Prezes ZBP: wyrok TSUE ws. aneksów frankowych do umów kredytowych rozsądny i wyważony
Rozsądny i wyważony - tak prezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek ocenił czwartkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczący aneksów do umów kredytowych, które zamieniały pierwotną umowę złotówkową na umowę frankową. Białek zastrzegł, że dotyczy to wąskiego grona przypadków.
W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedział na pytanie Sądu Okręgowego w Warszawie, który chciał wiedzieć, czy unieważnienie aneksu ze względu na zawarte w nim nieuczciwe warunki powinno skutkować przywróceniem pierwotnych warunków umowy kredytu, które aneks zmienił.
Prezes ZBP Tadeusz Białek powiedział PAP, że kwestia ta dotyczy pojedynczych przypadków, gdyż nie zawierano dużej liczby takich aneksów.
- TSUE nie podważył pierwotnej umowy, choć takie nadzieje miały polskie kancelarie prawne. Te nadzieje legły w gruzach, a wbrew oczekiwaniom pełnomocniczki kredytobiorcy wyrok nie okazał się przełomowy. Zgodnie z orzeczeniem, nieważność aneksu „nie zaraża” pierwotnej umowy, ona pozostaje w mocy - podkreślił.
Jak dodał, TSUE wskazał kilka okoliczności, które przez sąd krajowy powinny być badane przy podjęciu indywidualnej decyzji dotyczącej konkretnej umowy. - Trybunał generalnie opowiedział się za ważnością pierwotnych umów, ale podał pewne warunki, które sąd powinien brać pod uwagę przy ocenie każdej sytuacji indywidualnie - podkreślił.
To rozsądny, wyważony wyrok. Jest też kontynuacją dość rozsądnego podejścia TSUE do kredytów walutowych w ostatnim czasie.
Jego zdaniem TSUE dostrzega również, iż jego autorytet w ostatnim czasie jest nadużywany.
- W mojej ocenie, Trybunał zaczyna dostrzegać, że jego autorytet jest instrumentalnie wykorzystywany do działań mających na celu jedynie maksymalizację zysków kancelarii prawnych, które chciałyby - manipulując i nadinterpretując orzeczenia TSUE - tworzyć sobie nowe portfolio spraw wykorzystując jego orzeczenia do własnego marketingu. TSUE - w mojej ocenie - zaczął to od pewnego czasu dostrzegać - przekonywał Białek.
Orzeczenie Trybunału
Zgodnie z informacją na infocuria.curia.europa.eu, Trybunał w swoim wyroku podkreślił, że zapisy unijnej dyrektywy ws. nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz zasady skuteczności i proporcjonalności nie stoją na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym ustalenie nieuczciwych zapisów w aneksie umowy skutkuje przywróceniem pierwotnych zapisów tej umowy. Warunkiem jest to, że „zostaną należycie uwzględnione wynikające z takiego przywrócenia (...) negatywne konsekwencje dla tego konsumenta i korzyści dla tego przedsiębiorcy”.
Takie uwzględnienie miałoby zagwarantować, że przywrócenie pierwotnych warunków pozwoli ustanowić równowagę między prawami i obowiązkami stron umowy, a tym samym zapewnić skuteczną ochronę konsumenta. (PAP)
jls/ mmu/ know/