O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Pełczyńska-Nałęcz o rozłamie w Polsce 2050: to dezercja. Hołownia: ogromny polityczny błąd

Szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, odnosząc się do rozłamu w jej ugrupowaniu oceniła, że część posłów nie zaakceptowała wyniku demokratycznych wyborów w partii i zdezerterowała z jej szeregów. Zapewniła, że ugrupowanie pozostaje wyrazistym centrum, wiernym swojej tożsamości i koalicji 15 października. Były lider Polski 2050 Szymon Hołownia ocenił, że do rozłamu w Polsce 2050 i utworzenia nowego klubu Centrum doprowadziła nienawiść do przewodniczącej partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia i przewodnicząca partii Polska 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Fot. PAP/Leszek Szymański
Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia i przewodnicząca partii Polska 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Fot. PAP/Leszek Szymański

Wcześniej w środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska powiadomiła, że wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła Polskę 2050 i utworzy nowy klub parlamentarny Centrum. Jak dodała, deklaracje przystąpienia do klubu zgłosiło 15 posłów i 3 senatorów z dotychczasowego klubu Polski 2050. Oznacza to, iż w klubie Polska 2050 pozostanie 15 posłów, co jest minimalną liczbą pozwalającą na dalsze trwanie klubu parlamentarnego.

Image
Kluby i koła poselskie w Sejmie. Autor: Adam Ziemienowicz
Kluby i koła poselskie w Sejmie. Autor: Adam Ziemienowicz

- Ludzie Polski 2050 dokonali demokratycznego wyboru. Mieliśmy w naszej partii prawdziwe, demokratyczne wybory (na szefa partii - PAP). Egzamin z demokracji nie polega na tym, żeby w wyborach wystartować. Największy egzamin z demokracji to jest zaakceptowanie wyboru demokratycznej większości. Niestety część naszych posłanek i posłów nie zdała tego egzaminu. Nie pogodzili się z wynikiem demokratycznych wyborów w naszej partii i z naszej partii zdezerterowali - powiedziała szefowa Polski 2050.

To jest smutne, to jest rozczarowujące. Ale Polska 2050 była, jest i będzie. Tu jest Polska 2050

Szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz

Dodała też, że partia ma jasną tożsamość i kierunek działania, a także określiła ugrupowanie jako wyraziste centrum - formację, która opowiada się po stronie mieszkańców i klasy średniej, a nie wielkich korporacji. Podkreśliła też, że jako sygnatariusze umowy koalicyjnej są częścią koalicji 15 października.

Hołownia: do rozłamu w Polsce 2050 doprowadziła nienawiść do przewodniczącej partii

Były lider Polski 2050 Szymon Hołownia ocenił, że do rozłamu w Polsce 2050 i utworzenia nowego klubu Centrum doprowadziła nienawiść do przewodniczącej partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Zapewnił, że nadal będzie członkiem klubu Polska 2050.

W środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ogłosiła, że grupa kilkunastu parlamentarzystów opuściła Polskę 2050 i utworzy nowy klub parlamentarny Centrum. Łącznie akces do nowego klubu zgłosiło 15 posłów (w tym jedna posłanka niezrzeszona) i 3 senatorów.

Hołownia przypomniał, że jako założyciel Polski 2050 zapraszał do współpracy poszczególnych działaczy, którzy dziś odchodzą z klubu i partii Polska 2050, akceptował ich nazwiska na listach wyborczych „na biorących miejscach”.

- Pamiętam, jakie walki toczyłem, również z koalicjantami o to, żeby znalazło się miejsce na listach wyborczych dla Piotra Masłowskiego, dla Ewy Szymanowskiej, dla Aleksandry Leo, dla innych, którzy dzisiaj mówią „dziękujemy, odchodzimy”. W zasadzie nie mówią: „dziękujemy, odchodzimy”, bo ze mną nikt z nich o tym nie rozmawiał - stwierdził Hołownia. Dodał, że czuje się też oszukany przez Hennig-Kloskę. Podkreślił, że w rozmowach z koalicjantami wielokrotnie bronił ministrę w różnych kryzysowych sytuacjach.

Rozpad Polski 2050. Hołownia ocenia

Przyznał, że rozłam w Polsce 2050 boli go i „rozdziera mu serce". Jego zdaniem, do rozłamu doprowadziła nienawiść do wybranej w demokratycznych wyborach przewodniczącej partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

- Ta grupa rozłamowców, która opuściła dziś Polskę 2050 pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski, nie odchodzi z tego powodu, że ma inne pomysły na politykę, (...) ma inny program. Powód ich odejścia jest jeden: nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. (...) To nienawiść do wybranej w demokratycznych wyborach przewodniczącej, doprowadziła do tego dzisiejszego podziału - ocenił.

Oświadczył, że „rozłamowcy pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski” z automatu tracą miejsca w ciałach statutowych Polski 2050.

Więcej

Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Fot. PAP/Radek Pietruszka

Rozpad Polski 2050. Premier Tusk uspokaja

- Przestają być członkami partii. Idą w przestrzeń, w której będą klubem parlamentarnym. Nie mając partii, nie mając żadnego organicznego podłoża, będąc zawieszeni tylko na parlamentarnej aktywności. To im wystarczy do tego, żeby negocjować z premierem (...), ale to z całą pewnością nie wystarczy, żeby w wyborach w 2027 roku być czymś więcej niż wypełniaczem list Koalicji Obywatelskiej - uważa Hołownia.

Wicemarszałek Sejmu zapewnił, że pozostaje w Polsce 2050, która była jego pierwszą partią. - Klub mamy nadal (...), jest w nim co najmniej - to wiemy na pewno - 15 posłów, jeden senator - powiedział.

- Spodziewam się, że jak już ten kurz bitewny opadnie, to kolejne osoby jednak pójdą po rozum do głowy i zaczną z powrotem tam, gdzie jest Polska 2050, dołączać - dodał Hołownia.

Hołownia ocenił też, że parlamentarzyści, którzy zdecydowali się odejść z klubu Polska 2050, to osoby, które jeszcze nie przegrały w życiu politycznym. - Uważam, że to ich ogromny polityczny błąd, za który zapłacą - powiedział.

Stwierdził również, że sam popełnił błąd, oddając przywództwo w partii. - Nie wiedziałem jeszcze wtedy, kto będzie przewodniczącym - dodał.

W drugiej turze wyborów w Polsce 2050 o przywództwo w partii ubiegały się Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.(PAP)

kmz/ andr/ ugw/ ktl/
 

nno/ iwo/ rbk/ ppa/

Zobacz także

  • Włodzimierz Czarzasty, fot. PAP/Piotr Nowak
    Włodzimierz Czarzasty, fot. PAP/Piotr Nowak

    Marszałek Czarzasty: do Sejmu wpłynął wniosek o utworzenie klubu Centrum

  • Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Rozpad Polski 2050. Premier Tusk uspokaja

  • Ewa Schaedler. Fot. PAP/Leszek Szymański
    Ewa Schaedler. Fot. PAP/Leszek Szymański

    Ewa Schaedler z Polski 2050: o sprawach wewnątrzpartyjnych nie powinniśmy dyskutować przez media

  • Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Fot. PAP/Emil Barwaniec
    Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Fot. PAP/Emil Barwaniec

    Pełczyńska-Nałęcz: Rada Pokoju nie jest organizacją, do której Polska powinna przystąpić

Serwisy ogólnodostępne PAP