O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

O tym japońskim zoo mówi dziś prawie cały świat. Rozsławił je uroczy makak

Mały makak z ogrodu zoologicznego w japońskiej Ichikawie stał się w ostatnich dniach gwiazdą internetu, a jego historia poruszyła tysiące osób na całym świecie. Czym wyróżnia się to niewielkie zoo, które stało się domem Puncha? Przede wszystkim tym, że wybiegi są zaprojektowane tak, by zwiedzający byli bardzo blisko zwierząt. Można tam m.in. wymieniać uściski dłoni z wydrami.

Makak Punch. Źródło: Miejski Ogród Zoologiczny w mieście Ichikawa/X
Makak Punch. Źródło: Miejski Ogród Zoologiczny w mieście Ichikawa/X

Makak Punch przyszedł na świat 26 lipca 2025 roku w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w mieście Ichikawa, położonym niedaleko Tokio. Jak informował dziennik "Yomiuri Shimbun", biologiczna matka makaka – być może z powodu osłabienia spowodowanego letnimi upałami – nie wykazywała zainteresowania potomstwem. Dla nowo narodzonego zwierzęcia oznaczało to bezpośrednie zagrożenie życia.

Personel ogrodu zoologicznego podjął decyzję o całodobowej opiece, starając się jednocześnie ograniczyć kontakt z ludźmi, by nie zaburzyć naturalnych instynktów zwierzęcia. Początkowo próbowano zastąpić brak bliskości drugiego ssaka zwiniętymi ręcznikami. Ostatecznie, opiekunowie sięgnęli jednak po pluszową małpkę, która stała się dla Puncha zastępczym rodzicem.

„Ten pluszowy zwierzak ma stosunkowo długą sierść i można go wygodnie chwycić na różne sposoby. Pomyśleliśmy, że jego podobieństwo do małpy pomoże Punchowi w późniejszej integracji ze stadem i dlatego go wybraliśmy” – powiedział agencji Reutera Kosuke Shikano, opiekun zwierząt w zoo. Młody makak mógł więc wtulać się w zabawkę w pierwszych miesiącach życia, nie przyzwyczajając się nadmiernie do obecności człowieka.

16 lutego, po kilku tygodniach przygotowań i spotkań adaptacyjnych, w zoo doszło do przełomowego momentu. Jedna ze starszych małp podeszła do Puncha i objęła go, co zostało odebrane jako sygnał akceptacji. Opiekunowie oceniają, że proces integracji przebiega prawidłowo. „Myślę, że nadejdzie dzień, kiedy nie będzie już potrzebował swojej pluszowej zabawki” – dodaje Shikano.

Nagrania z udziałem Puncha stały się viralem, a wybieg makaków w Ichikawie jest obecnie licznie odwiedzany. Jak poinformowali przedstawiciele zoo na platformie X, 22 lutego ogród odwiedziło około 6 tys. osób. Frekwencję uznano za niemal rekordową. Wzmożone zainteresowanie oraz duże natężenie ruchu na parkingu spowodowały konieczność długiego oczekiwania na wejście.

Czym może pochwalić się ośrodek, na który dziś zwrócone są oczy świata? Miejski Ogród Zoologiczny w Ichikawie zajmuje 23 hektary i funkcjonuje jako obiekt rodzinny o profilu edukacyjnym. Wyróżnia się kameralnym charakterem oraz koncentracją na mniejszych gatunkach.

Poza makami japońskimi, wizytówką tego miejsca są pandki rude. Zoo w Ichikawie jest znane z bardzo udanego programu hodowlanego tych zwierząt. Regularnie rodzą się tu młode, co wcale nie jest łatwe w niewoli. Dzięki temu zoo często przekazuje swoje pandki do innych ogrodów na całym świecie.

W przeciwieństwie do wielu ogrodów zoologicznych, gdzie zwierzęta obserwuje się z dużej odległości przez grube szyby, w Ichikawie wybiegi są zaprojektowane tak, by zwiedzający byli bardzo blisko zwierząt. Działa tam tzw. strefa kontaktowa, w której dzieci mogą obserwować z bliska, a w wyznaczonych godzinach także wchodzić w interakcję z wybranymi zwierzętami, takimi jak pingwiny morskie, kapibary, surykatki czy pieski preriowe. Na przykład przy wybiegu dla wydr zamontowano ekrany z pleksiglasu z otworami, przez które ciekawskie zwierzęta wystawiają łapki, a odwiedzający mogą „przybić im piątkę”. (PAP Life)

Autorka: Iwona Oszmaniec

iwo/ag/ grg/

Tematy

Zobacz także

  • Sanae Takaichi. Fot. PAP/EPA/KIYOSHI OTA
    Sanae Takaichi. Fot. PAP/EPA/KIYOSHI OTA

    Kobieta nie będzie mogła zostać cesarzem? Takaichi wyklucza zmiany w zasadach sukcesji

  •  Sanae Takaichi. Fot. PAP/EPA/FRANCK ROBICHON
    Sanae Takaichi. Fot. PAP/EPA/FRANCK ROBICHON

    Premierka Japonii: czas na silną armię, reformę prawa do sukcesji i koniec z oszczędzaniem

  • Sanae Takaichi w japońskim parlamencie, fot. PAP/EPA/FRANCK ROBICHON
    Sanae Takaichi w japońskim parlamencie, fot. PAP/EPA/FRANCK ROBICHON

    Historyczne zwycięstwo. Japońska Żelazna Dama ponownie szefową rządu [WIDEO]

  • Donald Trump. Fot. PAP/EPA/STAN GILLILAND
    Donald Trump. Fot. PAP/EPA/STAN GILLILAND

    Japonia zainwestuje miliardy w USA? Trump podał szczegóły

Serwisy ogólnodostępne PAP