Premier Wielkiej Brytanii: ataki Iranu grożą pogłębieniem kryzysu, jesteśmy po stronie Kataru
Brytyjski premier Keir Starmer wyraził w czwartek solidarność z Katarem po tym, jak Iran zaatakował największy kompleks gazowy w tym kraju i zapewnił, że Londyn będzie stał po stronie bliskowschodnich sojuszników. Minister obrony John Healey nazwał atak „poważną eskalacją”.
W środę wieczorem w ramach kolejnych ataków odwetowych Iran uderzył w obiekty energetyczne w państwach Zatoki Perskiej, w tym w kompleks Ras Laffan w Katarze, jeden z głównych światowych zakładów produkcji skroplonego gazu ziemnego.
Starmer rozmawiał z emirem Kataru
Starmer rozmawiał w czwartek na ten temat z emirem Kataru, szejkiem Tamimem bin Hamadem Al Thanim.
„(Premier) powiedział, że takie lekkomyślne ataki na infrastrukturę krytyczną stwarzają niebezpieczeństwo pogrążenia regionu jeszcze mocniej w kryzysie oraz pogłębienia poważnych skutków gospodarczych odczuwalnych na całym świecie, w tym w Wielkiej Brytanii. Omawiając bieżące wsparcie obronne, jakie Wielka Brytania zapewnia naszym partnerom w regionie, premier jasno stwierdził, że Wielka Brytania będzie nadal stała po stronie Kataru i wszystkich naszych sojuszników w Zatoce Perskiej” - napisano w komunikacie wydanym przez biuro Starmera.
Wcześniej w czwartek minister obrony Healey oświadczył, że Wielka Brytania „zintensyfikuje” wsparcie obronne dla państw Zatoki Perskiej. Podkreślił, że nocne ataki Iranu stanowią „poważną eskalację”, która grozi „dalszą destabilizacją regionu”. (PAP)
bjn/ ap/gn/