Zmarł Wiesław Myśliwski, wybitny polski pisarz, dwukrotny laureat Nagrody Nike
W wieku 94 lat odszedł Wiesław Myśliwski, wybitny polski pisarz, laureat Nagrody Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli”. Informację o śmierci pisarza podał Instytut Książki.
- Zawsze mam wrażenie, że każda moja książka jest niedopisana, że gdybym posiedział jeszcze nad nią rok, dwa, trzy, to napisałbym lepszą - mówił.
Wiesław Myśliwski urodził się 25 marca 1932 r. w Dwikozach koło Sandomierza w Świętokrzyskiem. Po ukończeniu studiów polonistycznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim pracował w Ludowej Spółdzielni Wydawniczej.
Nie uważam, że jeżeli oddaję książkę do wydawnictwa, to jest ona skończona. Zawsze mam wrażenie, że jest niedopisana, że gdybym posiedział jeszcze nad nią rok, dwa, trzy, to napisałbym lepszą książkę
Uważany jest za twórcę tzw. literatury chłopskiej - podejmującej problematykę tożsamości wsi i jej mieszkańców w czasach historycznych przemian. Pisarz w jednym z wywiadów powiedział, że kultura wiejska zawiera w sobie wieczne wartości ludzkiej egzystencji i najbardziej uniwersalne siły pozwalające na kształtowanie własnego losu - uprawianie ziemi, budowanie domu, przekazywanie tradycji rodzinnej. Wielokrotnie powtarzał, że polskiej kultury chłopskiej właściwie już nie ma, a on sam opisuje świat, który niemal na naszych oczach, w ciągu ostatniego półwiecza, przeminął.
W latach 1975-1990 kierował redakcją kwartalnika „Regiony”, redagował także dwutygodnik „Sycyna”. Debiutował w 1967 r. powieścią „Nagi sad”, w której opowiedział o swoim ojcu.
Konflikt między tożsamością odziedziczoną i pożądaną ukazał w powieści „Pałac” (1970) oraz dramacie „Klucznik” (1978). Najobszerniejszą epopeją chłopskiego losu w twórczości pisarza okazała się powieść „Kamień na kamieniu” (1984). Kolejna książka - „Widnokrąg” (1996) uhonorowana została w 1998 r. Nagrodą Nike, podobnie jak wydany w 2006 r. „Traktat o łuskaniu fasoli”.
Słynął z tego, że pracował bardzo powoli. Kolejne powieści publikował średnio co 10 lat. Pomysł na „Traktat o łuskaniu fasoli” pisarz nosił w sobie przez 40 lat, jak wyznał po opublikowaniu powieści. „Na dobrą sprawę o żadnej książce nie mógłbym powiedzieć, że ją ostatecznie skończyłem. Książkę można pisać bez końca. I może tak powinno się robić” - wyznał pisarz w jednym z wywiadów. (PAP)
ksi/ dki/ kgr/