O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Premier Morawiecki: państwa zachodnie mogą robić więcej dla Ukrainy

Wiele państw Europy Zachodniej mogłoby zrobić więcej, jeśli chodzi o dostawy broni dla Ukrainy - powiedział w wywiadzie dla dziennika "New York Times" premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu stwierdził też, że chciałby interwencji prezydenta USA, by przekonać Koreę Południową do sprzedaży amunicji artyleryjskiej Ukrainie.

Mateusz Morawiecki. Fot. PAP/EPA/ROBERT GHEMENT
Mateusz Morawiecki. Fot. PAP/EPA/ROBERT GHEMENT

W rozmowie z "NYT" Morawiecki przyznał, że wojna na Ukrainie pochłania wiele jego czasu i wysiłków rządu, ale zaznaczył, że wynik konfliktu ma dla świata fundamentalne znaczenie.

"Chcę, by Ukraina wygrała, bo - broń Boże - jeśli Ukraina zostanie podbita, będziemy w kompletnie innym świecie. Jeśli Rosja odniesie sukces i duży kraj może najechać mniejszy kraj, dlaczego tej samej sztuczki nie miałyby powtórzyć Chiny, z pomocą Rosji?" - tłumaczył Mateusz Morawiecki. "Jest to więc kluczowy moment w historii globu" - dodał.

Premier zaznaczył, że choć państwa regionu takie jak Polska rozumieją powagę tej sytuacji, to państwa Europy Zachodniej mogłaby robić więcej, by pomóc Ukrainie.

"Myślę, że wiele z nich mogłoby robić więcej, dostarczać szybciej i więcej broni. To bogate kraje" - powiedział szef polskiego rządu.

Morawiecki odniósł się też do sprawy ewentualnych dostaw amunicji artyleryjskiej kalibru 155mm z Korei Południowej. W tajnych dokumentach amerykańskiego wywiadu, które wyciekły do internetu, znalazły się m.in. informacje sugerujące, że władze w Seulu obawiają się wysłania broni, a także presji ze strony USA w tej sprawie. W ewentualnej transakcji miałaby wziąć udział Polska.

Polski premier powiedział, że rozmawiał na ten temat z władzami Korei Południowej i ocenił, że bez interwencji prezydenta USA Joe Bidena może nie udać się zakupić kluczowej amunicji i broni z Seulu na użytek Ukrainy, bo Korea Płd. obawia się reakcji Rosji i Chin. Zaznaczył jednocześnie, że nigdy nie zdecydowałby się na transfer koreańskiej broni na Ukrainę bez uprzedniej zgody Seulu.

"Byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby prezydent Biden zainterweniował. Bo bez interwencji prezydenta Stanów Zjednoczonych i pewnego rodzaju gwarancji bezpieczeństwa nie sądzę, żeby do tego doszło" - powiedział premier. Jak stwierdził, dostawy z Korei - która posiada pokaźne zasoby amunicji - byłyby bardzo pomocne, bo obecnie to Rosja dysponuje dużo większymi zapasami pocisków artyleryjskich i wystrzeliwuje ich znacznie więcej niż Ukraina.

W środę południowokoreański dziennik „Tonga Ilbo" podał, że Korea Południowa uzgodniła w marcu ze Stanami Zjednoczonymi, że wypożyczy im 500 tys. pocisków artyleryjskich, co miałoby dać Waszyngtonowi większą swobodę w przekazywaniu amunicji Ukrainie.

Przedstawiciele obu państw nie odnieśli się dotąd ani do słów Morawieckiego, ani doniesień prasy.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

kgr

Zobacz także

  • Profesor Timothy Snyder. Fot. PAP
    Profesor Timothy Snyder. Fot. PAP

    Prof. Snyder: polska państwowość zależy od ukraińskiej państwowości [WIDEO]

  • Zniszczenia po ataku rakietowym na Kijów, zdjęcie ilustracyjne, Fot. PAP/ EPA/SERGEY DOLZHENKO
    Zniszczenia po ataku rakietowym na Kijów, zdjęcie ilustracyjne, Fot. PAP/ EPA/SERGEY DOLZHENKO

    Paweł Kowal: odbudowa Ukrainy nie jest tylko fizyczną rekonstrukcją

  • Mark Carney. Fot. EPA/LUKAS COCH
    Mark Carney. Fot. EPA/LUKAS COCH

    Premier Kanady deklaruje 270 mln dolarów wsparcia dla ukraińskiej armii

  • Radosław Sikorski. Fot. PAP/Marcin Obara
    Radosław Sikorski. Fot. PAP/Marcin Obara

    Radosław Sikorski: w Polsce nie uważamy, że wojna w Ukrainie jest zapomniana

Serwisy ogólnodostępne PAP