Prezes NBP: nie wyobrażam sobie podwyżki stóp procentowych
Prezes NBP Adam Glapiński oświadczył w czwartek na konferencji prasowej, że nie wyobraża sobie sytuacji, w której konieczna byłaby podwyżka stóp procentowych. Nie jest natomiast jasne jak i kiedy stopy miałyby spadać - dodał.
Jak stwierdził Glapiński, niepewność napływających danych jest tak duża, że dziś nie może powiedzieć, czy to koniec obniżania stóp procentowych. "Ale podwyższenia sobie nie wyobrażam. Takiego skoku inflacji w górę nie przewidujemy. (...) Zakładam, że podwyżki nie będzie" - dodał.
Wskazał, że nikt się nie chce śpieszyć z obniżaniem stóp w warunkach wysokiej niepewności.
W jego ocenie, gdyby obecnie zbyt mocno obniżono stopy, niewykluczone, że trzeba by je podnosić w połowie 2024 r. "Gdyby groziłoby nam zejście ze ścieżki dezinflacji Rada się nie zawaha, żeby podwyższać stopy, jeśli będzie taka potrzeba" - powiedział.
Natomiast, w jego ocenie, to czy będzie obniżka czy nie, pokażą najbliższe miesiące. Prezes NBP zaznaczył, że być może już w styczniu bank centralny będzie miał już jasność co do nowelizacji budżetu, polityki fiskalnej rządu, tarcz osłonowych, wysokości VAT itp., i wtedy będzie można powiedzieć więcej o wysokości stóp.
Glapiński: inflacja w Polsce będzie się obniżać
Jak mówił, najnowsza projekcja NBP, którą w środę NBP krótko przedstawił w komunikacie po posiedzeniu RPP, "pokazuje, że inflacja w Polsce będzie się nadal obniżać". "Choć jej dalszy spadek - jak przewidywaliśmy już poprzednio w projekcjach - będzie wolniejszy niż dotychczas" - powiedział prezes NBP.
Jak dodał, obserwowany na całym świecie spadek inflacji, "będzie się teraz dokonywał wolniej, ale będzie dalej postępował".
"Zgodnie z tą projekcją, cel inflacyjny NBP, czyli 2,5 proc. plus/minus 1 pkt. proc., będzie osiągnie dopiero pod koniec 2025. Oznacza to, że horyzont powrotu inflacji do celu, nie zmienił się zasadniczo w stosunku do tego, który przewidywaliśmy w lipcu, mimo że obniżyliśmy stopy procentowe" - wskazał Glapiński.
Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała w środę o utrzymaniu stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie. Tym samym stopa referencyjna wynosi nadal 5.75 proc., stopa lombardowa - 6,25 proc., stopa depozytowa wynosi nadal 5,25 proc., stopa redyskontowa weksli to nadal 5,8 proc. a stopa dyskontowa weksli - 5,85 proc.
W tym roku RPP dwukrotnie obniżyła stopy procentowe. Raz we wrześniu o 75 pkt. bazowych, a drugi raz - w październiku, o 25 pkt. bazowych. Łącznie stopy spadły o 1 pkt. proc. Analitycy, którymi rozmawiała PAP, spodziewali się kolejnej obniżki także w listopadzie.
Nowa projekcja inflacji w marcu
„Listopadowa projekcja inflacji może nie być taka trafiona jak poprzednie” – powiedział prezes NBP Adam Glapiński podczas czwartkowej konferencji prasowej. „Będzie taka sama polityka pieniężna, ale zmieni się polityka fiskalna” – dodał.
Glapiński stwierdził, że jakikolwiek rząd by nie powstał, musi przyjąć obecny budżet na rok przyszły i następnie złożyć nowelizację.
„Pojawia się tutaj – dużymi literami – marzec. W marcu będziemy wszystko wiedzieć, w marcu będzie nowa projekcja (inflacji - PAP), i w marcu będziemy po nowelizacji ustawy budżetowej. I będzie dużo jasności – i proszę do tej projekcji marcowej przywiązać dużą wagę” – stwierdził prezes NBP.
Zaznaczył, że decyzje dotyczące polityki finansowej będą wpływać na sytuację gospodarstw domowych oraz na budżet, będą także kształtować koniunkturę i będą wpływać „na to, co nas interesuje w tym budynku, na inflację”.
„Przyjęliśmy najrozsądniejszą strategię – przewidujemy na podstawie tego, co jest, i natychmiast będziemy wprowadzać do modelu informacji, które będą pewne” – powiedział szef NBP.
Glapiński podkreślił, że bank centralny jest niezależny i że jego głównym celem jest walka z inflacją, przy zachowaniu tego, „żeby była równowaga wszystkich podstawowych parametrów gospodarczych.
„Niezależnie jaki rząd powstanie, my będziemy współpracować z nim tak samo jak do tej pory” – dodał prezes NBP. (PAP)
autorzy: Marek Siudaj, Aneta Oksiuta
mar/