Portugalia potwierdza. USA dostały warunkową zgodę na używanie bazy Lajes
Rząd Portugalii dał amerykańskiemu wojsku warunkową zgodę na używanie bazy Lajes na Azorach w operacji przeciwko Iranowi „Epicka Furia”. Władze w Lizbonie podkreśliły, że zgodę wydano już po rozpoczęciu ataków i odwecie Iranu.
W poniedziałkowej rozmowie z CNN Portugal minister spraw zagranicznych Portugalii Paulo Rangel wyjaśnił, że rząd Luisa Montenegro postawił Amerykanom warunki korzystania z bazy Lajes. Sprecyzował, że Portugalia nie pozwoliła na użycie żadnego ze stacjonujących tam od 18 lutego samolotu do pierwszego uderzenia USA na Iran, które miało miejsce w sobotę.
Rangel wyjaśnił, że Lizbona wydała armii USA zgodę na korzystanie z azorskiej bazy dopiero wtedy, kiedy Iran został już zaatakowany z innych baz i zbrojnie odpowiedział na to uderzenie.
Szef portugalskiej dyplomacji dodał, że baza Lajes może być wyłącznie używana przez USA „w odpowiedzi na atak ze strony Iranu, atak musi być zgodny z zasadami konieczności i proporcjonalności, a cele operacji muszą mieć wyłącznie charakter wojskowy”.
W poniedziałek kilku polityków lewicowych ugrupowań portugalskich skrytykowało użycie bazy Lajes przez USA twierdząc, że w operacji „Epicka Furia” - jak twierdzi Teheran - zniszczone zostały m.in. obiekty cywilne.
Wojska USA na Azorach
Obecność wojsk USA na Azorach reguluje amerykańsko-portugalska umowa z 1995 r., która przewiduje, że siły powietrzne Stanów Zjednoczonych mogą korzystać z bazy Lajes do celów związanych z działaniem NATO.
Według szacunków z 2025 r. na wyspie Terceira stacjonowało dotychczas 165 amerykańskich żołnierzy wspieranych przez 400 portugalskich pracowników. W drugiej połowie lutego br. dotarło tam kolejnych 400 żołnierzy USA.
Precyzyjna liczba samolotów amerykańskiej armii w Lajes nie jest znana. Portugalskie media twierdzą, że od 18 lutego br. wylądowało tam do 30 maszyn. Wśród nich jest co najmniej piętnaście samolotów transportowych i tankujących Boeing KPC-46, samolot do transportu dużych ładunków wojskowych Boeing C-17, a także od kilku do kilkunastu myśliwców F-16.
Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)
zat/ piu/ know/