Konsekwencje imprezy u Mazurka. Tusk: reakcja wobec Budki i Siemoniaka była mocna i dotkliwa

2021-10-01 13:25 aktualizacja: 2021-10-01, 16:30
Tomasz Siemoniak i Borys Budka, fot. PAP/Paweł Supernak
Tomasz Siemoniak i Borys Budka, fot. PAP/Paweł Supernak
W moim odczuciu reakcja wobec Borysa Budki i Tomasza Siemoniaka była bardzo mocna i dotkliwa. Nie wykluczam, że to powinno sprawę właściwie zamknąć - tak lider PO Donald Tusk odpowiedział na briefingu na pytanie o dalsze konsekwencje udziału Budki i Siemoniaka w urodzinach dziennikarza Roberta Mazurka.

Tusk by pytany o dalsze konsekwencje wobec Budki i Siemoniaka związane z ich udziałem w urodzinach Roberta Mazurka. Lider PO odparł, że swoją opinię w tej sprawie przedstawi na posiedzeniu zarządu partii, które odbędzie się przed najbliższym posiedzeniem Sejmu.

Podkreślił, że nie zmienia swojej krytycznej opinii, co do samego wydarzenia. Jednak, jak dodał, w jego odczuciu "reakcja na to, co się zdarzyło, wobec przewodniczącego (Borysa) Budki i przewodniczącego (Tomasza) Siemoniaka była bardzo mocna i dotkliwa". "Nie wykluczam, że to powinno sprawę właściwie zamknąć" - powiedział lider PO.

W ubiegłym tygodniu Tusk wezwał na rozmowę Budkę i Siemoniaka "w związku z niezachowaniem należytych standardów, jakich oczekuje się od wiceprzewodniczących PO". Obaj oddali się do dyspozycji szefa PO z funkcji wiceprzewodniczących partii, a Budka dodatkowo z funkcji szefa klubu KO. W środę poranne posiedzenie klubu prowadził wiceprzewodniczący klubu KO Rafał Grupiński.

Dziennik "Fakt" napisał, że 17 września w Sejmie prezes NIK Marian Banaś mówił wieczorem praktycznie do pustej sali, ponieważ część posłów w tym samym czasie bawiła się na urodzinach dziennikarza Roberta Mazurka. Jak wynika z opublikowanych w dzienniku zdjęć, wśród gości byli przedstawiciele niemal wszystkich ugrupowań sejmowych. Byli to m.in. Łukasz Szumowski i Marek Suski z PiS, Tadeusz Cymański z Solidarnej Polski, Tomasz Siemoniak, Borys Budka i Sławomir Neumann z PO, a także prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz z małżonką. Byli również przedstawiciele rządu - wicepremier, minister kultury Piotr Gliński oraz szef KPRM Michał Dworczyk. Pytani przez "Fakt" o przyczynę nieobecności w Sejmie podczas przemówienia szefa NIK o godz. 21.50, posłowie podkreślali, że mieli w tym czasie "inne obowiązki". (PAP)

Autor: Mateusz Roszak, Marta Rawicz

js/