Pożar w fabryce aerozoli opanowany. „Jest bezpiecznie” [ZDJĘCIA]
Pożar zakładu produkcyjnego w Charnowie został opanowany. Trwają działania dogaszające, które mogą potrwać jeszcze kilka godzin - poinformował oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku kpt. Piotr Basarab. Jak przekazał, zniszczeniu uległo ponad 50 proc. zabudowań zakładu.
W niedzielę przed godz. 13 w miejscowości Charnowo w powiecie słupskim doszło do pożaru na terenie zakładu produkującego aerozole.
Podczas poniedziałkowego briefingu kpt. Piotr Basarab poinformował, że pożar został opanowany, jednak strażacy nadal prowadzą intensywne działania dogaszające, które z „pewnością mogą potrwać jeszcze kilka godzin”. - Jeszcze nie wszystkie zarzewia ognia zostały ugaszone. Trwa przelewanie pogorzeliska, głównie wodą, przeszukiwanie go, drobne prace rozbiórkowe - powiedział strażak.
Pytany o to, jak wygląda zakład w środku, Basarab wyjaśnił, że „ratownicy w częściach magazynowych i w częściach produkcyjnych poruszają się pomiędzy rozerwanymi opakowaniami ciśnieniowymi, które wybuchały przez kilka godzin w trakcie wczorajszych działań”.
Basarab przekazał też, że ci mieszkańcy, którzy znajdowali się w strefie zagrożenia i zostali wcześniej ewakuowani niedługo będą mogli wrócić do mieszkań. - Jest bezpiecznie (...), mieszkańcom nie będziemy utrudniali życia i niech wrócą do gospodarstw domowych. Ta decyzja jeszcze nie nastąpiła, ale ogłosimy ją wkrótce, wspólnie z policją - powiedział.
Pytany o przyczyny pożaru odparł, że strażacy przypuszczają, iż „wybuchł on w części otwartej, czyli nie w samych halach, ale to jest tylko przypuszczenie”. - O przyczynach nie możemy na tę chwilę jeszcze mówić - zaznaczył. Dodał też, że nie ma „informacji, aby jakakolwiek osoba cywilna lub ratownik ucierpiał podczas działań”.
Mówiąc o skali zniszczeń, Basarab przekazał, że „spłonęło około 6 tysięcy metrów kwadratowych hali”. - To jest to ciąg technologiczny, hala ma kształt podkowy, przylegają do niej różne budynki mniejsze, są budynki sąsiednie. Zniszczenia są dosyć potężne. Myślę, że ponad 50 proc. zakładu, jeżeli chodzi o zabudowania zostało zniszczone. Oprócz tego infrastruktura ruchoma magazynowana na zewnątrz obiektów - powiedział.
Zapytany, kiedy będzie miała miejsce następna odprawa i na miejscu pojawią się nowe służby, stwierdził, że nastąpi t około godz. 9.
W fabryce aerozoli, w której wybuchł pożar - jak informował w niedzielę na briefingu przedstawiciel starostwa powiatowego w Słupsku - pracuje około 400 osób. (PAP)
jj/ mark/ know/