Premier: Polska nie chce być pasywna ws. bezpieczeństwa nuklearnego w kontekście militarnym
Polska nie chce być pasywna ws. bezpieczeństwa nuklearnego w kontekście militarnym - podkreślił we wtorek premier Donald Tusk, mówiąc o udziale we francuskim systemie odstraszania nuklearnego. W przyszłości będziemy starali się przygotować do jak najbardziej autonomicznych działań w tej kwestii - dodał.
Prezydent Francji Emmanuel Macron przedstawił w poniedziałek wizję nowego francuskiego odstraszania nuklearnego, proponując współpracę z innymi krajami europejskimi, w tym z Polską, i zapowiedział zwiększenie liczby francuskich głowic. Podkreślił, że zaawansowane odstraszanie nuklearne da europejskim sojusznikom Francji możliwość udziału w ćwiczeniach związanych z odstraszaniem.
Premier Tusk, zabierając głos przed wtorkowym posiedzeniem rządu, poinformował, że jednym z punktów obrad Rady Ministrów jest informacja na temat prowadzonych z Francją rozmów w sprawie „zaawansowanego systemu odstraszania nuklearnego”.
Jak powiedział szef rządu, kwestia ta konsultowana jest nie tylko z samą Francją, ale również z tymi państwami, które równocześnie z Polską wyraziły gotowość do współpracy i zostały zaproszone do udziału w projekcie. Poza Polską Macron wymienił siedem państw, tj.: Belgię, Danię, Grecję, Holandię, Niemcy, Szwecję i Wielką Brytanię.
Tusk poinformował, że jeszcze w marcu, podczas Szczytu Energii Atomowej w Paryżu (Nuclear Energy Summit), będzie miał okazję rozmawiać o tym nie tylko z francuskim prezydentem, ale też z innymi europejskimi partnerami.
- Polska nie będzie chciała być pasywna, jeśli chodzi także o bezpieczeństwo nuklearne w kontekście militarnym – stwierdził premier. - Będziemy współpracowali z naszymi sojusznikami, w tym z Francją, która wyszła z tą konkretną ofertą, i wraz ze wzrostem własnych, naszych autonomicznych możliwości, będziemy także starali się przygotować Polskę w przyszłości do jak najbardziej autonomicznych działań w tej kwestii – zadeklarował szef rządu.
W praktyce współpraca w ramach zapowiedzianego przez Macrona odstraszania nuklearnego może obejmować: przyjmowanie na terytorium wymienionych przez niego państw francuskich strategicznych jednostek lotniczych, wspólne ćwiczenia i demonstracje zdolności nuklearnych poza granicami Francji. Paryż argumentuje, że rozproszenie sił w Europie ma utrudnić kalkulacje potencjalnym przeciwnikom.
Macron postawił też wyraźną granicę: decyzja o ewentualnym użyciu francuskiej broni jądrowej ma pozostać wyłączną prerogatywą prezydenta Francji – bez mechanizmu współdecydowania po stronie partnerów. Francuski przywódca uzasadnia potrzebę wzmocnienia odstraszania m.in. osłabieniem globalnej architektury kontroli zbrojeń.(PAP)
from/ ugw/ ep/