Mundial 2026. Hiszpania gra w ćwierćfinale z Belgią, na zwycięzcę czeka Francja
Mistrz Europy Hiszpania, wciąż bez straconej bramki w turnieju, zmierzy się o godz. 21 z Belgią w drugim ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw świata w Ameryce Północnej. Na zwycięzcę tej rywalizacji czeka już Francja, która dzień wcześniej pokonała bez kłopotów Maroko 2:0.
Faworytami piątkowego spotkania w Inglewood koło Los Angeles są Hiszpanie, pozostający niepokonani od 35 meczów. Ostatniej porażki aktualni mistrzowie Starego Kontynentu doznali 22 marca 2024 roku - 0:1 w towarzyskim meczu z Kolumbią.
Później wprawdzie musieli uznać wyższość Portugalii w finale Ligi Narodów - 8 czerwca 2025 roku, ale dopiero w rzutach karnych, więc oficjalnie jest to liczone jako remis.
W 1/16 finału tegorocznego mundialu podopieczni Luisa de la Fuente pokonali Austrię 3:0, a w kolejnej rundzie wygrali z Portugalią 1:0. W fazie grupowej również nie stracili żadnej bramki.
Ich rywal - Belgia - spisuje się jednak z meczu na mecz coraz lepiej. W 1/16 finału podopieczni Rudiego Garcii pokonali po dogrywce Senegal 3:2, choć do 85. minuty przegrywali 0:2, a jeszcze większej wiary w siebie nabrali po efektownym zwycięstwie w 1/8 finału nad współgospodarzem USA 4:1.
Trzecie starcie obu drużyn w historii mundial
To będzie trzecie starcie obu drużyn w historii mundiali. W 1986 roku w Meksyku spotkały się w także w ćwierćfinale i po 120 minutach był remis 1:1. W rzutach karnych skuteczniejsi okazali się Belgowie (5-4). Cztery lata później we Włoszech Hiszpanie wygrali w fazie grupowej 2:1.
Selekcjoner Belgów nie może skorzystać z pomocnika Amadou Onany, który w meczu z USA doznał ciężkiej kontuzji kolana i czeka go długa przerwa w grze.
Hiszpanie mają na koncie mistrzostwo świata w 2010 roku oraz czwarte miejsce w 1950. W dwóch ostatnich mundialach odpadli w 1/8 finału. Najlepszym wynikiem Belgów jest dotychczas trzecia lokata w 2018 oraz czwarta w 1986 roku. (PAP)
bia/gn/