Media z Korei Północnej wychwalają południowokoreański serial "Squid Game"

2021-10-15 12:22 aktualizacja: 2021-10-15, 12:35
Przywódca Korei północnej Kim Dzong Un. Fot. PAP/EPA/KCNA
Przywódca Korei północnej Kim Dzong Un. Fot. PAP/EPA/KCNA
Bijący rekordy popularności serial "Squid Game" doczekał się wielu pozytywnych recenzji i ma fanów na całym świecie. Co ciekawe, w gronie wielbicieli południowokoreańskiej produkcji Netflixa znaleźli się też przedstawiciele reżimowych mediów z Korei Północnej. Im jednak serial podoba się z całkiem innych powodów niż reszcie świata. Na państwowej propagandowej stronie internetowej ukazał się właśnie artykuł, którego autor chwali "Squid Game" za "wiarygodne ukazanie wstrętnej rzeczywistości kapitalistycznego Południa".

Serial "Squid Game" odniósł sukces, którego nie spodziewali się nawet sami włodarze Netflixa. Mimo braku promocji w mediach, południowokoreańska seria skradła serca widzów z całego świata i pobiła rekord oglądalności. Jak poinformowali niedawno przedstawiciele streamingowego giganta, "Squid Game" przyciągnął przed ekrany 111 milionów odbiorców, stając się najchętniej oglądanym tytułem w historii serwisu. Opowieść o grupie stojących na skraju bankructwa desperatów, którzy decydują się wziąć udział w brutalnej grze o wszystko, zbiera też pozytywne recenzje krytyków. Jak podkreślają, łamie ona utarte schematy, dostarczając widzom potężnej dawki adrenaliny – podobnie, jak miało to miejsce choćby w przypadku uwielbianego niegdyś serialu "Breaking Bad".

"Nawiązania do współczesnego kapitalizmu i panujących nierówności ekonomicznych są tu wyraźniejsze niż w jakiejkolwiek innej produkcji. Twórcy pozbawili serial pozorów fantazji, które pozwoliłyby widzowi udawać, że przemoc, brutalność i rozpacz bohaterów przynależą do jakiegoś odległego, wymyślonego świata. Serial, który cały świat ogląda z zapartym tchem, uświadamia, że koniec już nadszedł, a my jedynie chwytamy się brzytwy, by nie dotrzeć, jak bardzo jest źle" – pisali recenzenci portalu "Volture".

Okazuje się, południowokoreański hit Netflixa zachwycił też propagandowe media w Północnej Korei. One jednak chwalą tę serię z całkiem innych powodów. Reżimowa strona internetowa "Arirang Meari" opublikowała artykuł, którego autor zachwyca się "wiarygodnym ukazaniem wstrętnej rzeczywistości kapitalistycznego Południa". "Serial +Squid Game+ uświadamia ludziom smutną rzeczywistość bestialskiego południowokoreańskiego społeczeństwa, w którym ludzie są zmuszani do ekstremalnej rywalizacji, wyzbywając się człowieczeństwa. Korupcja, zanik moralności i przemoc są tu na porządku dziennym, a obywateli traktuje się niczym pionki wykorzystywane do politycznych celów" – głosi recenzja produkcji, będąca w istocie propagandową krytyką kapitalizmu i demokracji.

To nie pierwszy raz, kiedy kontrolowane przez totalitarną władzę północnokoreańskie media skomentowały międzynarodowy sukces produkcji swojego południowego sąsiada. W lutym ubiegłego roku agencja prasowa Reuters cytowała publikowane tam artykuły, w których chwalono oscarowy film "Parasite" za "wiarygodne ukazanie przepaści między biednymi i bogatymi, jaka występuje na Południu".

Mieszkańcy Korei Północnej raczej jednak nie przekonają się, czy autor recenzji w "Arirang Meari" ma rację. Przywódca tego państwa, Kim Dzong Un, określił swego czasu południowokoreańską popkulturę mianem "złośliwego raka", od dawna zakazując w swoim kraju emitowania tamtejszych produkcji. BBC donosiło w czerwcu, że za korzystanie z południowokoreańskiej rozrywki grozi w Korei Północnej grzywna lub kara pozbawienia wolności. (PAP Life)

iwo/ gra/