Niepewny los ws. kolejnego pakietu sankcji. Węgry stawiają Ukrainie ultimatum
Do czasu, kiedy Ukraina nie wznowi dostaw ropy na Węgry, nie zamierzamy popierać ani pożyczki dla Ukrainy, ani 20. pakietu sankcji wobec Rosji – zapowiedział w poniedziałek w Brukseli szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto. Polityk zarzucił Ukrainie, że „bawi się bezpieczeństwem energetycznym Węgier”.
– Zagrożenie dla naszych dostaw energii jest atakiem na naszą suwerenność – oznajmił Szijjarto, który w poniedziałek bierze udział w posiedzeniu unijnych ministrów spraw zagranicznych w Brukseli. Według węgierskiego ministra ropociąg Przyjaźń nie został uszkodzony przez rosyjskie ataki i nie ma ani technicznych, ani fizycznych przeszkód, żeby strona ukraińska wznowiła dostawy.
Węgry oskarżają Ukrainę o szantaż
Rurociąg służył do ubiegłego miesiąca do tranzytu rosyjskiej ropy przez terytorium Ukrainy na Węgry i Słowację. Ukraińskie władze poinformowały, że Przyjaźń została uszkodzona pod koniec stycznia podczas rosyjskiego ataku, co skutkowało wstrzymaniem dostaw ropy. Władze w Kijowie zapowiedziały, że rozpoczęły naprawę, ale Budapeszt i Bratysława zarzuciły Ukraińcom intencjonalne zablokowanie tranzytu.
– Jest to czysto polityczna decyzja Ukrainy i szantaż wobec Węgier, aby zmienić nasze stanowisko wobec Ukrainy i m.in. jej członkostwa w UE – przekonywał w poniedziałek Szijjarto. Zarzucił, że Kijów koordynuje swoje antyrządowe działania z węgierską opozycją - tym bardziej, że na Węgrzech zbliżają się wybory parlamentarne. Minister oskarżył o sprzyjanie Ukrainie także Komisję Europejską. – To szokujące, że KE, zamiast wspierać państwo członkowskie, wspiera państwo spoza UE. W Brukseli nie ma Komisji Europejskiej, ale jest Komisja Ukraińska – ocenił szef węgierskiej dyplomacji.
Węgry z ultimatum
Szijjarto powiedział, że Węgry zgodziły się na 19 wcześniejszych pakietów sankcyjnych, ale teraz „będą bardzo zdecydowane”. - Do czasu, aż Ukraina nie wznowi dostaw ropy na Węgry, nie zamierzamy w Brukseli popierać żadnych decyzji, które byłyby korzystne dla Ukraińców lub miałyby dla nich znaczenie. Nie będą więc mieli dostępu do pożyczki wojennej ani nie będzie 20. pakietu sankcji – zapowiedział. Na pytania dziennikarzy o to, dlaczego Węgry tak bardzo nienawidzą Ukrainy, minister powiedział, że to „państwo ukraińskie nienawidzi Węgier i prowadzi antywęgierską politykę”.
W poniedziałek w Brukseli odbywa się posiedzenie unijnych ministrów spraw zagranicznych, na którego marginesie dyskutowany ma być także 20. pakiet sankcji wobec Rosji. Nowe sankcje mają zostać przyjęte we wtorek, 24 lutego, w czwartą rocznicę pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę, ale ambasadorom państw członkowskich UE nie udało się jeszcze osiągnąć porozumienia co do ostatecznego kształtu dokumentu - m.in. wskutek blokady ze strony Węgier, Grecji, Słowacji i niezdecydowania Malty.
W ubiegły piątek, 20 lutego, Węgry zapowiedziały też, że zablokują 90 mld pożyczki dla Ukrainy, jeśli ta nie wznowi przesyłu ropy rurociągiem Przyjaźń.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ rtt/ ppa/