Polscy samorządowcy wśród uczestników Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku
Na Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC) do Gdańska przyjadą przedstawiciele polskich władz samorządowych. Współpraca polskich i ukraińskich samorządów otwiera drzwi polskim firmom w Ukrainie - powiedział Kamil Czyż, przedstawiciel władz Rzeszowa, gdzie w kwietniu odbyła się „prekonferencja”.
Ukraine Recovery Conference (URC 2026) rozpocznie się w czwartek i potrwa dwa dni. Celem organizowanego co roku, międzynarodowego spotkania jest mobilizowanie wsparcia na odbudowę Ukrainy ze zniszczeń wojennych. W poprzednich latach konferencje URC odbyły się w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano.
Czyż, dyrektor ds. marki miasta w rzeszowskim ratuszu, powiedział PAP, że liczy, iż w Gdańsku będą kontynuowane rozmowy o polskiej armadzie dronowej, którą w Rzeszowie w kwietniu ogłosił premier Donald Tusk. Odbyła się tam „prekonferencja” URC, czyli spotkanie wprowadzające do spotkania w Gdańsku. Oprócz Tuska w obradach w Rzeszowie uczestniczyła premierka Ukrainy Julia Swyrydenko, która przyjedzie również do stolicy Pomorza jako przewodnicząca ukraińskiej delegacji (prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwołał przyjazd).
- Można by sobie pomyśleć, że miasto niewiele ma wspólnego z przemysłem obronnym. Nasze miasto jest akurat wyjątkowe, bo razem z kilkunastoma podmiotami z branży obronnej i lotniczej stworzyliśmy klaster dronowy, który ma około 30 członków. Tam są duże podmioty typu Boeing, ale też mniejsze, które będą lub już są dostawcami i poddostawcami dla przemysłu dronowego - powiedział przedstawiciel Rzeszowa. Dlatego - podkreślił - dla władz samorządowych dyskusje dotyczące polityki obronnej Europy też są istotne.
Europoseł KO Jacek Protas powiedział PAP, że gdy wojna się zakończy i ruszy odbudowa Ukrainy, regiony przygraniczne w krajach sąsiedzkich mogą nadal pełnić funkcję zaplecza, którym stały się podczas wojny. - Dzisiaj szczególnie województwa podkarpackie i lubelskie pełnią rolę zaplecza logistycznego, przeładunkowego dla firm polskich i dla firm z innych części Europy. To wiąże się oczywiście z pewnymi problemami, ale też jest szansą dla tych regionów - podkreślił.
- O ile dla województw warmińsko-mazurskiego i podlaskiego granica stała się barierą rozwoju, o tyle dla lubelskiego i podkarpackiego bliskość Ukrainy jest impulsem rozwojowym, który może być kontynuowany po wojnie - zaznaczył Protas. - Trzeba im w tym tylko pomóc, przeznaczając na to dodatkowe pieniądze.
Czyż zwrócił uwagę, że już teraz owoce przynosi współpraca, którą Rzeszów nawiązał z blisko 30 miastami w Ukrainie. - To niekoniecznie są miasta partnerskie, lecz ośrodki, z którymi coś wspólnie robimy - sprecyzował. Naturalnym partnerem polskiego miasta jest Lwów, z którym Rzeszów współpracuje w zakresie rehabilitacji, głównie żołnierzy, którzy na wojnie np. utracili kończyny.
- Ta współpraca samorządowa przekłada się na proces włączania Ukrainy do struktur europejskich i dzielenia się doświadczeniem, które my już mamy jako samorząd. W ten sposób budujemy też kontakty biznesowe. Dzięki temu, co robimy z samorządami ukraińskimi, otwieramy drzwi polskim firmom w Ukrainie. Gdy trzeba takiego uwiarygodnienia podmiotu gospodarczego, jest to prostsze, jeżeli my już współpracujemy pomiędzy miastami - podkreślił przedstawiciel władz Rzeszowa.
Przedstawiciele władz regionalnych UE otworzyli obrady już w środę - spotkaniem Europejskiego Sojuszu Miast i Regionów na rzecz Odbudowy Ukrainy, który został zawiązany w 2022 r. z inicjatywy Komitetu Regionów, unijnego ciała doradczego. (PAP)
mce/ kj/ jpn/ know/