Mija 30 rocznica śmierci Andrzeja Zauchy. "Potrafił zaśpiewać wszystko"

2021-10-10 12:04 aktualizacja: 2021-10-10, 12:17
30 lat temu w Krakowie zastrzelony został Andrzej Zaucha, wokalista jazzowy, piosenkarz, saksofonista, perkusista.

Andrzej Zaucha urodził się w 1949 r. w Krakowie. Choć nie miał wykształcenia muzycznego, mówiono, że potrafił zaśpiewać wszystko. Piosenkarz grał też na saksofonie altowym i tenorowym, harmonijce ustnej oraz na perkusji (m.in. w jazzowej grupie Old Metropolitan Band). Występował w krakowskich klubach "Helikon" i "Pod Jaszczurami", współpracował z grupami Telstar, Dżamble i Anawa. Wraz z Krzysztofem Piaseckim i Andrzejem Sikorowskim założył kabaretowo-piosenkarski zespół Sami.

Zaucha wystąpił ponadto w jednej z głównych ról w operze "Kur zapiał" Wiesława Dymnego i Jana Kantego Pawluśkiewicza, a także w musicalu "Pan Twardowski" w krakowskim Teatrze Stu. Zagrał ponadto w kilku filmach (m.in. "Miłość z listy przebojów" Marka Nowickiego). (PAP)

10 października 1991 r. Zauchę zastrzelił francuski reżyser Ives Golais-Leśniak. Do tragedii doszło w centrum Krakowa, kiedy Francuz zobaczył polskiego piosenkarza w towarzystwie swojej żony, aktorki Zuzanny Leśniak.(PAP)

io/