O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Prezydent FIFA myśli o mundialu z 64 zespołami

W tegorocznych piłkarskich mistrzostwach świata pierwszy raz uczestniczyło 48 drużyn. Jednak prezydent FIFA Gianni Infantino rozważa powiększenie turnieju do 64 zespołów. - Cały świat powinien móc marzyć o mundialu, nie tylko Europa i Ameryka Południowa - oświadczył Szwajcar.

Piłkarz DRK Chancel Mangulu Mbemba podczas Pucharu Narodów Afryki. Fot. PAP/EPA/JALAL MORCHIDI
Piłkarz DRK Chancel Mangulu Mbemba podczas Pucharu Narodów Afryki. Fot. PAP/EPA/JALAL MORCHIDI

W latach 1998-2022 w mistrzostwach świata uczestniczyły 32 reprezentacje, co oznacza, że rozgrywano 64 mecze. Podczas turnieju w Ameryce Północnej odbyły się 104 spotkania. Infantino w wywiadzie dla szwajcarskich mediów pozytywnie ocenił tę zmianę i nie wykluczył, że w przyszłości mundial zostanie rozszerzony do 64 zespołów.

- Zdecydowanie należy to rozważyć. Cały świat powinien móc marzyć o mundialu, nie tylko Europa i Ameryka Południowa. Zwiększenie liczby drużyn do 48 okazało się ogromnym sukcesem. Poziom gry był generalnie bardzo dobry. Piłka nożne stale rozwija się na całym świecie. Dla mniejszych krajów powiększony turniej to szansa i zachęta - powiedział Infantino.

MŚ 2030 z 64 zespołami?

Gospodarzami MŚ w 2030 roku będą Hiszpania, Portugalia i Maroko, z niewielką pomocą Urugwaju, Argentyny i Paragwaju, a cztery lata później - Arabia Saudyjska. Na obecny moment w tych turniejach ma uczestniczyć 48 reprezentacji, ale niewykluczone, że FIFA powiększy stawkę o kolejnych 16.

Więcej

Kylian Mbappe. Fot. PAP/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH
Kylian Mbappe. Fot. PAP/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH

Hiszpania cieszy się zwycięstwem, Mbappe królem strzelców - tak kończą się MŚ 2026

Z taką propozycją już wcześniej wyszła Południowoamerykańska Konfederacja Piłkarska (CONMEBOL), a po zakończeniu tegorocznego mundialu ten ton podtrzymał jej prezes Alejandro Dominguez.

„Następny będzie u nas! W 2030 nadchodzi mundial w Urugwaju, Argentynie i Paragwaju, wielka szansa dla piłki nożnej, by uczcić stulecie mistrzostw świata w rywalizacji z udziałem 64 drużyn!” — przekazał na platformie społecznościowej.

Kolejne rozszerzenie umożliwiłoby prawdziwie globalną partycypację. Oceania mogłaby otrzymać dwa miejsca zamiast jednego, Afryka - 13 zamiast dziewięciu, natomiast Azja 12, a nie osiem jak obecnie.

Motywacja do rozwoju

- Jeśli nie daje się mniejszym krajom szansy na udział w mistrzostwach świata, to odbiera się im motywację do rozwoju – argumentuje Infantino.

Na powiększeniu mundialu do 48 uczestników bardzo skorzystała Afryka. Aż osiem z dziewięciu drużyn z tego kontynentu awansowało do fazy pucharowej (1/16 finału). Obawiano się spadku poziomu sportowego i dysproporcji w umiejętnościach zespołów, jednak nie było to zbyt widoczne, jeśli w ogóle. Wyjątkiem był mecz Niemcy - Curacao (7:1).

Znacznie więcej było jednak „piłkarskich bajek”. Republika Zielonego Przylądka była niepokonana w fazie grupowej, a w 1/16 finału przegrała dopiero po dogrywce z broniącą tytułu Argentyną (2:3). Turniej życia rozegrał 40-letni bramkarz Vozinha, który zatrzymał wielką Hiszpanię (0:0). Z grupy wyszła również Demokratyczna Republika Konga, której mecz z Uzbekistanem (3:1) zapewnił dobrą rozrywkę z efektownymi bramkami, choć pozornie było to starcie dwóch outsiderów.

Mistrzostwa Świata z 64 drużynami oznaczałyby konieczność rozegrania 128 meczów. To dużo, ale spowodowałoby to skrócenie eliminacji, gdyż więcej miejsc gwarantowałoby bezpośredni awans do mundialu. Rozbudowany turniej byłby równoważony przez mniejszą liczbę spotkań kwalifikacyjnych.

Po rozszerzeniu byłoby 16 grup po cztery drużyny, z których po dwie awansowałyby do 1/16 finału. Oznaczałoby to koniec kalkulacji, które miały miejsce podczas amerykańskiego turnieju, gdy zajęcie trzeciego miejsca w grupie mogło dać awans, ale nie musiało. Zdarzało się, że w trzeciej kolejce fazy grupowej obu drużynom odpowiadał remis. W meczu Australia - Paragwaj nie padły bramki. Piłkarze mogli nie dać z siebie wszystkiego, gdyż wiedzieli, że podział punktów wystarczy im do wyjścia z grupy.

Więcej przychodów

Ponadto FIFA kieruje się przede wszystkim prostą logiką przychodów. Więcej meczów i drużyn oznaczałoby więcej transmisji, co zwiększyłoby zyski z praw telewizyjnych i reklam oraz zapewniło dostęp do nowych rynków.

64-zespołowy turniej miałby jednak swoje wady. Harmonogram fazy grupowej byłby niezwykle napięty. Rozgrywano by nawet pięć-sześć meczów dziennie. Jeszcze trudniej byłoby wyznaczyć dogodne godziny rozpoczęcia spotkań, które byłyby dostosowane do stref czasowych poszczególnych krajów.

Gdyby 64 drużyny grały w mundialu w 2030 roku, oznaczałoby to dwukrotny wzrost liczby uczestników w ciągu zaledwie ośmiu lat, gdyż w 2022 roku w Katarze rywalizowały 32 reprezentacje.

- Gdzie byśmy skończyli? Zapanowałby chaos - uważa Salman bin Ibrahim Al Khalifa, kierujący Azjatycką Konfederacją Piłkarską (AFC).

Mecze kwalifikacyjne byłyby znacznie mniej istotne, a co za tym idzie mniej atrakcyjne, ze względu na spadek poziomu emocji.

- Poczucie prawdziwego sukcesu w kwalifikacjach musi być podtrzymywane - uważa portugalski trener Carlos Queiroz, który podczas tegorocznego mundialu prowadził reprezentację Ghany.

Większy turniej oznaczałby konieczność zbudowania odpowiedniej infrastruktury. Na 128 meczów potrzebnych będzie od 20 do 22 stadionów. Dla porównania, zakończone MŚ rozgrywane były na 16 obiektach w trzech krajach: USA, Kanadzie i Meksyku. Oznacza to, że praktycznie niemożliwe byłoby zorganizowanie mundialu w jednym państwie.

Mundial w Hiszpanii, Portugalii i Maroku w 2030 roku został zaplanowany z myślą o 48 uczestnikach. Zwiększenie liczby drużyn do 64 wiązałoby się z koniecznością szybkiej zmiany harmonogramu kwalifikacji, choć np. w Europie zaczną się one dopiero za dwa lata.

Według doniesień medialnych obecnie nie ma gwarancji, że dodatkowych 16 ekip przyniosłoby znaczący wzrost finansowy. Nie oszacowano też wszystkich dodatkowych kosztów, m.in. budowy infrastruktury. Ponadto kolejne powiększenie turnieju mogłoby zaszkodzić prestiżowi imprezy, której pierwsza edycja odbyła się w 1930 roku w Urugwaju z udziałem... 13 reprezentacji. (PAP)

mg/ pp/

Zobacz także

  • Kibice w mieście Meksyk. Fot. PAP/EPA/MARIO GUZMAN
    Kibice w mieście Meksyk. Fot. PAP/EPA/MARIO GUZMAN

    MŚ 2026 - Meksykanie hucznie świętują awans. Są ofiary śmiertelne

  • Julia Szczecinina i Michał Woźniak. Fot. PAP/EPA/	WU HAO
    Julia Szczecinina i Michał Woźniak. Fot. PAP/EPA/ WU HAO

    MŚ w łyżwiarstwie figurowym. Czworo Polaków wystąpi w Pradze

  • Piotr Żyła. Fot. PAP/	Grzegorz Momot
    Piotr Żyła. Fot. PAP/ Grzegorz Momot

    MŚ w lotach. 15. Miejsce Żyły, dominacja Słoweńca Prevca w Oberstdorfie

  • Tomasz Bartnik. Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Tomasz Bartnik. Fot. PAP/Radek Pietruszka

    MŚ w strzelectwie. Złoty medal Bartnika w karabinie z trzech postaw na 300 m

Serwisy ogólnodostępne PAP