Pożar lasu w Andaluzji. Władze: większość ofiar to cudzoziemcy
Większość z 12 ofiar śmiertelnych pożaru lasu w Los Gallardos w prowincji Almeria w południowo-wschodniej Hiszpanii to cudzoziemcy – podał w piątek Antonio Sanz, minister zdrowia w regionalnym rządzie Andaluzji, gdzie leży Almeria.
Sanz poinformował, że wciąż trwa identyfikacja zwłok, jednak wszystko wskazuje na to, że „większość lub wszystkie” ofiary śmiertelne pożaru to obcokrajowcy. Z kolei minister spraw wewnętrznych rządu Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska przekazał, że ofiary są „różnych narodowości”.
Pierwsza, czteroosobowa grupa ofiar zginęła w samochodzie z kierownicą po prawej stronie, w związku z czym służby zakładają, że chodzi o obywateli brytyjskich. Lokalne władze informują również, że wśród ofiar mogą być obywatele Belgii. Kolejne siedem osób zginęło, idąc pieszo po opuszczeniu swoich pojazdów w poszukiwaniu drogi ucieczki – podała agencja EFE.
23 osoby wciąż są poszukiwane
Rząd Andaluzji poinformował, że 23 osoby wciąż są poszukiwane, a osiem odniosło obrażenia.
Przyczyną pożaru, który wybuchł w czwartek późnym popołudniem, była awaria prywatnej linii energetycznej. Ogień rozprzestrzenił się na odległość 15 km w ciągu kilku godzin, czemu sprzyjał silny wiatr. Obszar objęty pożarem charakteryzuje się licznymi wąwozami, rowami i domami rozrzuconymi po zboczach wzgórz, co utrudniało ewakuację mieszkańców.
Pożar strawił już ponad 3,2 tys. hektarów; do jego gaszenia wysłano ok. 150 strażaków i ponad 200 żołnierzy ze specjalnej jednostki wojskowej ds. kryzysowych.
W piątek kondolencje rodzinom ofiar złożył premier Hiszpanii Pedro Sanchez. Zapewnił, że „wszystkie zasoby materialne i kadrowe rządu Hiszpanii zostały już zmobilizowane w celu ugaszenia pożaru”.
Kondolencje przekazali w piątek również szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa.
Regionalny rząd Andaluzji pod przewodnictwem Juanmy Moreno z Partii Ludowej (PP) ogłosił trzydniową żałobę, która potrwa do niedzieli.
Lokalne władze i hiszpańskie media oceniają, że to jeden z najtragiczniejszych pożarów w historii kraju, w którym co roku ogień trawi tysiące hektarów terenów. Według Europejskiego Systemu o Pożarach Lasów (EFFIS) w 2025 r. w Hiszpanii płomienie strawiły ponad 393 tys. hektarów, osiem osób zginęło, 86 zostało rannych, a 42 tys. ewakuowano.
Z Madrytu Marcin Furdyna (PAP)
mrf/ kar/gn/