ONZ ostrzega przed globalną recesją i głodem z powodu kryzysu w Cieśninie Ormuz
Sekretarz generalny ONZ António Guterres ostrzegł w czwartek, że eskalacja kryzysu w Cieśninie Ormuz może wepchnąć dziesiątki milionów ludzi w ubóstwo. Grozi ona również gwałtownym wzrostem głodu na świecie i może doprowadzić globalną gospodarkę na skraj recesji.
Jak podkreśla serwis UN News, ograniczenia swobody żeglugi przez ten kluczowy szlak utrudniają dostawy ropy, gazu, nawozów i innych kluczowych towarów oraz duszą globalną gospodarkę.
Guterres przedstawił trzy scenariusze rozwoju sytuacji. Nawet w najbardziej optymistycznym wariancie, przy natychmiastowym zniesieniu ograniczeń, łańcuchy dostaw będą potrzebować miesięcy, by się odbudować, a globalny wzrost gospodarczy spadnie z 3,4 do 3,1 proc., inflacja wzrośnie do 4,4 proc., a handel wyraźnie wyhamuje.
– To najlepszy możliwy scenariusz – zaznaczył, dodając, że świat już osłabiony pandemią i wojną w Ukrainie odczuje dalsze trudności gospodarcze.
W przypadku utrzymania zakłóceń do połowy roku skutki byłyby znacznie poważniejsze:
32 miliony ludzi zostanie zepchniętych w ubóstwo; zabraknie nawozów i spadną plony; 45 milionów osób więcej stanie w obliczu skrajnego głodu; a ciężko wypracowane osiągnięcia rozwojowe zostaną zniweczone z dnia na dzień
Jego zdaniem najgorszy scenariusz, jeśli poważne zakłócenia utrzymają się do końca roku doprowadzi do widma globalnej recesji z dramatycznymi skutkami dla ludzi, gospodarki oraz stabilności politycznej i społecznej.
Sekretarz generalny przewiduje, że skutki kryzysu nie są kumulatywne, lecz wykładnicze. Oznacza to, że problemy nie tylko sumują się ze sobą, ale wzajemnie potęgują, prowadząc do gwałtownego i niekontrolowanego przyspieszenia zapaści. Guterres ostrzegł, że im dłużej ta życiodajna arteria, Ormuz, pozostaje zablokowana, tym trudniej będzie odwrócić szkody. Zaapelował do wszystkich stron o podjęcie natychmiastowych działań.
Prawa i swobody żeglugi muszą zostać natychmiast przywrócone… Otwórzcie cieśninę. Pozwólcie wszystkim statkom przepływać. Pozwólcie globalnej gospodarce znów oddychać
Jak informuje UN News, Narody Zjednoczone pracują nad rozwiązaniami impasu, w tym nad korytarzem humanitarnym oraz planami ewakuacji statków i załóg w razie zapewnienia bezpiecznego przejścia. Kryzys już odbija się na rynkach energii – ceny ropy Brent, która jest wydobywana na Morzu Północnym i stanowi światowy wyznacznik cenowy dla tego surowca, sięgają około 118 dolarów za baryłkę. Niedobory paliw i gazu zwiększają presję na gospodarki, szczególnie w Azji, choć skutki odczuwalne są też w Europie.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/wr/ kgr/