Pełczyńska-Nałęcz: zgłosimy poprawki do projektu ustawy o najmie krótkoterminowym
Polska 2050 przedstawi poprawki do projektu ustawy o najmie krótkoterminowym, które zabezpieczą interesy mieszkańców oraz samorządów – przekazała w środę w Krakowie ministra funduszy i polityki regionalnej oraz przewodnicząca tej partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Szefowa MFiPR poinformowała podczas briefingu, że w do projektu ustawy zgłoszone zostaną dwie grupy poprawek – pierwsza dająca mieszkańcom zrzeszonym we wspólnotach mieszkaniowych i spółdzielniach prawo do decydowania, czy chcą mieć tego typu działalność w swoich budynkach oraz nakazująca ujawnianie informacji o prowadzeniu krótkiego najmu w budynkach mieszkalnych, aby kupujący tam mieszkania mieli tego świadomość.
Druga grupa poprawek – zapowiedziała Pełczyńska-Nałęcz - dotyczy samorządów. - Oczekujemy, że samorządy będą mogły wprowadzać strefy wolne od krótkiego najmu, ale także będą miały bardziej precyzyjne instrumenty, np. pozwalające im decydować o okresach w których taki najem jest możliwy na danym obszarze – powiedziała ministra.
Według niej są to rozwiązania proponowane przez Polska 2050 w projekcie ustawy, który „jest w Sejmie już prawie od roku mrożony”. - Ale dobre rozwiązania (…) ważne żeby się znalazły więc je copy-paste (kopiuj-wklej) przenosimy do tej ustawy rządowej – dodała szefowa resortu funduszy.
Według niej po burzliwej dyskusji publicznej „nasze argumenty i argumenty ludzi trafiły do naszych koalicjantów, więc dzisiaj jest zgoda, że mają być prawa dla samorządów i mają być prawa dla mieszkańców”.
- Natomiast jakie będą szczegółowe zapisy, to oczywiście diabeł zawsze tkwi w szczegółach, a my będziemy bardzo tego pilnować, żeby to nie były prawa teoretyczne, niemożliwe do zastosowania w praktyce – zapowiedziała Pełczyńska-Nałęcz.
„Jest pełna wola do współpracy”
Zadeklarowała, że ze strony jej ugrupowania „jest pełna wola do współpracy”. - Ale ramy tej współpracy wyznaczają dobre rozwiązania, a więc jeżeli komuś znowu by przyszło do głowy, żeby wycinać prawa samorządów i mieszkańców, my się na to nie zgodzimy – zaznaczyła ministra.
Podkreśliła, że proponowane rozwiązania zostały przyjęte i z powodzeniem funkcjonują w 14 krajach europejskich.
- W Krakowie, w Warszawie, wszędzie tam gdzie przyjeżdżają turyści my musimy pamiętać, że jednak stali mieszkańcy są najważniejsi, ich spokój w ich domach to jest to co im się należy. W związku z tym ucywilizowanie, nie zakazanie, bo nikt nie chce zakazywać krótkiego najmu – oceniła Pełczyńska-Nałęcz.
We wtorek premier Donald Tusk zapowiedział, że zwróci się do ministra sportu i turystyki oraz szefowej MFiPR o wypracowanie rozwiązań ws. projektu ustawy o najmie krótkoterminowym. Podkreślił, że jeżeli będzie taka potrzeba to do projektu zgłoszona zostanie autopoprawka rządowa.
Projekt nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych oraz niektórych innych ustaw został przyjęty przez rząd w połowie lipca br. Doprecyzowuje pojęcie usługi hotelarskiej, przyjmując, że uznaje się za nią krótkotrwałą usługę trwającą nie dłużej niż 30 dni, a pojęcie to jest tożsame z pojęciem „najmu krótkoterminowego”. Według resortu sportu i turystyki ma to na celu zwalczanie szarej strefy i stanowi wykonanie unijnego rozporządzenia.
W projekcie zawarto też definicję „przedsiębiorcy” - taką samą, jaką zawiera ustawa o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Zmiana przewiduje rejestrację wszystkich obiektów najmu krótkoterminowego, niezależnie od tego, kto będzie je prowadził.
Co ma się zmienić?
Proponowane zmiany przewidują wprowadzenie sankcji za naruszenie zasad dotyczących świadczenia usług hotelarskich. W projekcie przewidziano też, że minister właściwy ds. turystyki opublikuje Centralny Wykaz Turystyczny Obiektów Noclegowych, który ma umożliwić zebranie w jednym punkcie informacji, dotyczących tzw. innych obiektów, w których są świadczone usługi hotelarskie.
Przedsiębiorcy zamierzający świadczyć usługi hotelarskie „w innym obiekcie niż obiekt hotelarski”, a także rolnicy chcący prowadzić usługi hotelarskie w gospodarstwie rolnym, podobnie jak obecnie, będą obowiązani zgłosić obiekt do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, a także przedłożyć regulamin porządkowy oraz oświadczyć pod rygorem odpowiedzialności karnej, że obiekt spełnia określone wymagania.
Projekt doprecyzowuje, że każdy obiekt, w którym są świadczone usługi hotelarskie, będzie obligatoryjnie miał regulamin porządkowy oraz przepisy dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa małoletnim przebywającym na terenie obiektu.
Zmiany zakładają wprowadzenie kar administracyjnych do 50 tys. zł m.in. za używanie oznaczeń, które mogą wprowadzić klientów w błąd co do rodzaju lub kategorii obiektu, prowadzenie działalności bez decyzji o zaszeregowaniu do odpowiedniego rodzaju i kategorii, bez wpisu do właściwej ewidencji albo po jego zawieszeniu. W przypadku powtarzających się naruszeń w zakresie bezpieczeństwa i porządku publicznego obiekt będzie mógł zostać wykreślony z wykazu.
W pierwotnym kształcie projekt przewidywał także, że rady gmin będą mogły wyznaczać strefy, w których obowiązuje zakaz prowadzenia najmu krótkoterminowego. Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki (KO) wniósł jednak autopoprawkę, która to rozwiązanie wykreśliło.
Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska - Nałęcz stwierdziła wówczas, że projekt nie daje praw samorządom w ustanawianiu stref wolnych od takiego najmu. Zgłosiła ona wobec tego projektu formalne zdanie odrębne.
Wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś tłumaczył, że poprawka wykreślająca możliwość wprowadzenia stref wolnych od najmu krótkoterminowego została przyjęta, ponieważ takie rozwiązanie „nie jest konieczne”. Wskazywał m.in., że niektóre kraje, na przykład Hiszpania, po wprowadzeniu stref, zaczęły się z takich przepisów wycofywać. Dodał, gdyby gmina wprowadzała strefę z zakazem najmu krótkoterminowego, wokół jej granic powstawałyby „podstrefy nadmiernego najmu hotelarskiego i krótkoterminowego”.
W poniedziałek Wirtualna Polska poinformowała, że Ireneusz Raś w 2020 r. kupił trzy mikrokawalerki w łódzkiej kamienicy pod wynajem. Według portalu w grudniu 2023 r. - trzy miesiące przed wejściem do rządu sprzedał dwie z nich swojemu bratu, a trzecia przypadła jego byłej żonie. Polityk pytany o tę sprawę podkreślił, że nie widzi konfliktu interesów, oraz że nie informował wcześniej premiera Donalda Tuska o czerpaniu dochodów z tych nieruchomości.
Raś odnosząc się do tej publikacji podkreślił, że wszelkie działania legislacyjne dotyczące najmu krótkoterminowego prowadzone są w sposób w pełni transparentny oraz zgodny z obowiązującymi procedurami, a każdy etap tych prac jest udokumentowany i powszechnie dostępny. (PAP)
rgr/ drag/gn/