Poniedziałek najcieplejszym majowym dniem w historii Wielkiej Brytanii
Poniedziałek to najcieplejszy majowy dzień w brytyjskiej historii. Rekordową temperaturę 35,5 stopni Celsjusza pokazały termometry na lotnisku Heathrow.
Biuro Meteorologiczne (Met Office) poinformowało, że tym samym pobity został rekord z lat 1922 i 1944, kiedy w kilku miejscach zanotowano 32,8 stopni.
W kilku rejonach Anglii, między innymi East Midlands, Londynie i na południowym wschodzie, w związku z upałem obowiązuje pomarańczowy alarm. Oznacza to, że szczególnie uważać powinni ludzie starsi, a w przychodniach i szpitalach może panować zwiększony ruch.
Meteorolodzy ostrzegają też przed wyższym niż zwykle o tej porze roku promieniowaniem ultrafioletowym.
Dostawca wody South East Water podaje, że w kilku miejscach mieszkańcy muszą się liczyć z niskim ciśnieniem wody, albo jej przejściowym brakiem.
- Rekordowy upał przypomina, jak zmiana klimatu wpływa na nasze życie i pokazuje jak pilne są niedawne apele o dostosowanie się do skutków upałów - powiedziała Guardianowi dr Chloe Brimicombe, nawiązując do zeszłotygodniowego raportu Komisji ds. Zmian Klimatycznych. Ostrzega on, że „globalne ocieplenie zagraża brytyjskiemu sposobowi życia", a infrastruktura kraju została zbudowana z myślą o „klimacie, który już nie istnieje".
Poniedziałek przeszedł do historii także jako najbardziej upalny w historii bank holiday (dzień wolny). Pierwszy bank holiday miał miejsce w 1871 roku.
Media obiegają zdjęcia pełnych plaż w Bournrmouth czy Brighton, oraz oblężonych miejskich basenów. - Dotychczas maj był chłodny, szczególnie wieczorem i rano. Ta zmiana temperatury była gwałtowna, zupełnie mnie zaskoczyła. Pracuję z domu, więc cały dzień spędzam albo na tarasie, albo w pobliskim parku - powiedziała PAP pani Anna, mieszkająca we wschodnim Londynie.
Upały nie objęły całego Królestwa. W Belfaście w Irlandii Północnej temperatura wynosi ok. 23 stopni, a 12 stopni w szkockim Lerwick sprzyja raczej piknikom w swetrach.
Z Londynu - Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ kj/ sma/