Premier: nie ma w tej chwili powodu do niepokoju - paliwa nie powinno w Polsce zabraknąć
Premier Donald Tusk zapewnił w poniedziałek, iż wojna w Iranie nie spowoduje, że w Polsce zabraknie paliwa. Nie ma w tej chwili powodu do niepokoju - podkreślił. Zastrzegł, że mówi o konflikcie w perspektywie tygodni, a konsekwencje przedłużającej się wojny nie są możliwe do przewidzenia.
Tusk podczas poniedziałkowej konferencji prasowej z premierem Holandii Robem Jettenem, był pytany jakie działania zamierza podjąć polski rząd w związku z dynamicznie wzrastającymi cenami ropy naftowej.
Premier Tusk zapewnił, że „nie dopuści do tego, żeby ktokolwiek zarobił na tej sytuacji krytycznej”. - Ani Orlen, ani nikt inny nie ma prawa zarobić na tej sytuacji - dodał. Zastrzegł jednak, że Polska nie ma wpływu na ceny paliw na świecie. - Z całą pewnością inny Donald ma realny wpływ na to, co się dzieje z paliwami na świecie, także tam proszę kierować pytania, a nie do skromnego polskiego Donalda - stwierdził Tusk nawiązując do amerykańskiego przywódcy.
Tusk przekazał, że polski rząd szuka „ostrożnych narzędzi”, aby ceny paliw „nie wystrzeliły ponad to, co dzieje się wokół nas”, ponieważ - jak dodał - ich ceny nie będą w Polsce dwa razy niższe niż u naszych sąsiadów.
- Jeśli chodzi o dostawy, magazyny, nie ma w tej chwili powodu do niepokoju - paliwa nie powinno w Polsce zabraknąć. Ale oczywiście mówimy o perspektywie tygodni, gdyby wojna, wbrew temu, co prezydent Trump zapowiedział, miała się przedłużyć na długie miesiące, nikt w tej chwili nie wie, co się będzie działo na rynku ropy i benzyny na świecie. Nikt nie jest w stanie tego przewidzieć. Dlatego mam nadzieję, że słowa prezydenta się sprawdzą - podkreślił szef rządu.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump napisał w niedzielę na platformie Truth Social, że „krótkoterminowe ceny ropy naftowej, które gwałtownie spadną, gdy minie groźba zniszczenia irańskiego zagrożenia nuklearnego, to bardzo niska cena dla Stanów Zjednoczonych, świata, bezpieczeństwa i pokoju”. „TYLKO GŁUPCY MYŚLĄ INACZEJ!” - dodał.
Od rozpoczęcia ataków Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran cena ropy na świecie stale rośnie. O ile przed nimi za baryłkę ropy Brent płacono poniżej 70 dolarów to w poniedziałek około godziny 13 kosztowała ona prawie 104 dolary, podczas gdy w poniedziałek nad ranem cena ta dochodziła do 117 dolarów. (PAP)
iwo/ rbk/ grg/