O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Niemiecka prasa: Trump odwala brudną robotę za Europę

Niemieccy komentatorzy podkreślają, że amerykańska interwencja otworzyła przed Irańczykami szansę na poprawę swego losu. Piszą o marginalnej roli „bezsilnej Europy” i zastanawiają się, co powie prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi kanclerz Niemiec Friedrich Merz podczas wizyty w Białym Domu.

Donald Trump Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER
Donald Trump Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER

„Zmiana władzy w Iranie leży w interesie Europy” – twierdzi „Sueddeutsche Zeitung”. „Europejczycy nie brali udziału w amerykańsko-izraelskim ataku na Iran. Nikt ich nie pytał (o zdanie), nikt ich nie uprzedził, że spadną bomby” – pisze Hubert Wetzel konstatując, że ta wojna „nie jest wojną Europy”.

Komentator uważa jednak, że uznanie przez Europę, że ta wojna ją nie obchodzi, byłoby poważnym błędem. Nie istnieje żaden, ani moralny, ani geopolityczny powód do płaczu po zabitym przywódcy religijnym Iranu Alim Chameneim. „Europejczycy zrobiliby dobrze, gdyby do debaty o tej wojnie wnieśli coś więcej, niż tylko zwykłe rutynowe apele o powściągliwość i deeskalację” – czytamy w „SZ”.

Więcej

Donald Trump. Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER
Donald Trump. Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER

Trump: „dopadłem” Chameneia, zanim ajatollahowi udało się „dopaść” mnie

Islamska Republika Iranu to brutalna, krwawa dyktatura, która prześladowała, torturowała i zabijała dziesiątki tysięcy własnych obywateli. Europa powołuje się chętnie na wartości, na jakich została zbudowana. Trudno znaleźć drugi reżim, który tak jak ten w Iranie deptał wartości. Jeżeli Bruksela krytykuje premiera Węgier Viktora Orbana za to, że zakazuje parady gejów, to nie można żałować reżimu, który wiesza dysydentów na dźwigach budowlanych i zabija setki homoseksualistów.

W interesie Europy jest upadek reżimu. Dlatego nie wystarczy teraz ze smutkiem kręcić głową, cytować paragrafy prawa międzynarodowego lub wyrażać generalny brak zaufania wobec Trumpa. „Wojna otwiera szansę na nowy, lepszy, bardziej pokojowy Iran. Europa musi zrobić wszystko, aby to się udało” – podsumowuje komentator „SZ”.

Image
Autorzy: PAP/Adam Ziemienowicz, Maciej Zieliński
Autorzy: PAP/Adam Ziemienowicz, Maciej Zieliński

„Ameryka i Izrael znów odwalają brudną robotę” – czytamy we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. „Czy Merz pochwali Trumpa za bombardowanie Iranu? Raczej nie będzie go krytykować. Bezsilni Europejczycy są skazani na przychylność Waszyngtonu” – pisze Berthold Kohler w komentarzu opublikowanym w poniedziałek we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

„Merz będzie pierwszym szefem rządu, który spotka prezydenta USA po wydaniu rozkazu ataku na Iran. Należy przypuszczać, że Trump będzie we wtorek oczekiwać gratulacji za swoją determinację do uderzenia z całej siły i za sukces polegający na »wysłaniu w zaświaty« najgorszego człowieka w historii” – czytamy w „FAZ”.

Zdaniem Kohlera, Merz nie pochwali głośno Trumpa, chociaż na cześć zabitego ajatollaha w Berlinie nie zostanie ogłoszona żałoba narodowa. W Niemczech też nie zapomniano, z jaką brutalnością reżim traktował własny naród. Ani tego, że chce unicestwić Izrael, którego bezpieczeństwo rząd w Berlinie uznał za niemiecką rację stanu, chociaż w przypadku wojny, Niemcy nie miałyby ani determinacji, ani środków, aby zagwarantować to bezpieczeństwo.

Więcej

Benjamin Netanjahu. Fot. EPA/ABIR SULTAN
Benjamin Netanjahu. Fot. EPA/ABIR SULTAN

Netanjahu odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem Trumpem

Po raz kolejny Stany Zjednoczone i Izrael wykonały to, co Merz po wojnie dwunastodniowej w ubiegłym roku nazwał „brudną robotą”. Niemiecki rząd znów powstrzymuje się od oceny, jak brudna jest ta robota, gdyż musiałby skrytykować Trumpa, a większość Europejczyków chce tego uniknąć.

Europejczycy są po raz kolejny „bezsilnymi, w wielu sprawach skazanymi na przychylność Trumpa widzami”, mającymi świadomość, że prezydent USA „łączy wszystko ze wszystkim” – cła, Ukrainę, solidarność z sojusznikami. Ten, kto mu się narazi, wszystko jedno czy jest przyjacielem czy wrogiem, musi się liczyć z karą w innej sprawie. Zdaniem komentatora, to wyjaśnia także umiarkowane reakcje Moskwy na „uderzenie będące dekapitacją dostarczyciela dronów z Teheranu”. Dla Władimira Putina ważniejsze jest to, żeby Trump nadal wywierał presję na Kijów. Aby zgodził się na pokój będący dyktatem dla Ukrainy. Podczas wizyty w Waszyngtonie, Merz będzie próbował temu przeciwdziałać. „Kanclerz powinien przypomnieć Trumpowi, że reżim w Moskwie też sieje śmierć i terror, w kraju i za granicą”.

O „sukcesie ze znakami zapytania” – pisze „Der Tagesspiegel”. Śmierć Alego Chameneia, odpowiedzialnego za trwający dziesiątki lat ucisk irańskiego narodu, to dobra wiadomość. Już teraz można powiedzieć, że Trump i premier Izraela Benjamin Netanjahu osiągnęli pierwszy ważny sukces. Śmierć Chameneia była koniecznym warunkiem zasadniczej poprawy sytuacji w Iranie i na całym Bliskim Wschodzie – uważa Christian Tretbar.

Więcej

Dym nad Teheranem po ataku Izraela i USA. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
Dym nad Teheranem po ataku Izraela i USA. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

Eksplozje i wycie syren alarmowych na Bliskim Wschodzie. Które kraje zaatakowano?

Komentator zastrzegł, że nie istnieje automatyzm gwarantujący przejście Iranu do państwa częściowo liberalnego. „Tagesspiegel” zwraca uwagę, że możliwe jest powstanie w Iranie państwa wojskowego pod przewodnictwem Gwardii Rewolucyjnej. Możliwa jest też nowa odsłona dyktatury islamskiej. Nie można też wykluczyć szerokiego pożaru na Bliskim Wschodzie.

„Można uznać narcyzm Trumpa za odpychający, wątpić w uczciwość jego motywów i kwestionować jego miłość do amerykańskiej demokracji. Nie można jednak negować tego, że dla wielu Irańczyków otworzyła się szansa, której nie mieli od dziesięcioleci” – czytamy w „Tagesspieglu”.

Razem z USA, Izraelem i sąsiednimi krajami arabskimi Europa powinna zrobić wszystko, aby ta szansa stała się rzeczywistością. „Iran nie będzie demokratycznym krajem na wzór europejski, ale może być bardziej wolny i otwarty niż teraz. Już to byłoby historycznym sukcesem” – czytamy w konkluzji komentarza w „Tagesspieglu”.

Jacek Lepiarz (PAP)

lep/ ap/ know/

Zobacz także

  • Reprezentacja Islamskiej Republiki Iranu. Fot. PAP/EPA/DAVE HUNT
    Reprezentacja Islamskiej Republiki Iranu. Fot. PAP/EPA/DAVE HUNT

    Puchar Azji - milczący protest irańskich piłkarek

  • Donald Trump Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO
    Donald Trump Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO

    „Wojny mogą »trwać bez końca«”. Trump chwali się zapasami amunicji

  • Baza Lajes na Azorach Fot. PAP/EPA/ANTONIO ARAUJO
    Baza Lajes na Azorach Fot. PAP/EPA/ANTONIO ARAUJO

    Portugalia potwierdza. USA dostały warunkową zgodę na używanie bazy Lajes

  • Atak na Iran. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Atak na Iran. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Iran odcięty od internetu – za omijanie blokad, uznane za szpiegostwo, grozi kara śmierci

Serwisy ogólnodostępne PAP