Premier Grenlandii odniósł się do wpisu Trumpa: nie jesteśmy kawałkiem lodu
Premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen oświadczył w czwartek, że reprezentuje dumny naród dążący do utrzymania globalnego porządku. Polityk skomentował w ten sposób wpis prezydenta USA Donalda Trumpa, który nazwał Grenlandię „wielkim, źle zarządzanym kawałkiem lodu”.
– Nie jesteśmy kawałkiem lodu, jesteśmy dumną populacją 57 tys. ludzi, którzy każdego dnia pracują jako dobrzy obywatele świata, z pełnym szacunkiem dla wszystkich naszych sąsiadów – podkreślił Nielsen w wypowiedzi dla agencji Reutera.
Szef grenlandzkiego rządu przypomniał, że Grenlandia, Dania i USA prowadzą rozmowy po styczniowym spotkaniu w Waszyngtonie. Nielsen nie wykluczył zacieśnienia współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi.
Prezydent USA ponawia pretensje
Trump po środowym spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte ponownie zarzucił sojusznikom we wpisie na platformie Truth Social, że nie pomogli Ameryce w wojnie z Iranem i nie pomogą jej w kolejnym kryzysie.
„PAMIĘTAJCIE GRENLANDIĘ, TEN WIELKI, ŹLE ZARZĄDZANY KAWAŁEK LODU!!!” - napisał amerykański prezydent, odnosząc się do sprzeciwu NATO wobec przekazania Grenlandii USA.
W ostrym tonie słowa Trumpa skomentowała grenlandzka posłanka do parlamentu Danii Naaja Nathanielsen. „Nie damy się zastraszyć i nie pozwolimy, aby traktowano nas z góry” – napisała polityczka na Facebooku. Podobnie wyraziła się była parlamentarzystka z Grenlandii Aaja Chemnitz, która zachowanie amerykańskiego prezydenta nazwała „tyranią”.
Wyniki badania Centrum Zdrowia Psychicznego na Grenlandii, publikowane przez grenlandzką gazetę „Sermitsiaq”, wykazały, że powtarzające się groźby Trumpa wobec Grenlandii wywołały u Grenlandczyków poczucie niepewności, a stres doprowadził do pogorszenia jakości życia. W styczniu w grenlandzkiej stolicy Nuuk miała miejsce duża manifestacja przeciwko amerykańskim roszczeniom wobec Grenlandii.
Grenlandia jest autonomicznym terytorium zależnym Danii. (PAP)
zys/ ap/ ppa/