O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Państwo Islamskie przyznało się do zamachu w Iranie

Zamachu, do którego doszło w środę podczas uroczystości upamiętniających generała Kasema Sulejmaniego w irańskim mieście Kerman, dokonali prawdopodobnie zamachowcy-samobójcy - poinformowała agencja Reutera, powołując się na irańskie media państwowe.

Miejsce zamachu terrorystycznego w Kermanie, fot. PAP/Middle East Images/ABACA
Miejsce zamachu terrorystycznego w Kermanie, fot. PAP/Middle East Images/ABACA

Irańska państwowa agencja prasowa IRNA powołała się na anonimowe "dobrze poinformowane źródło" - napisał Reuters. Pragnący zachować anonimowość urzędnik powiedział, że na nagraniach z monitoringu na trasie prowadzącej do miejsca upamiętnienia na cmentarzu w Kermanie widać zamachowca-samobójcę detonującego materiały wybuchowe. Drugą eksplozję "prawdopodobnie" spowodował inny samobójca, choć nie zostało to udowodnione.

Więcej

Zobacz galerię (1)
Ratownicy działający po ataku terrorystycznym w Iranie. Fot. PAP/EPA/MEHR NEWS
Ratownicy działający po ataku terrorystycznym w Iranie. Fot. PAP/EPA/MEHR NEWS

Atak terrorystyczny w Iranie. Rośnie liczba ofiar

Do wybuchów miało dojść 1,5 kilometra i 2,7 kilometra od grobu Sulejmaniego. Prawdopodobnie wybrano te lokalizacje, ponieważ znajdowały się one poza strefą bezpieczeństwa obchodów.

Sulejmani zginął 3 stycznia 2020 roku na lotnisku w Bagdadzie wskutek amerykańskiego ataku dronów. Władze USA twierdziły, że stał za dokonanymi i planował kolejne zamachy na amerykańskie obiekty na Bliskim Wschodzie. Ich celem miałyby być m.in. amerykańskie ambasady i bazy wojskowe, a same zamachy miały nastąpić "wkrótce".

W czwartek poinformowano, że liczba ofiar śmiertelnych środowego zamachu w pobliżu grobu Kasema Sulejmaniego to "co najmniej" 84, a 284 osób zostało rannych. Wcześniej podawano, że w wybuchach zginęły 103 osoby. Liczba ta została dwukrotnie skorygowana po tym, gdy urzędnicy zdali sobie sprawę, że niektóre nazwiska na liście ofiar zostały powtórzone - przekazały władze medyczne. Jak zaznaczono, wielu rannych jest jednak w stanie krytycznym, więc liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć.

Irańska telewizja państwowa i irańscy urzędnicy początkowo określili ataki jako zamachy bombowe, nie podając szczegółów. Ataki miały miejsce dzień po tym, jak jeden z liderów palestyńskiego Hamasu został zabity w wyniku izraelskiego ataku w Bejrucie - przypomina Reuters i dodaje, że Iran ma wielu wrogów, którzy mogą stać za atakiem, w tym dysydentów pozostających na emigracji, a także działające w Iranie bojówki i grupy opozycyjne.

Reuters: Państwo Islamskie (ISIS) przyznało się do środowego zamachu w Iranie

Państwo Islamskie (ISIS) przyznało się w czwartek do zamachu terrorystycznego, do którego doszło w środę podczas uroczystości upamiętniających generała Kasema Sulejmaniego w irańskim mieście Kerman; w zamachu zginęły co najmniej 84 osoby - poinformowała agencja Reutera.

ISIS poinformował o tym na swoich kanałach w mediach społecznościowych - przekazał Reuters. Jak dotąd trwały spekulacje, kto mógł stać za zamachem. Wskazywano wewnętrzną opozycję w Iranie, emigrantów politycznych czy Izrael.

Ataku dokonano w rocznicę śmierci generała Kasema Sulejmaniego, dowódcy elitarnej irańskiej jednostki Al-Kuds. Sulejmani zginął 3 stycznia 2020 roku na lotnisku w Bagdadzie wskutek amerykańskiego ataku dronów. Władze USA twierdziły, że stał za dokonanymi i planował kolejne zamachy na amerykańskie obiekty na Bliskim Wschodzie. Ich celem miałyby być m.in. amerykańskie ambasady i bazy wojskowe, a same zamachy miały nastąpić "wkrótce". (PAP)

sma/

Zobacz także

  • Kobieta na tle antyamerykańskiego muralu w Teheranie Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Kobieta na tle antyamerykańskiego muralu w Teheranie Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    USA i Iran przy jednym stole. Rozpoczęły się rozmowy delegacji

  • Ali Szamchani. Fot. Mohammad Ali Marizad/ Wiki Commons/ domena publiczna
    Ali Szamchani. Fot. Mohammad Ali Marizad/ Wiki Commons/ domena publiczna

    Doradca rządzącego Iranem: nie przekażemy wzbogaconego uranu

  • Masud Pezeszkian. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Masud Pezeszkian. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Prezydent Iranu: poleciłem szefowi MSZ dążenie do „uczciwych i sprawiedliwych negocjacji” z USA

  • Bilboard w Teheranie, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Bilboard w Teheranie, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Silne eksplozje w Iranie. Władze badają przyczynę

Serwisy ogólnodostępne PAP