O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Najsilniejsza i największa armia w Europie. Szef MON apeluje do przemysłu zbrojeniowego

Potrzebne jest jeszcze większe zaangażowanie przemysłu zbrojeniowego, który powinien pracować 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu, żeby dostarczyć sprzęt do roku 2030 – podkreślił w środę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odnosząc się do realizacji programu SAFE .

Szef MON: Jeżeli my nie będziemy aktywni, to nie ma takiej armii, innego sojuszu, który nas obroni. Fot. X/MON
Szef MON: Jeżeli my nie będziemy aktywni, to nie ma takiej armii, innego sojuszu, który nas obroni. Fot. X/MON

Umowa pożyczkowa z programu SAFE dla Polski została zatwierdzona przez Komisję Europejską jako pierwsza i ma zostać podpisana w piątek w Warszawie. Podpiszą ją unijni komisarze Piotr Serafin i Andrius Kubilius oraz szefowie MON i MF, Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Andrzej Domański.

Minister obrony narodowej podczas inauguracji VIII edycji Defence24 Days przypomniał, że od chwili objęcia kierownictwa w resorcie obrony, w budowie bezpieczeństwa najważniejsze dla niego są trzy filary, oparte na silnym społeczeństwie, silnej armii oraz silnych sojuszach.

Jak podkreślił, „nie ma bezpiecznej Polski bez ludzi, którzy są w to zaangażowani”. – Odpowiedzialność za obronę państwa spoczywa na nas wszystkich. Jeżeli Polska zostałaby zaatakowana, broni się nie tylko siłą swojej armii, broni się siłą wszystkich swoich instytucji, każdego z nas – mówił wicepremier.

Szef MON: Jeżeli my nie będziemy aktywni, to nie ma takiej armii, innego sojuszu, który nas obroni 

Dlatego też, wskazał, przygotowanie do ewentualnego zagrożenia, poprzez m.in. szkolenia czy budowę obrony cywilnej i ochrony ludności, składa się „w totalną, powszechną obronę”. - Jeżeli my nie będziemy aktywni, to nie ma takiej armii, innego sojuszu, który nas obroni – zaznaczył szef MON.

Nawiązując do drugiego filaru bezpieczeństwa, wicepremier ocenił, że jesteśmy świadkami „największych inwestycji w historii Polski - w budowę silnej, dobrze zorganizowanej, zarządzanej armii”. Podkreślił, że celem strategicznym jest transformacja do armii liczącej 500 tys. żołnierzy, z czego 300 tys. żołnierzy zawodowych, a 200 tys. rezerw wysokiej gotowości.

- W roku 2030 Polska będzie miała najsilniejszą i największą armię w Europie. Najlepiej zorganizowaną i wyposażoną. To jest nasz cel strategiczny, któremu poświęcamy wszystkie nasze możliwe działania – podkreślił szef MON.

Nawiązał również do wtorkowej decyzji Komisji Europejskiej, która zaakceptowała polską umowę pożyczkową SAFE opiewającą na blisko 190 mld zł dla armii i przemysłu zbrojeniowego.

Zdaniem szefa MON, jest to sygnał do wytężonej pracy w najbliższych tygodniach dla firm zbrojeniowych, szczególnie dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zwrócił się przy tym do państwowego oraz prywatnego przemysłu zbrojeniowego. - Jesteśmy w stanie zagrożenia, żyjemy w czasach przedwojennych, budujemy nową architekturę bezpieczeństwa. Odpowiedzią na to są większe wydatki na zbrojenia. Ale musi być odpowiedzią na to jeszcze większe zaangażowanie przemysłu zbrojeniowego, który powinien pracować 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu, na kilka zmian, żeby spełnić możliwość dostarczenia tego sprzętu do roku 2030 - powiedział.

Podkreślił, że potrzebny jest dynamiczny rozwój polskiego sektora przemysłu zbrojeniowego, niezależności produkcyjnej i przenoszenia produkcji np. do wyrzutni Patriot ze Stanów Zjednoczonych do Europy. Polska - jak zapewnił - jest tym bardzo zainteresowana.

Szef MON zauważył też, że w sferze bezpieczeństwa Unia Europejska zaczyna robić „dużo więcej niż kiedykolwiek”. - Wydatki na zbrojenia są inwestycją w niezależność Europy. Europa znów może być latarnią dla innych kontynentów, ale musi się obudzić, musi zrozumieć zagrożenie i szybko na nie odpowiedzieć. Musi odpowiedzieć dzień przed, a nie dzień po - powiedział Kosiniak-Kamysz.

O unijnej pożyczce mówiła również pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Podkreśliła, że jest dumna z pracy całego zespołu, który przez ostatnie ponad pół roku pracował nad programem SAFE. - Jestem dumna, że mimo różnych przeszkód, które były po drodze, także weta pana prezydenta, Polska jest pierwszym krajem, który skończył procedurę - dodała.

Zaznaczyła, że „Europa wreszcie bierze odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo”. - Ale mamy teraz niezwykle ważny moment takiego okna możliwości, kiedy nawiązujemy sojusze m.in z naszymi partnerami także ze Słowacji o wspólnych projektach zbrojeniowych. Albo zrobimy to teraz, albo to okno możliwości się zamknie - powiedziała pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE.

- To dzisiejsze wydarzenie jest świetnym momentem, żeby o tym rozmawiać, ale też dowozić konkrety. Po tym, jak podpiszemy umowę SAFE, tylko do końca maja Agencja Uzbrojenia podpisze prawie 40 nowych kontraktów. Pieniądze są na stole, teraz czas na fakty i konkrety - oświadczyła Sobkowiak-Czarnecka.

Szef MON nawiązał także do obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce, bez której jego zdaniem „nie ma bezpiecznej Europy”. Podkreślił, że zwiększanie obecności wojsk amerykańskich jest celem „strategicznym”. Przypomniał, że od dawna się do tego przygotowujemy i już teraz jesteśmy do tego gotowi. Jak zaznaczył, państwa NATO nie powinny czekać do 2035 r. ze zwiększeniem wydatków na obronność do 5 proc. PKB. - Trzeba to osiągnąć do 2030 roku, bo później może być już za późno - ocenił wicepremier.

Więcej

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/	Paweł Supernak
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/ Paweł Supernak

Szef MON: jesteśmy gotowi, do przyjęcia kolejnych Amerykańskich żołnierzy

Według niego, nie ma alternatywy dla NATO i nie ma alternatywy dla UE. Jak dodał, Unia powinna zabezpieczać środki, dawać zdolności i zwiększać możliwości produkcyjne państw członkowskich, a NATO - jak wskazywał - to siła armii narodowych, które tworzą sojusz. - NATO 3.0 to nie jest NATO wielu prędkości. Jest docenieniem na pewno tych sojuszników, którzy już od dawna wydają, tak jak Polska, prawie 5 proc. (PKB na obronność) - podkreślił Kosiniak-Kamysz. Zapewnił, że w „najbliższych latach” Polska będzie „jeszcze bardziej liderem europejskim filarem Sojuszu Północnoatlantyckiego”.

Również wiceszef MSWiA Czesław Mroczek, podkreślał w swoim wystąpieniu, że dbałość o bezpieczeństwo państwa to „gra zespołowa”. Wskazał, że na zadania inwestycyjne w zakresie ochrony ludności i obrony cywilnej rocznie przeznaczanych jest ponad 5 mld zł. - Te wielkie pieniądze, które przeznaczamy na te zadania, przygotowują właśnie nas do tego, by zrealizować to hasło bezpiecznego domu, byśmy budowali (...) odporność całego państwa, całego społeczeństwa - mówił.

Wskazał również, że proces wzmacniania Straży Granicznej, Policji, Państwowej Straży Pożarnej czy Służby Ochrony Państwa, ma swój wymiar w programie modernizacji służb. W jego ramach - jak przypomniał - na lata 2026-2029 przeznaczonych zostanie 11,5 mld zł, podczas gdy w poprzedniej edycji tego programu kwota ta wyniosła 5 mld zł.

Defence24 Days to konferencja branży obronnej i sektora bezpieczeństwa poświęcona strategicznym aspektom obronności państwa w wymiarze krajowym i międzynarodowym. Patronem medialnym wydarzenia jest Polska Agencja Prasowa. W rozpoczętej w środę dwudniowej konferencji biorą udział przedstawiciele rządu. W panelach eksperckich ma uczestniczyć m.in. minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

Wśród zagranicznych gości znajdą się wicepremier, minister obrony Słowacji Robert Kaliniak, minister obrony Łotwy Andris Spruds, minister obrony Estonii Hanno Pevkur, Szef Sztabu Obrony Litewskich Sił Zbrojnych Giedrius Premeneckas, wiceszef MSZ Ukrainy Ołeksandr Miszczenko oraz unijny komisarz ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Andrius Kubilius. Wojsko Polskie reprezentuje m.in. Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła oraz Szef Agencji Uzbrojenia gen. Artur Kuptel.

W konferencji wezmą udział liczni eksperci z dziedziny bezpieczeństwa, obronności oraz polityki zagranicznej, w tym przedstawiciele NATO, parlamentarzyści z Polski i zagranicy, byli prezydenci, samorządowcy oraz przedstawiciele trzeciego sektora.

Polska, której KE przyznała 43,7 mld euro, jest największym beneficjentem programu SAFE; Węgry i Francja znalazły się na drugim miejscu, mają otrzymać po 16,2 mld euro. Po podpisaniu umowy z krajami członkowskimi Komisja Europejska będzie mogła zaciągnąć pożyczki na rynkach kapitałowych i przekazać je beneficjentom.

Środki dla Polski mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu, 89 proc. funduszy ma trafić do polskiego przemysłu i gospodarki.

W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE - zakładała ona stworzenie specjalnego funduszu, do którego miałyby trafić unijne środki. W odpowiedzi na weto rząd przyjął uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna, która upoważnia szefa MON oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE. Pożyczkę zaciągnie BGK na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ). Spłata pożyczki nastąpi ze środków niewliczanych do minimalnego limitu wydatków na obronność.(PAP)

nl/ amk/ pab/ ef/ ero/ par/gn/

Zobacz także

  • Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/	Paweł Supernak
    Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/ Paweł Supernak

    Szef MON: jesteśmy gotowi, do przyjęcia kolejnych Amerykańskich żołnierzy

  • Władysław Kosiniak-Kamysz Fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Władysław Kosiniak-Kamysz Fot. PAP/Łukasz Gągulski

    Kosiniak-Kamysz o umowie SAFE. Padła data

  • Baterie systemu obrony przeciwlotniczej Patriot Fot. PAP/Leszek Szymański
    Baterie systemu obrony przeciwlotniczej Patriot Fot. PAP/Leszek Szymański

    Szef MON o systemie Patriot: nie mamy sygnałów o opóźnieniach

  • Tomasz Siemoniak i Krzysztof Gawkowski podczas uroczystości na Placu Zamkowym w Warszawie Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Tomasz Siemoniak i Krzysztof Gawkowski podczas uroczystości na Placu Zamkowym w Warszawie Fot. PAP/Radek Pietruszka

    „To nie przepisy są do wymiany”. Politycy komentują propozycję zmiany Konstytucji

Serwisy ogólnodostępne PAP