przypominać tamtejszy słynny kompleks świątynny Angkor Wat – najrozleglejszy zespół budynków religijnych na świecie i ważną część kambodżańskiej tożsamości.

Cytowany przez kambodżańskie media dyrektor w ministerstwie kultury, Hab Touch, poinformował, że wśród ekspertów, których rząd wyśle na inspekcję przyszłych buddyjskich budowli, będą architekci i archeolodzy. W czasie wizyty w Tajlandii mają porównać plan budynków, płaskorzeźby i planowane wykończenia, by przekonać się, czy powstający zespół świątynny jest kopią położonej ponad 100 kilometrów dalej najsłynniejszej khmerskiej świątyni.

Jak informował wcześniej dziennik „Bangkok Post”, buddyjski ośrodek kultu powstaje na działce o powierzchni 32 hektarów, a w jego skład wejdą otoczone murem wieże z piaskowca i inne budynki. W sumie mają zajmować przestrzeń pięciokrotnie mniejszą niż Angkor Wat.

O sprawie od kilku tygodni szeroko piszą użytkownicy mediów społecznościowych w Kambodży i miejscowa prasa. Internauci wyrażają sprzeciw wobec trwającej budowy, oznaczając swoje posty na Twitterze hasztagami #SaveAngkorWat (uratować Angkor Wat) i #Angkorwatbelongtokhmer (Angkor Wat należy do Khmerów). Twierdzą, że Tajowie kopiują najważniejszy ich zdaniem element dziedzictwa narodowego zamieszkujących Kambodżę Khmerów.

W lipcu opat przyszłej świątyni, Somsak Sungwarajitto, przekonywał kambodżańskiego ambasadora, że jej projekt jest oparty na jego własnej wizji. Z kolei szefowa prowincjonalnego biura zajmującego się kulturą Khattiya Chaimanee po rozmowie z duchownym oświadczyła, że powstające budynki będą eklektyczną kombinacją wielu słynnych budowli sakralnych, w tym kilku świątyń w Tajlandii oraz buddyjskiego zespołu Borobudur w Indonezji.

Kambodżańskie ministerstwo kultury przyjęło te wyjaśnienia, ale zapowiedziało, że będzie monitorować postęp prac.

Angkor Wat została zbudowana w XII wieku w mieście Yaśodharapura, ówczesnej stolicy państwa Khmerów. Początkowo została poświęcona hinduskiemu bogu Wisznu, a następnie była używana jako świątynia buddyjska. Od 1992 roku kompleks znajduje się na liście światowego dziedzictwa kultury UNESCO. W ostatnich latach poprzedzających pandemię Covid-19 odwiedzały go ponad 2 mln zagranicznych turystów rocznie.

Licząca 900 lat świątynia jest obiektem szczególnej troski rządu w Phnom Penh. We wrześniu 2020 roku wystosował on protest po tym, jak jedno z australijskich biur podróży użyło fotografii Angkor Wat, by zareklamować wycieczki do Wietnamu. W 2015 roku, po oficjalnym dyplomatycznym proteście, z planu budowy repliki najsłynniejszej khmerskiej świątyni wycofały się Indie.

Przynależność obiektów sakralnych jest delikatnym tematem w stosunkach między Tajlandią i Kambodżą, które łączy skomplikowana historia. Kraje te w przeszłości prowadziły ze sobą spór graniczny, który obejmował także konflikt o przygraniczne świątynie.

W 2008 roku wybuchły potyczki o ponad tysiącletni hinduistyczny kompleks Preah Vihear, po tym jak Tajlandia wysłała tam swoje wojsko. Potyczki trwały do 2011 roku, kiedy kraje stanęły z ich powodu na krawędzi wojny. W wyniku walk, zakończonych po wielu miesiącach porozumieniem o wycofaniu wojsk, zginęło co najmniej kilkudziesięciu żołnierzy, a dziesiątki tysięcy cywilów musiały opuścić swoje domy. Dwa lata później Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał, że sporna świątynia leży na terytorium Kambodży, i zobowiązał Bangkok do wycofania sił bezpieczeństwa z jej okolic.

Tomasz Augustyniak (PAP)

kgr/