O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Premierka Danii: jesteśmy w decydującym momencie w sprawie Grenlandii

Premierka Danii Mette Frederiksen powiedziała, że jej kraj znajduje się w „decydującym momencie” w sprawie Grenlandii, autonomicznego terytorium, któremu prezydent USA Donald Trump grozi aneksją. Wsparcie dla Danii i Grenlandii wyrazili niemieccy ministrowie Johann Wadephul i Lars Klingbeil.

Mette Frederiksen Fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
Mette Frederiksen Fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

- Dochodzi do konfliktu o Grenlandię, to decydujący moment, stawka wykracza poza to, co widać gołym okiem - powiedziała Frederiksen podczas debaty z liderami duńskich partii politycznych.

Wcześniej w niedzielę liderzy wszystkich pięciu partii zasiadających w parlamencie Grenlandii napisali we wspólnym oświadczeniu, że „nie chcą być Amerykanami ani Duńczykami, ale Grenlandczykami”.

Więcej

Nuuk - stolica Grenlandii Fot. PAP/EPA/RITZAU SCANPIX
Nuuk - stolica Grenlandii Fot. PAP/EPA/RITZAU SCANPIX

Grenlandia gotowa do obrony. „Żołnierze mają podjąć walkę bez rozkazu”

Liderzy grenlandzkich partii oświadczyli, że są otwarci na „dialog z sojusznikami i krajami, z którymi współpracują”, w tym USA, ale na zasadach poszanowania dyplomacji i prawa.

Stanowisko Europy w sprawie Grenlandii

Wsparcie dla Grenlandii w niedzielę wyrazili szef MSZ Niemiec Johann Wadephul i niemiecki minister finansów Lars Klingbeil. - Jest całkiem oczywiste, że o tym, co dzieje się na Grenlandii, decydują Grenlandczycy. A także Królestwo Danii - powiedział Wadephul przed odlotem do Waszyngtonu, gdzie w poniedziałek ma spotkać się z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio.

Z kolei Klingbeil oświadczył, że „suwerenność i integralność terytorialna muszą być szanowane”. - Wzmacniamy bezpieczeństwo w Arktyce razem, jako sojusznicy NATO, a nie przeciwnicy - powiedział minister, który udał się do Waszyngtonu na spotkanie szefów resortów finansów państw G7, poświęcone kluczowym surowcom.

Więcej

Flagi kanadyjska i amerykańska Fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE
Flagi kanadyjska i amerykańska Fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE

Po groźbach wobec Grenlandii następna Kanada? Eksperci rozważają zagrożenia

Także przewodnicząca KE Ursula von der Leyen przypomniała stanowisko Unii Europejskiej w sprawie Grenlandii - Tylko Dania i Grenlandia mogą decydować o sprawach dotyczących Danii i Grenlandii. Nic o nich bez nich - powiedziała. Przyznała jednak, że jest to także temat europejski, ponieważ bezpieczeństwo Arktyki ma dla nas ogromne znaczenie. - I co najważniejsze, jest to temat dla NATO - dodała.

Bezpieczeństwo Grenlandii

Trump w piątek oświadczył, podczas spotkania w Białym Domu na temat przyszłości wenezuelskiego sektora naftowego, że chce porozumienia z Grenlandią - „jeśli nie po dobroci, to w trudniejszy sposób”. Zaznaczył, że jeśli USA tego nie zrobią, uczynią to Rosja lub Chiny.

Słowa Trumpa niejako potwierdził w niedzielę naczelny dowódca Sił Sojuszniczych NATO w Europie Alexus Grynkewich, który podczas konferencji bezpieczeństwa w Saelen w Szwecji powiedział, że na dalekiej północy obserwowane są rosyjskie i chińskie okręty podwodne.

- W miarę jak lód się cofa, a dostęp tam się rozszerza, z pewnością widzimy współpracę Rosji i Chin. Widzieliśmy chińskie okręty patrolujące z rosyjskimi nie tylko wzdłuż północnego wybrzeża Rosji, ale także na północ od Alaski i w pobliżu Kanady. To nie są pokojowe działania, oni nie badają fok czy niedźwiedzi polarnych - stwierdził Grynkewich.

Image
Autor: PAP/Adam Ziemienowicz
Autor: PAP/Adam Ziemienowicz

Dodał, że państwa członkowskie NATO prowadzą konstruktywne dyskusje na temat Grenlandii. - To jest najważniejsze: członkowie Sojuszu, którzy współpracują ze sobą od wielu lat, rozmawiają ze sobą i wspólnie pracują nad rozwiązaniem tych drażliwych kwestii - powiedział Grynkewich

Tymczasem dyplomaci z krajów nordyckich odrzucają te twierdzenia - napisał w niedzielę brytyjski dziennik „Financial Times”. - To po prostu nieprawda, że są tam Chińczycy i Rosjanie. Widziałem dane wywiadowcze. Nie ma tam żadnych okrętów ani okrętów podwodnych – powiedział jeden z wysokich rangą dyplomatów.

Agencja Bloomberg napisała, że grupa europejskich krajów, na czele w Wielką Brytanią i Niemcami, omawia plany zwiększenia swojej obecności wojskowej na Grenlandii, aby przekonać Trumpa, że Europa poważnie traktuje bezpieczeństwo w Arktyce.

Według anonimowych źródeł, na które powołuje się Bloomberg, Niemcy mają zamiar zaproponować utworzenie wspólnej misji NATO w celu monitorowania i ochrony interesów bezpieczeństwa w regionie Arktyki.

Rozmówcy Bloomberga uściślają, że misja NATO „Baltic Sentry” (Bałtycka Straż), rozpoczęta rok temu w celu ochrony infrastruktury krytycznej na Morzu Bałtyckim, mogłaby posłużyć za wzór dla nowej misji „Arctic Sentry”, która obejmowałaby Grenlandię. (PAP)

zm/ kar/ ał/

Zobacz także

  • Donald Trump. Fot. EPA/Doug Mills / POOL
    Donald Trump. Fot. EPA/Doug Mills / POOL

    Prezydent USA: pozyskamy Grenlandię po dobroci lub w inny sposób

  • Flagi kanadyjska i amerykańska Fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE
    Flagi kanadyjska i amerykańska Fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE

    Po groźbach wobec Grenlandii następna Kanada? Eksperci rozważają zagrożenia

  • Donald Trump Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER/POOL
    Donald Trump Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER/POOL

    Trump przyznał, że może zostać postawiony przed wyborem między Grenlandią i zachowaniem NATO

  • Kaja Kallas. Fot. EPA/MOHAMED HOSSAM
    Kaja Kallas. Fot. EPA/MOHAMED HOSSAM

    Kallas: dyskutujemy w Europie jak zareagować na groźby USA wobec Grenlandii

Serwisy ogólnodostępne PAP