Ekspert: Dania gra na czas, ale gra mądrze
Propozycja poszukiwania „trzeciej drogi” w sporze Danii i USA o Grenlandię może być podstawą ostrożnego optymizmu - ocenił Eirik Loekke z norweskiego think tanku Civita na antenie telewizji NRK. Rozwiązaniem może być, jego zdaniem, model zastosowany w sporze o Kanał Panamski.
- To wyjście z czysto konfrontacyjnej logiki. Kopenhaga gra na czas, ale gra mądrze. Teraz pojawia się przestrzeń, by sprawdzić, czego Amerykanie faktycznie oczekują, poza samym przejęciem kontroli nad Grenlandią – ocenił w środę wieczorem norweski ekspert, komentując środowe spotkanie przedstawicieli władz Danii i Grenlandii z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em i sekretarzem stanu Markiem Rubio w Waszyngtonie.
Jego zdaniem samo rozpoczęcie rozmów między Danią a administracją Donalda Trumpa w uporządkowanym, roboczym formacie daje „ostrożne podstawy do nadziei”.
Duński minister spraw zagranicznych Lars Loekke Rasmussen po spotkaniach w Waszyngtonie podkreślił, że Trump nadal wyraża wolę przejęcia kontroli nad Grenlandią, co zarówno Dania i Grenlandia jednoznacznie odrzucają. Zaznaczył, że mimo zasadniczych różnic Kopenhaga chce konstruktywnie uczestniczyć w rozmowach.
„Panamizacja” Grenlandii
Loekke przyznał, że w grę może wchodzić „panamizacja” Grenlandii. Jak przypomniał, Trump jeszcze w kampanii przed wyborami prezydenckimi w USA w 2016 roku zapowiadał przejęcie Kanału Panamskiego, najważniejszej drogi morskiej na półkuli zachodniej. Po wyborczej wygranej Trump domagał się większej kontroli nad kanałem, argumentując, że wymagają tego względy bezpieczeństwa narodowego oraz rywalizacja z Chinami. Ostatecznie w 2018 roku spór między Waszyngtonem a Panamą wygaszono. Panama zachowała suwerenność nad Strefą Kanału, ale Amerykanie zapewnili sobie polityczne gwarancje bezpieczeństwa, większą współpracę wojskową, możliwość interwencji w przypadku uznania swoich interesów za zagrożone oraz ograniczenie wpływów Pekinu przy eksploatacji kanału.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ akl/ know/