O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Prezes PZT o Chwalińskiej: nie było momentu, żebyśmy przestali w nią wierzyć

Maja Chwalińska po latach rozmaitych problemów w trakcie tenisowej kariery odniosła w Paryżu swój największy sukces docierając do finału French Open. - Nie było momentu, żebyśmy przestali w nią wierzyć - powiedział prezes PZT Dariusz Łukaszewski o wsparciu dla zawodniczki.

Maja Chwalińska, fot. PAP/EPA/TERESA SUAREZ
Maja Chwalińska, fot. PAP/EPA/TERESA SUAREZ

Chwalińska objęta jest pomocą Polskiego Związku Tenisowego w ramach Lotto PZT Team. Łukaszewski zaczął ten temat jednak od podziękowań dla Piotra Szczypki - prezesa klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, którego barw broni 24-latka.

- On na pewno najbardziej w nią wierzył i inwestował, a wielu mówiło, że to się nie zwróci. Natomiast ze strony Polskiego Związku Tenisowego nie było momentu, żebyśmy zaczęli myśleć, że ona jest już np. za stara albo za mała. Cały czas widzieliśmy w niej tę tenisową inteligencję, która jest najważniejsza - powiedział Łukaszewicz.

W sobotnim finale Chwalińska, która musiała przebijać się przez kwalifikacje, przegrała z rozstawioną z numerem ósmym Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6.

- Na pewno wielkie nadzieje były, że jednak wynik będzie inny, aczkolwiek człowiek zdawał sobie sprawę, że Maja rozegra 10. mecz w ciągu niecałych trzech tygodni i że to jest przeogromny wysiłek - wspomniał szef PZT.

Po wyrównanym początku, mecz zmienił oblicze przy prowadzeniu Chwalińskiej 3:2. Od tego momentu Rosjanka wygrała dziewięć gemów z rzędu. Zamknęła pierwszą partię, a w drugiej prowadziła 5:0.

- Andriejewa grała doskonale, nie tylko w tym meczu, lecz we wszystkich wcześniejszych rundach i - jakby to powiedzieć - "nie pękła" pod stylem Mai, tylko była bardzo dobrze przygotowana - dodał.

Łukaszewski nie ma wątpliwości, że sukces Chwalińskiej przełoży się na zainteresowanie tenisem w Polsce. Od razu jednak zadał pytanie - tylko gdzie my będziemy grać?

- Mamy duży problem porównując się do wielu państw, jak Hiszpania, Włochy czy kraje Ameryki Południowej, bo niestety nam korty ziemne otwarte nie wystarczą. Klimat jest taki, że co najmniej na siedem miesięcy w roku potrzebujemy hal tenisowych. A to jest o wiele droższa inwestycja niż wybudowanie kortów - rozwinął myśl.

Pomóc w rozwiązaniu kwestii infrastrukturalnych ma ministerialny program budowy hal tenisowych. PZT pozytywnie zaopiniował 32 wnioski. Budowa powinna ruszyć w tym roku, a zakończyć nie później niż w 2028.

 

Z Paryża - Wojciech Kruk-Pielesiak (PAP)

wkp/ pp/ sma/

Zobacz także

  • Maja Chwalinska, fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
    Maja Chwalinska, fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

    Były reprezentant Polski o Chwalińskiej: wyruszyła w tenisowy kosmos

  • Maja Chwalińska. Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
    Maja Chwalińska. Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

    Światowe media o Chwalińskiej: koniec bajki

  • Maja Chwalińska. Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
    Maja Chwalińska. Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

    Chwalińska zabrała głos po finale: może teraz wróci przyjemność z jedzenia

  • Mirra Andriejewa. Fot. PAP/EPA/MOHAMMED BADRA
    Mirra Andriejewa. Fot. PAP/EPA/MOHAMMED BADRA

    Andriejewa zwyciężczynią French Open. Ekspert: te aspekty zdecydowały o jej triumfie

Serwisy ogólnodostępne PAP