O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Polska zwiększy liczbę żołnierzy na Łotwie

Będzie więcej polskich żołnierzy na Łotwie, bo Polska chce zwiększać swoją obecność - powiedział w środę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jesteśmy bardzo wdzięczni za polskie wsparcie - mówił szef łotewskiego MON Andris Spruds.

Szef MON: polska armia pozostanie obecna u naszych sojuszników w NATO. Fot. X/MON (zdjęcie ilustracyjne)
Szef MON: polska armia pozostanie obecna u naszych sojuszników w NATO. Fot. X/MON (zdjęcie ilustracyjne)

Kosiniak-Kamysz, Spruds oraz wicepremier, minister obrony Słowacji Robert Kalinak i minister obrony Estonii Hanno Pevkur wzięli w środę udział w panelu poświęconym państwom północno-wschodniej flanki NATO, który odbył się podczas konferencji Defence24 Days w Warszawie.

Szef MON: polska armia pozostanie obecna u naszych sojuszników w NATO

Szef polskiego resortu obrony podkreślił, że polska armia pozostanie obecna u naszych sojuszników w NATO. - Drogi Andris mówił o tym, że jesteśmy na Łotwie. Będzie nas tam jeszcze więcej, bo chcemy zwiększać swoją obecność - oświadczył Kosiniak-Kamysz.

- Nie możemy dać żadnemu z państw poczucia, że są różne kategorie w NATO. (...) Dzisiaj Europa Środkowa jest najbardziej ożywczą częścią Europy - ocenił szef polskiego MON, dodając że stało się to przede wszystkim dzięki bezpieczeństwu wewnętrznemu, zachowaniu spójności kulturowej oraz zablokowaniu nielegalnej imigracji.

Kosiniak-Kamysz przypomniał, że podczas ze

Więcej

Szef MON: Jeżeli my nie będziemy aktywni, to nie ma takiej armii, innego sojuszu, który nas obroni. Fot. X/MON
Szef MON: Jeżeli my nie będziemy aktywni, to nie ma takiej armii, innego sojuszu, który nas obroni. Fot. X/MON

Najsilniejsza i największa armia w Europie. Szef MON apeluje do przemysłu zbrojeniowego

szłorocznego szczytu NATO w Hadze jednomyślnie podjęto wspólną decyzję o zwiększeniu wydatków na obronność we wszystkich państwach Sojuszu do poziomu 5 proc. PKB rocznie do 2035 r. - Według mojej najlepszej wiedzy, rozeznania i doświadczenia, które współdzielę z polską armią, z szefem sztabu (Wiesławem Kukułą - PAP), to musi się wydarzyć dużo wcześniej i nie może być to udawane. (...) Europa może i musi robić więcej - podkreślił.

Zdaniem szefa polskiego MON Europa nie powinna koncentrować się jedynie na tworzeniu mechanizmów pożyczkowych takich jak unijny SAFE, ponieważ „pożyczki nie załatwią wszystkiego”. Jako inną możliwość wsparcia obronności wskazał granty i systemy dofinansowywania, w szczególności nowych, niskokosztowych technologii. Ocenił ponadto, że póki będzie nierównomierny rozkład wydatków na bezpieczeństwo między Europą a Stanami Zjednoczonymi, to Stary Kontynent nie będzie prawdziwym partnerem dla Amerykanów. - Dzisiaj mamy proporcje 60 do 40 - 60 proc. w NATO wydają Amerykanie, 40 proc. Europa z Kanadą - wskazał.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że rolą Polski jest integrowanie polityk bezpieczeństwa państw regionu. - My chcemy brać tę odpowiedzialność na siebie - zapewnił.

Minister obrony Słowacji Robert Kalinak powiedział, że w ostatnich 2-3 latach Słowacja zmieniła swoje priorytety jeżeli chodzi o obronność i bezpieczeństwo. Podkreślił, że obecnie najważniejszym zadaniem stało się osiągnięcie samowystarczalności, aby w razie zaistnienia konfliktu zbrojnego problemy z logistyką bądź brakiem amunicji nie zaważyły na niepowodzeniu działań.

Kalinak podkreślił również, że aby zwiększyć swoje bezpieczeństwo Europa musi szukać partnerów poza kontynentem i przekonywać do siebie państwa takie jak Chiny czy Indie. - Wszyscy widzimy, jak Chiny i Rosją zbliżają się do siebie. Państwa te nie są naturalnymi przyjaciółmi, ale czy chcemy, żeby Rosja stała się kompletnie zależna od Chin? - pytał szef słowackiego resortu obrony.

Z kolei minister obrony Łotwy Andris Spruds podkreślił, że Europa w sytuacji zagrożenia musi wykazać się odpowiednim nastawieniem, tak, aby była gotowa do działania „nawet dzisiaj”. - Europa musi zrobić krok naprzód. Tutaj, na wschodniej flance, musimy dawać przykład - powiedział.

 Andris Spruds: Łotwa jest bardzo wdzięczna za sojusznicze, w tym polskie wsparcie w ramach wielonarodowej grupy bojowej NATO

Podkreślił również, że Łotwa jest bardzo wdzięczna za sojusznicze, w tym polskie wsparcie w ramach wielonarodowej grupy bojowej NATO. Dodał, że wielkość sił NATO na Łotwie może ulec zwiększeniu. - To świetna wiadomość - stwierdził Spruds.

Zdaniem ministra obrony Estonii Hanno Pevkura pomimo tego, że w ostatnim czasie w relacjach transatlantyckich pojawiły się pęknięcia, to celem strategicznym NATO pozostaje zachowanie jedności. Zwrócił uwagę na fakt, że w perspektywie globalnej każdy europejski kraj jest niewielki, dlatego też Europa musi działać jako jedność.

Na koniec panelu Kosiniak-Kamysz powiedział, że ma „święte przekonanie, że wojna jest zawsze siostrą biedy”. - Lepiej zapobiegać niż leczyć. Lepiej zainwestować dzisiaj i być bezpiecznym, niż ponosić koszty wojny. Uważam, że to jest przesłanie, które z tego dzisiejszego spotkania musi wybrzmieć - ocenił.

Defence24 Days to konferencja branży obronnej i sektora bezpieczeństwa poświęcona strategicznym aspektom obronności państwa w wymiarze krajowym i międzynarodowym. Patronem medialnym wydarzenia jest Polska Agencja Prasowa.

Polski Kontyngent Wojskowy na Łotwie (pododdział pancerny) to część rozlokowanej na mocy decyzji szczytu NATO w Warszawie wielonarodowej grupy bojowej NATO pod dowództwem Kanady w ramach wzmocnionej wysuniętej obecności (enhanced Forward Presence, eFP). Obecna XVIII zmiana PKW Łotwa rozpoczęła się w listopadzie; trzon polskiego kontyngentu stanowią żołnierze 10 Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa.

W skład wielonarodowych sił NATO na Łotwie, stacjonujących w tym kraju od 2017 r., wchodzą obecnie wojska z kilkunastu państw. Jesienią 2024 roku jednostka awansowała do szczebla brygady; Łotwa jest pierwszym krajem na wschodniej flance, gdzie Sojusz utworzył grupę bojową tej wielkości. Pełną gotowość bojową ma osiągnąć w 2026 r., przy docelowej liczbie ponad 3500 żołnierzy z krajów sojuszniczych. Oprócz Kanadyjczyków i Polaków w jej skład wchodzą żołnierze m.in. z Włoch, Albanii, Słowenii, Hiszpanii, Danii, a od początku tego roku również Szwecji.(PAP)

iwo/ rbk/gn/

Tematy

Zobacz także

  • Szef MON: Jeżeli my nie będziemy aktywni, to nie ma takiej armii, innego sojuszu, który nas obroni. Fot. X/MON
    Szef MON: Jeżeli my nie będziemy aktywni, to nie ma takiej armii, innego sojuszu, który nas obroni. Fot. X/MON

    Najsilniejsza i największa armia w Europie. Szef MON apeluje do przemysłu zbrojeniowego

  • Donald Trump. Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER
    Donald Trump. Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER

    Trump: analizujemy zmniejszenie liczby naszych żołnierzy w Niemczech

  • Ministrowie obronny Polski i Francji podpisali deklarację o współpracy Fot. X/Ministerstwo Obrony Narodowej
    Ministrowie obronny Polski i Francji podpisali deklarację o współpracy Fot. X/Ministerstwo Obrony Narodowej

    Airbus, Thales Alenia i polski RADMOR zbudują satelitę geostacjonarnego dla polskiego wojska

  • Dron militarny. Fot. PAP/EPA/Maria Senovilla
    Dron militarny. Fot. PAP/EPA/Maria Senovilla

    Ekspert: rośnie rola technologii cyfrowych, ale drony nie wygrywają wojen

Serwisy ogólnodostępne PAP